Egon Naganowski – Cmentarz Miłostowski

232-egon-naganowski-cmentarz-milostowski1913–2000

Ojciec mój ożenił się w 1912 z baronówna Maritta von Holzschuher. Rodzina matki wywodzi się z norymberskich patrycjuszy, którzy tytuł barona otrzymali podczas drugiej wyprawy krzyżowej. Miała w swej historii aż dwieście pięćdziesiąt zamków. Dzieje rodu mej matki spisane są w przepięknie iluminowanej księdze i uzupełniane przez wieki ręką zakonnych skrybów. Mam drukowana już kopie tej księgi, w której znalazłem zapis, ze jeden z Holzschuherów w wieku XVII był w Poznaniu konsulem wolnego miasta Norymberga.

Tradycja i współczesnosc. Trzy pytania do Egona Naganowskiego


Egon Naganowski określony został jako strażnik „Księgi z Kells” – średniowiecznego, bogato iluminowanego manuskryptu pełnego dziwnych labiryntów, „zakrzywionych, wijących się i prowadzących w ślepe uliczki linii, miedzy które średniowieczny mistrz, obdarzony wyobraźnia pedantycznego fantasty, wmalował esy floresy, rozety, koła, krzyże i prostokąty. W tym gąszczu są schowane prawie nierozpoznawalne litery i figury ludzkie, pokryte również ornamentyka, tak że dotarcie do znaczeniowej treści jest nie lada zadaniem” – pisał Egon Naganowski i podobnie zagmatwana była jego biografia, która mogłaby służyć za kanwę barwnej powieści. Urodził się 31 marca 1913 r. w Innsbrucku, jako syn Aleksandra Naganowskiego, polskiego oficera armii austro-wegierskiej oraz niemieckiej baronówny Maritty von Holzschuher. Pierwsze lata życia spędził w Monachium, a pierwsze słowa i zdania wypowiadał w języku niemieckim. Po zakończeniu I wojny światowej jego rodzina przeniosła się do Grudziądza, gdzie zaczął poznawać język polski. W latach 1932–1939 studiował na Uniwersytecie Poznańskim i ukończył dwie filologie: polska i germańską. W czasie okupacji przebywał w Warszawie, gdzie działał w ruchu oporu, był wieziony na Pawiaku, jako członek Armii Krajowej walczył w Powstaniu Warszawskim (pseudonim Piorun), a po jego upadku przebywał w obozie jenieckim. Po wojnie powrócił do Poznania, pracował w Polskim Związku Zachodnim, a od 1950 r. – w lokalnej rozgłośni Polskiego Radia. W czasie Poznańskiego Czerwca został ranny, gdy zbierał relacje uczestników. Kiedy w 1961 r. zwolniono go z przyczyn politycznych, poświecił się pracy pisarskiej i przekładowej. Debiutem translatorskim było tłumaczenie powieści biograficznej Radium Rudolfa Brunngrabera, opowiadającej o Marii Curie-Skłodowskiej (1937). Po wojnie, wraz z żoną, zapoznał polskich czytelników z takimi dziełami, jak: trzytomowe Dzienniki Thomasa Manna, dramaty Friedricha Dürrenmatta, powieści Güntera Grassa czy Wolfganga Borcherta. Nie mniejsze zasługi miał w zakresie krytyki literackiej. Tu na szczególne wyróżnienie zasługuje Telemach w labiryncie świata (1962) – pierwsza polska monografia życia i twórczości Jamesa Joyce’a, która ukazała się siedem lat przed Ulissesem w przekładzie Macieja Słomczyńskiego; a także Podróż bez końca, opowieść o życiu i twórczości Roberta Musila (1980), która uczyniła z Naganowskiego jednego z czołowych europejskich „musilologów”. Wyrazem uznania było odznaczenie za zasługi w badaniu dzieł Roberta Musila, przyznane przez burmistrza Klagenfurtu – rodzinnego miasta pisarza, a także zaproszenie do grona członków znajdującego się w Wiedniu Kuratorium der Internationalen Robert Musil Gesellschaft. Naganowski napisał liczne eseje i artykuły krytyczne o najwybitniejszych przedstawicielach prozy dwudziestowiecznej: Franzu Kafce, Thomasie Mannie, Stefanie Zweigu, Josephie Rochu czy Martinie Andersenie Nexø, któremu poświecił swoja pierwsza książkę monograficzną Magiczny klucz: opowieść o życiu i twórczości młodego Martina Nexø. Napisał także około 500 esejów i artykułów krytyczno- -literackich oraz wydał 5 tomików wierszy. Przez większość życia mieszkał w Poznaniu i był zaangażowany w życie miasta. Działał w Związku Literatów Polskich, trzykrotnie pełniąc funkcje prezesa poznańskiego Oddziału (1952–1953, 1955–1960, 1980–1983), należał także do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz do PENClubu, który przyznał mu swa nagrodę w 1976 r. Był członkiem Komitetu Porozumiewawczego Środowisk Twórczych w Poznaniu, a od 1990 r. jego prezesem. Działał także w Klubie Pamięci Poznańskiego Czerwca 1956, a w ramach upamiętniania poznańskiego powstania wraz ze Stanisławem Matyja wydał w drugim obiegu zbiór esejów Poznan ’56. Wiele wspomnień z poznańskiej młodości odnaleźć można w jego pamiętniku Młodzieńczy eros i inne wspomnienia z dawnych lat (1992). W 1993 r. uhonorowany został Nagroda Artystyczna Miasta Poznania „za prace twórcza, szczególnie w dziedzinie eseistycznej, monograficznej i przekładowej służącej miedzy innymi europeizacji kultury polskiej”. O ostatnich chwilach przyjaciela pisał Jerzy Korczak: „Umierając, męczył się długo, mając pełną świadomość, co się z nim dzieje. W pewnym momencie podniósł się z łózka, westchnął i całkiem zwyczajnym głosem powiedział do czuwającego obok syna:  Nudne to umieranie, Tomek! Z taką konstatacją zakończył swoje barwne i twórcze życie […]”. Zmarł 23 stycznia 2000 r. Pochowany jest wraz z żona w ewangelickiej kwaterze cmentarza Miłostowskiego.

Paweł Cieliczko
Cmentarz Miłostowski
Cmentarz Miłostowski wytyczony został na początku lat czterdziestych XX w., a pierwsze pochówki miały na nim miejsce w 1943 r. Po wojnie zorganizowano tu kwatery żołnierzy polskich poległych w czasie walk o Poznan (256 indywidualnych mogił); na początku lat sześćdziesiątych – kwaterę żołnierzy radzieckich, gdzie w zbiorowych grobach złożono 4282 czerwonoarmistów, którzy zginęli na terenie Wielkopolski. W 1994 r. oficjalnie otwarto kwaterę żołnierzy Wehrmachtu, na ośmiu brązowych tablicach umieszczonych pod kamiennym krzyżem wyryto nazwisko 1544 poległych; w północnej części cmentarza znajduje się zaś pomnik poznaniaków, którzy zginęli w latach okupacji, a od 1997 r. nad kwatera lotników dominuje wzniesiony ku ich pamięci pomnik. Na cmentarz Miłostowski przenoszono także szczątki ekshumowane zlikwidowanych cmentarzy śródmiejskich, jak choćby prochy ofiar niemieckich nalotów w1939 r. przeniesione zcmentarza Świętomarcińskiego przy ul. Towarowej. Złożono tu także szczątki ponad 1000 Żydów, którzy umarli izginęli wczasie okupacji, awlatach dziewięćdziesiątych ich kwaterze nadano charakter kirkutu, przenosząc tam macewy ze zlikwidowanego cmentarza żydowskiego przy ul. Głogowskiej. W1993 r. wpruskim forcie przylegającym do cmentarza Miłostowskiego uruchomiono pierwsza wPolsce spalarnie zwłok iurządzono pole urnowe. Cmentarz zajmuje powierzchnie prawie 100 ha, znajduje się pomiędzy trasami kolejowymi na Warszawę iToruń, aotaczają go lasy, co sprawia, ze czasem można napotkać tam sarny zjadające świeżo złożone na grobach kwiaty.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *