Alojzy Andrzej Łuczak – Ulica Gwarna

204-alojzy-luczak-ulica-gwarnaur. 1930

To był mój raj! Ulica! Ulica Bronisława Pierackiego, wciąż po dawnemu nazywana Gwarną. Sam środek poznańskiego Manhattanu. Piękne, eleganckie panie i przystojni panowie. Po jednej stronie ulicy bar „As” i wykwintna restauracja braci Dawidowskich, codziennie koncert radiowo-gramofonowy. Opodal ekskluzywna restauracja Józefa Kukiełły, po drugiej stronie – cukiernia Łączkowskiego.

Dyskretny urok ulicznika

Niewielu jest literatów, ludzi sztuki, animatorów kultury, których działania są tak związane z Poznaniem, jak Alojzego Andrzeja Łuczaka. „Lubi Poznań. Uważa go za swoją geograficzną ojczyznę – ojczyzny ideologicznej nie uznaje”. Wspominając swoje młode lata, napisał: „Wszystko, co pamiętam, zmieniło swój wymiar i barwy. To tak jak bajki zasłyszane w dzieciństwie, które, gdy do nich wracamy po latach, wydają się inne. Tak samo patrzę dziś – z oddalonej perspektywy – na moje miasto. Tu się urodziłem, tu przeżyłem całą wojnę. Gdy przywołuję w pamięci tamte czasy, z całą wyrazistością staje przede mną Poznań, miasto mojego dzieciństwa i śpiesznego dojrzewania. Nie wiedziałem wtedy, że może istnieć na świecie miasto piękniejsze. Kochałem tu wszystko, co mnie otaczało: dom rodzinny, ulice i wszystko, co wokół można było dotknąć, zobaczyć, podziwiać”. Jego książki, których akcja najczęściej osadzona jest w Poznaniu, są prawdziwą kopalnią opisów różnych poznańskich miejsc.
Alojzy Andrzej Łuczak urodził się 12 czerwca 1930 r. i przez długie lata mieszkał przy ul. Gwarnej. Pojawia się ona w wielu jego książkach. Lata przedwojenne opisuje w autobiograficznym Confiteor Deo Omnipotenti, okres wojenny zaś – kiedy pracował jako goniec-gazeciarz niemieckiej księgarni Rehfeldsche Buchhandlung – wspomina w bardzo popularnej (wydanej pięciokrotnie!) książce Głodny. Mimo że opisuje niezwykle ponure i dramatyczne czasy, rzecz napisana jest z wdziękiem i dosyć optymistyczna w wymowie, jak wszystkie książki autora. Nieco mroczniejsza w tonie jest tylko Jeszcze będziesz mi orłem…, opowiadająca o powojennych losach Łuczaka. Duża część książki poświęcona jest walce bohatera z paraliżem wywołanym przez polio, na które autor zapadł w 1947 r.
Niezwykłej determinacji wymagało zdanie – mimo ciężkiej choroby – matury w Miejskim Liceum Handlowym (1949) i podjęcie studiów w poznańskiej Wyższej Szkole Ekonomicznej (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny), gdzie Łuczak uzyskał dyplom licencjata na Wydziale Finansów (1954), a potem stopień magistra na Wydziale Handlu (1956). W latach studenckich, które wspomina np. w opowiadaniach My nie odejdziem, choć odejść możem…, Ten wyśniony model czy Rafał, był członkiem władz uczelnianych Zrzeszenia Studentów Polskich, został także współzałożycielem Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego i redaktorem miesięcznika „Nurt”. Pracował jako dyrektor Estrady Poznańskiej (1962-1967), Państwowej Filharmonii w Poznaniu (1967-1973) i Poznańskich Zakładów Graficznych (1972-1981), a także kierownik Studium Kultury Współczesnej Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (1975-1980).
Najbardziej jednak znany jest Alojzy Andrzej Łuczak jako twórca bezprecedensowego w skali światowej Młodzieżowego Ruchu Miłośników Muzyki Pro Sinfonika (od 1968 r.). Był on również organizatorem światowego seminarium ISME – Pro Sinfonika w Poznaniu „Muzyka środkiem uspołecznienia młodych” (1978), przygotował wiele konferencji metodycznych Pro Sinfoniki w Tunisie (Tunezja), Perth (Australia), Montreux (Szwajcaria), London (Stan Ontario, Kanada). Swoją przygodę z muzyką opisuje m.in. w książkach Muzyczne itinerarium (1976), Unieść się z muzyką (1982, 1996) czy Muzyką pod wiatr (1988).
Pisarz jest laureatem licznych wyróżnień i odznaczeń, by wymienić choćby: Order Uśmiechu (1976), Nagrodę Związku Kompozytorów Polskich (1974), Medal Międzynarodowego Związku Studentów (1955), Ad perpetuam rei memoriam (1993), Order Sztandaru Pracy I klasy (1980), Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (2000). Otrzymał również Nagrodę Literacką im. Władysława Reymonta (1988) i w Poznaniu swojską statuetkę Złotego Hipolita wraz z nadaniem godności Wybitnej Osobistości Pracy Organicznej (2005).

Bartłomiej Krupa

no images were found

Ulica Gwarna

„Na Gwarnej ciągły gwar” – tak zaczyna się utwór Gwarna poznańskiego zespołu rockowego Hagar. Tytułowa ulica jest jedną z ważniejszych i bardziej ruchliwych w poznańskim śródmieściu. Nazwa wywodzi się właśnie nomen omen od „gwarnego” charakteru odbywającego się na niej ruchu ludzi i pojazdów.
Początkowo nie nosiła wcale miana Gwarnej, lecz wraz z obecną ul. Mielżyńskiego stanowiła ul. Górną Młyńską. Wytyczona została w połowie XIX w., kiedy to tworzono drugie – po staromiejskim – poznańskie centrum handlowe. Taką rolę miał pełnić Rynek Nowomiejski (dziś pl. Cyryla Ratajskiego) wraz z odchodzącymi od niego ulicami, w tym właśnie ul. Górną Młyńską. Gwarna jest chyba rekordzistką Poznania w ilości nadanych nazw. Od 1891 r. zamiast Ober-Mühlen-Strasse nosiła nazwę Victoriastrasse (dla upamiętnienia wizyty w Poznaniu cesarzowej). W 1920 r. została po raz pierwszy ul. Gwarną, rozdzieloną od ul. Mielżyńskiego Placem Gwarnym. Wkrótce po zamordowaniu przez ukraińskich nacjonalistów ministra polskiego rządu, zmieniono jej nazwę (w 1934 r.) na ul. Pierackiego. W okresie okupacji była to Leo-Schlageter-Strasse. Po wojnie nazwano ją ul. Mielżyńskiego, w 1951 r. – ul. Lampego, aż wreszcie – po 1989 r. – stała się ponownie ul. Gwarną. W 1880 r. przeprowadzono tędy odgałęzienie pierwszego konnego tramwaju. Do dziś jest to ważna trasa komunikacyjna. Gwarna łączy dwie najbardziej kiedyś reprezentacyjne ulice Poznania: Święty Marcin i 27 Grudnia. Jej charakter wyznaczają obecnie punkty handlowe – sklepy, restauracje i puby.

Bartłomiej Krupa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *