Czesław Michniak – Kościół św. Wawrzyńca i św. Wincentego Pallotiego

214-czesław-michniak-kosciol-wawrzynca-wincentegour. 1918
Któregoś dnia matka kupiła za piętnaście złotych nadziewaną czekoladę, jak mi wyjaśniła, dla Krysi, która podobno już wyzdrowiała. Pani Stasińska spotkała się z matką na różańcu w kościele św. Wincentego i zaprosiła ją na kawę, którą otrzymała w paczce z Argentyny.

Krysia

Utwór zatytułowany Krysia pochodzi z wydanego w 1957 r. tomu Opowiadania poznańskie Czesława Michniaka, pisarza, który szczególnie upodobał sobie krótkie formy. Tytuł zbioru daje złudną nadzieję zobaczenia w nich literackich portretów miasta – rozgrywają się one w Poznaniu, czyli wszędzie, i wcale nie jest w nich łatwo o odnalezienie konkretnych wskazań topograficznych.
Narracja cytowanego utworu prowadzona jest z punktu widzenia chłopca. Krysię poznajemy jako dziewczynkę adoptowaną przez panią Stasińską. Ta kobieta po sześćdziesiątce ma mieszkającą za granicą córkę, więc zapragnęła zaopiekować się innym dzieckiem. W finale opowiadania okazuje się jednak, że Krysia to wytwór fantazji. Narrator, który szuka w jej pokoju lekarstw, zamiast dziewczynki zastaje lalkę. Odkrywa także, iż dialog, którego strzępy do niego docierały, sączy się z płyty.
Czesław Michniak urodził się 29 sierpnia 1918 r. w Lublinie. Ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. W okresie okupacji działał w Armii Krajowej, w 1943 r. wywieziono go na roboty do III Rzeszy. Po wojnie przez wiele lat pracował jako dziennikarz, najpierw w gazetach w Kielcach, później w Poznaniu; szczególnie związany z „Tygodnikiem Zachodnim” i „Głosem Wielkopolskim”. Debiutował w 1956 r. tomem opowiadań Drewniane skrzydła., wydał także książki: Opowiadania poznańskie, Piknik pod gilotyną, Błagam towarzysza o litość, Czeska odyseja, HIVek moja miłość. Publikował w prasie literackiej, m.in. w „Życiu Literackim”, „Tygodniku Kulturalnym”, „Współczesności”. Drukowano go w antologiach polskich pisarzy wydawanych w Niemczech i Holandii.
Jan Waligóra rekomendował na okładce Błagam towarzysza o litość: „O czym dyskutują Polacy w długie zimowe wieczory niezmiennie od wielu lat? Poruszają tematykę niezabliźnionych ran wojennych, doznanych krzywd, podeptanej dumy narodowej. Narzekają na niesprawiedliwość procesu dziejowego, geopolitykę […]. Każdego dnia dokonują rozrachunku z historią, z własną przeszłością. Tej potrzebie duchowej Rodaków wyszedł naprzeciw Czesław Michniak […]”. Feliks Fornalczyk zaś pisał w recenzji publikowanej w 1971 r. na łamach „Współczesności”: „Autor odważa celowo utrzymane w ciepłych barwach obrazki z codziennego poczciwego życia – bez jakiegokolwiek posmaku sensacji – po to, aby ukazać mniej urodziwą podszewkę, starannie ukrytą przed swym otoczeniem. I jest to ważki objaw korygującej obyczaje interwencji pisarza-moralisty w przebieg dokonującej się obecnie odnowy życia publicznego […]”.

Joanna Roszak

no images were found

Kościół św. Wawrzyńca i św. Wincentego Pallotiego
Kościół ten to szara oktogonalna świątynia u zbiegu ulic Przybyszewskiego i Zbąszyńskiej, należąca do powstałej w 1947 r. parafii św. Wawrzyńca, zarządzanej przez oo. Pallotynów, prowadzących wydawnictwo Pallotinum. Ośmiokątny kościół wraz z domem katechetycznym oraz odsuniętą nieco wieżą-campanilą wzniesiony został w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych XX w. według projektu Bolesława Szmidta. Drugiego patrona – św. Wincentego Pallotiego, który w 1835 r. we Włoszech założył Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego (Pallotynów) – świątynia otrzymała dopiero w 2007 r.
W książce z 1957 r. Michniak nie pisze więc o świątyni, której patronem Wincenty Palloti został dopiero 50 lat później. Opowiadanie traktuje o kościele pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego przy ul. Długiej, potocznie nazywanym kościołem św. Wincentego. Określenie pochodziło od prowadzących kościół zakonnic ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paolo, zwanych szarytkami, które założył we Francji właśnie św. Wincenty a Paolo (1581-1660).
Szarytki pojawiły się w Poznaniu w 1821 r. Władze pruskie przekazały im pod opiekę kościół, który opuścić musiały wcześniej franciszkanki-bernardynki (ich zgromadzenie uległo kasacie). Szarytki rozbudowały budynki poklasztorne, w wyniku czego w 1862 r. powstał całkiem nowoczesny, jak na ówczesne standardy, Szpital Przemienienia Pańskiego. Szarytki zostały przez władze pruskie usunięte w 1875 r. w ramach polityki Kulturkampfu, a szpital upaństwowiono. Kolejne znaczące rozbudowy znacznie powiększyły jego obszar i nadały mu obecny kształt. Szczególną uwagę zwraca powstały w latach międzywojennych pawilon środkowy z kolumnadą, balkonami i charakterystyczną kopułą. Wspomnieć warto, że w okresie PRL lecznica nosiła imię Pawłowa, który był największym – obok Miczurina i Łysenki – gigantem radzieckiej nauki.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *