Adam Kaczanowski – Stary Browar

134-adam-kaczanowski-stary-browarur. 1976

Prezent stał przy scenie, zakryty płachtą materiału. Nawet jeśli ktoś nie wiedział, wystarczyło jedno trzeźwe spojrzenie, by się domyślić, że to prezent i że jest nim czekająca na odsłonięcie rzeźba. Wokół najbogatszego człowieka i jego żony zebrała się grupka wpływowych postaci. Minister kultury, obok niego artysta ze swoim francuskim kochankiem. […]
– Co ona ma za suknię… – zauważyła.
Ja też dostrzegłem córkę najbogatszego człowieka i jej ekstrawagancki strój. Dzieci multimilionera pojawiły się przy rzeźbie, stanęły w czwórkę z bukietami róż. […] W rękach najbogatszego też pojawiły się kwiaty.
– Moja droga… Kochanie… To twój wielki dzień, nie tylko z powodu otwarcia tego wspaniałego centrum… Centrum, które po raz tysięczny udowodniło mi, jak pełną energii i wielkiej siły jesteś kobietą…
Wszyscy patrzyli na nich. A my z A. na wszystkich.
– Jednak to twoje święto także z bardziej prozaicznego powodu… Jeśli oczywiście o urodzinach można powiedzieć, że są prozaiczne… […] – najbogatszy jakby na chwilę się speszył, zgubił wątek. – Mówi się, że architektura… dobra architektura to rzeźba wypełniona żywymi ludźmi…

Bez końca

Przytoczony fragment powieści Adama Kaczanowskiego dobrze oddaje atmosferę schadzek „garniturowych”, bankietowych, wernisażowych czy premierowych, które zawsze są doskonałym pretekstem do lustrowania pań i panów, zwracania na siebie uwagi, patrzenia, kto z kim co i za ile. Gdyby szukać referencji przytoczonego fragmentu, trzeba wrócić do 5 listopada 2003 r., kiedy w dniu urodzin Grażyny Kulczyk otwierane było należące do jej spółki Centrum Handlu, Biznesu i Sztuki Stary Browar. Mówiło się wówczas, że to urodzinowy prezent od najbogatszego (wtedy jeszcze) Polaka – Jana Kulczyka, dla jego (wtedy jeszcze) żony. Czekająca na odsłonięcie rzeźba to znajdujące się do dziś w holu Starego Browaru dzieło Igora Mitoraja.
Wnikliwy obserwator Adam Kaczanowski napisał dwie powieści (Bez końca, 2005, Awersja, 2007) i wydał cztery tomiki poetyckie – jak sam je charakteryzuje – o Batmanie (Powieka, 1998), o ewolucji kumulatywnej (Życie przed śmiercią, 1999), o Betty Boop (Stany, 2005) oraz o Sośnickim (Sośnicki. Szary człowiek, 2006), gdzie parafrazował i polemizował z utworami tego poznańskiego poety. W wierszu krótka wymiana ciosów z A. Kaczanowski pisze: Nie jest powiedziane, kto dłużej przetrwa, Sośnicki czy / Sośnicka. On też już jest w encyklopedii – mówię, prowadząc do kłótni. W Ikarusie Sośnickiego, pojawia się z kolei Kaczanowski:
Najpierw zgrzyt, a potem chlupot.
„Sternik jest!” wytyka czwórce
trener w ciepłej kurtce.
Kaczanowski wraca z kręgli.
Pośród mew rugby z ogryzkiem.
Mig nad blokowiskiem.

Poznań pojawia się w tytułowym wierszu z tomu Kaczanowskiego Życie przed śmiercią. Marszruta wiedzie przez ratajskie osiedla, centrum Poznania, osiedle Kopernika, stamtąd na Piątkowo, Dworzec Zachodni, ul. Głogowską i Junikowo, a kończy się na targowisku, które pamięta ul. Bema.
Adam Kaczanowski debiutował w 1994 r. wierszami opublikowanymi w „FA-arcie” i „Nowym Nurcie”, gościł na łamach „bruLionu”, „Kresów”, a w 1997 r. „Opcje” wydrukowały jego arkusz poetycki Czarna skrzynka. Prozę publikował w miesięczniku „Twórczość”. W 2000 r. otrzymał Medal Młodej Sztuki w kategorii literatury, był stypendystą Ministra Kultury. Billboard jego autorstwa zrealizowany w ramach Zewnętrznej Galerii AMS pokazano na wystawach Na zewnątrz w CSW Łaźnia w Gdańsku (2001) oraz w krakowskim Bunkrze Sztuki (2002).

Joanna Roszak
Aldona Szukalska

no images were found


Stary Browar

Centrum Handlu, Sztuki i Biznesu Stary Browar to obiekt stanowiący powód największej dumy Poznania XXI w. Imponujący kompleks znajduje się na terenie dawnego browaru Huggerów, przy ul. Półwiejskiej. Koncepcja Starego Browaru nawiązuje do poznańskich tradycji, nakazujących wiązanie instytucji kulturalnych z przedsięwzięciami biznesowymi, i tak jak w XIX w. kamienica czynszowa finansowała znajdujący się za nią Teatr Polski, tak w XXI w. galeria handlowa, biura i hotel mają finansować imprezy kulturalne i sztukę.
W połowie XIX w. na miejscu tym zbudowane zostały browary, które sukcesywnie rozbudowywano. W 1918 r. wytwarzały 72 tys. hektolitrów piwa: jasnego Kryształ oraz ciemnego Specjal. Działalność piwowarska kontynuowana była w okresie międzywojennym oraz podczas wojny. W 1944 r. zamieniono fabrykę w twierdzę, co spowodowało znaczne zniszczenia budynków. Po wojnie funkcjonowały tam państwowe browary, a gdy w 1979 r. przeniesiono je na ul. Folwarczną, jeszcze do 1997 r. wśród zdewastowanych ruin funkcjonowała wytwórnia napojów gazowanych. W 1998 r. należąca do Grażyny Kulczyk spółka Fortis kupiła nieruchomość od firmy Lech Browary Wielkopolskie, przylegające tereny od prywatnych właścicieli i Agencji Mienia Wojskowego, a potem park od miasta i wkrótce rozpoczęły się prace przy projekcie i budowie Starego Browaru.
Piotr Barełkowski i Przemysław Borkowicz zaprojektowali imponujący kompleks o narracyjnym charakterze. Pełen jest odniesień do XIX-wiecznej architektury przemysłowej i to tak udanych, że wydaje się, jakbyśmy widzieli przebudowane wnętrza sprzed stu lat (w rzeczywistości zaś historyczne fragmenty stanowią ledwie kilka procent obiektów). Hol od ul. Półwiejskiej nawiązuje do holu operowej widowni z balkonami, natomiast żeliwne kolumny, widoczne stalowe konstrukcje czy mostek łączący dwa budynki przy ul. Półwiejskiej korespondują z ówczesnymi projektami inżynierskimi. Z kolei kurtyna z tytanowo-cynkowej blachy to jakby cytat z Gehry’ego, a motyw roślinny od ul. Kościuszki kojarzy się ze sklepem Tod’s w Tokio. Zbudowany z najdroższych materiałów z niezwykłym rozmachem, bogato wykończony z dbałością o detale, kompleks jest przedmiotem dumy poznaniaków i stał się wizytówką miasta. Stary Browar, bardziej przypominający Harrodsa niż współczesne centra handlowe, uhonorowany został nagrodami dla najlepszego centrum handlowego w Europie i na świecie.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *