Eugeniusz Paukszta – Wodne Ulice

250-eugeniusz-paukszta-wodne-ulice1916-1979

Od Wodnej rozległy się podniesione głosy, zacichły, potem nadbiegł ostry pisk kobiecy, przeradzający się w wołanie o pomoc. Przystanął niechętnie, boczne uliczki Starego Miasta były siedzibą mętów, tam panoszyła się prostytucja, kwitły ciemne sprawy.

Spowiedź Lucjana Skobiela

Rysuje się przed nami obraz miasta widzianego przez pryzmat ludzi, z którymi się ten Poznań odkrywa. Stąd też mroczna ul. Wodna i podobne do niej Chwaliszewo, melancholijne Garbary, historyczna Cytadela, Bazar czy w końcu sentymentalne poznańskie parki, Sołacz, jak również ZOO. Paukszta niegdyś wyznał: „Niekiedy się zdarza, że czyjaś obecność jest komuś w pewnym okresie życia nieodzownie potrzebna, zostawia swój ślad na zawsze”.
Eugeniusz Paukszta urodził się 9 sierpnia 1916 r. w Wilnie. Tam też w 1938 r. debiutował jako nowelista na łamach prasy. Studiował prawo, filologię polską i historię. Jako dwudziestotrzylatek walczył w kampanii wrześniowej. Żołnierz Armii Krajowej, redagował pisma konspiracyjne, w latach 1942-1944 więziony był w obozie koncentracyjnym pod Kownem. Po wyzwoleniu zamieszkał w Gliwicach, a od 1947 r. w Poznaniu, gdzie powstała zasadnicza część jego dorobku literackiego. W 1947 r. został zastępcą redaktora naczelnego „Polski Zachodniej”, przez kilka lat pracował jako stały korespondent „Odry”. W latach 1953-1955 pełnił funkcję prezesa poznańskiego Oddziału Związku Literatów Polskich, udzielał się w Polskim Związku Zachodnim. Od 1972 r. był redaktorem naczelnym „Kroniki Wielkopolskiej”, a od 1976 r. także prezesem Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego.
Twórczość Eugeniusza Paukszty wiąże się w znacznym stopniu z tematyką Ziem Zachodnich i Północnych. Obejmuje ona przede wszystkim problemy integracji powojennej, polskości. Ukazuje szacunek i uznanie dla żołnierskiego czynu oraz wzrastanie w pamięci o czasach wojny (m.in. Buntownicy, Wszystkie barwy codzienności, Straceńcy, Spowiedź Lucjana Skobiela). Silny jest u pisarza związek z naturą − zamiłowanie do lasów i leśniczówek. Paukszta pisał także powieści młodzieżowe m.in. Zatoka żarłocznego szczupaka (1957), Znak żółwia (1961), Wiatrołomy (1962), Młodość i gwiazdy (1973) oraz uprawiał publicystykę – opracował antologię literacką Ziemi Lubuskiej Odzyskane gniazda.
Zmarł 20 maja 1979 r. w Inowrocławiu. Dokładnie 25 lat później w Pałacu Działyńskich w Poznaniu odbył się wieczór poświęcony pamięci prozaika „Eugeniuszowi Paukszcie – in memoriam”. Powieściopisarza wspominał wówczas m.in. syn Dominik. Na cześć pisarza Biblioteka Miejska w Kargowej, nosząca jego imię, zorganizowała Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Eugeniusza Paukszty pod hasłem „Małe Ojczyzny”. Natomiast w leśniczówce we wsi Linie odsłonięto tablicę pamiątkową − tam bowiem w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych tworzył ten piewca Ziem Zachodnich.

Paulina Basińska

 

Wodne ulice

Wodna to uliczka wychodząca ze wschodniej pierzei Starego Rynku. Jej nazwa wskazuje na związek z rzeką, ku której wiedzie. Kiedyś dzisiejszą ulicą przepływała odnoga Warty zasilająca wodą fosę otaczającą średniowieczne mury obronne. Z murami miejskimi związana jest także Brama Wodna, której zarys u zbiegu ul. Wodnej z pl. Kolegiackim wskazuje czerwona cegła ułożona pomiędzy brukiem.
Dalej mamy kolejne ulice, których nazwy wskazują na ich nadrzeczne położenie. Ulica Wodna przechodzi w ul. Grobla, która nim stała się groblą, jeszcze w XIX w. była Nową Groblą. Prostopadle do niej położone są inne „wodne” ulice – Mostowa i Garbary. Nazwa tej ostatniej też wiąże się z rzeką, gdyż garbarnie potrzebowały zawsze ogromnej ilości wody i dlatego uliczki garbarzy lokowane były na skraju miasta (by uniknąć nieprzyjemnego fetoru) i nad rzeką (by łatwo było pozbyć się odpadów). W pobliżu znajduje się także ul. Rybaki, której nazwa przypomina o jednym z pięciu odgałęzień, a potem kanałów, którymi dawniej Warta przepływała przez Poznań.
W wyniku działań wojennych ul. Wodna została zniszczona, a podstawą dla jej powojennej rekonstrukcji były rysunki poznańskiego komisarza policji i rysownika Juliusa von Minutolego z 1833 r. Niegdyś przebiegały nią tory tramwajowe, które łączyły ul. Garbary ze Starym Rynkiem. W przeszłości opanowana była przez robotników i niższych urzędników, dziś jest ostoją sklepików, kawiarni i klubów. Jednym z nich jest lokal Za Kulisami prowadzony przez byłego aktora Teatru Polskiego – Piotra Zawadzkiego. Znajdzie w nim coś dla siebie każdy, kto szuka dobrej muzyki, przyjemnej atmosfery oraz jest miłośnikiem książek. Książki stanowią zresztą główny wystrój wnętrza, możne je poczytać, a niektóre nabyć.

Paweł Cieliczko
Paulina Basińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *