Filip Kallimach – Kamienica Kallimacha

138-filip-kallimach-kamienica-kallimacha1437-1496

Bnin mą ojczyzną, a imię Maciej, jednaki pożytek
Ciało i duch przynosiły na wojnie i w czasach pokoju.
Poznań mi przyznał ten zaszczyt, bym jego był wojewodą;
Nikt mnie nie może wyprzedzić na tym wysokim urzędzie.
Wszak to ozdoba królestwa, władza tak bliska monarszej,
Najznakomitsi panowie cel upragniony w niej mają.

Epitafium Macieja z Bnina, wojewody poznańskiego

Nieznanymi ścieżkami podąża pamięć ludzka i historyczna. Filipa Kallimacha polska tradycja zapamiętała jako autora tzw. Rad Kallimacha, których nie sformułował, a były przypisywanym mu późniejszym falsyfikatem. Kamienica przy poznańskim Starym Rynku 51 nazywana jest zaś „domem Kallimacha”, mimo że on nigdy w niej nie mieszkał, a prawdopodobnie nawet jej nie oglądał.
Kallimach to przydomek, jaki przybrał sobie, renesansowym obyczajem, włoski humanista Fillipo Buonaccorsi. Ten poeta, pisarz, biograf, dworzanin królewski, nauczyciel książąt i dyplomata przywołał postać najwybitniejszego obok Homera starogreckiego poety, słynącego z krótkich, wierszowanych utworów (jambów), będących przez wieki wzorem kunsztu poetyckiego. Kallimach urodził się 2 maja 1437 r. w toskańskim San Gimignano w pochodzącej z Wenecji rodzinie średniozamożnych kupców. Zmarł 1 listopada 1496 r. w Krakowie, a projekt jego płyty nagrobnej w kościele Dominikanów przygotował Wit Stwosz.
Talentem poetyckim zabłysnął w Wenecji, a w 1461 r. zamieszkał w Rzymie, gdzie związany był z grupą humanistów zachwycających się republiką rzymską, a krytykujących papiestwo. Awanturnicza natura sprawiła, że zaangażował się w spisek na życie papieża Pawła II, a w związku z jego wykryciem musiał uciekać z miasta w 1468 r. Ścigany przez Kurię, przebywał na Cyprze, na wyspie Chios, a potem przez Turcję trafił na dwór biskupa lwowskiego i wybitnego humanisty Grzegorza z Sanoka, który został jego przyjacielem i mecenasem. I tak rozpoczęła się trwająca blisko 30 lat kariera Kallimacha w Polsce. Został wykładowcą Akademii Krakowskiej, nauczycielem synów króla Kazimierza Jagiellończyka, a potem doradcą, sekretarzem i posłem królewskim, który jeździł z misjami do Rzymu, Wenecji, czy Konstantynopola. Po śmierci króla, obawiając się zemsty możnowładców koronnych, wyjechał do Wiednia, a gdy na tronie zasiadł Jan Olbracht powrócił i był najbliższym doradcą i szarą eminencją nowego władcy. Uważany jest za inspiratora tragicznie zakończonej wyprawy bukowińskiej, mimo że zmarł przed jej rozpoczęciem.
Kallimach jest autorem pierwszych nowożytnych polskich biografii poświęconych Grzegorzowi z Sanoka i Zbigniewowi Oleśnickiemu, pisał wiersze, liryki, epigramaty oraz traktaty polityczne. Nie ustalono, czy jest autorem najsłynniejszego „swojego” dzieła – tzw. Rad Kallimacha udzielonych królowi Janowi Olbrachtowi, w których sugerował stworzenie monarchii absolutystycznej w Polsce, a na drodze do tego celu zalecał cynizm, bezwzględność i brutalność. Rady te przez dziesięciolecia krążyły w odpisach jako dowód, że królowie zmierzają do zniszczenia złotej wolności i wygubienia szlachty.
Z Poznaniem Kallimacha wiązały interesy, a być może także ostatnia miłość. W posiadanie wspomnianej kamienicy przy Starym Rynku 51 wszedł w bardzo niepoetycki sposób. Król Jan Olbracht przekazał mu prawo przejęcia jej jako zastawu dłużników skarbu królewskiego – braci de Promontorio. Jacek Wiesiołowski zbadał, że poeta mógł być właścicielem tej kamienicy najwyżej 50 dni (23 kwietnia do 10 czerwca 1496 r.). Być może błyskawiczna sprzedaż nieruchomości wynikała z tego, że król nie był jedynym wierzycielem włoskich kupców i Kallimach obawiał się roszczeń innych wierzycieli. Kamienicę w jego imieniu sprzedał Jakub Glinka, który z kolei dziedziczył po poecie parcelę na Rybakach, podobnie zresztą jak przyznane Włochowi starostwo gostynińskie. Majątek odziedziczony po Kallimachu zapoczątkował wielką karierę pochodzącego z Mazur Glinki, który wżenił się w znamienite wielkopolskie rody – Działyńskich i Łaskich. Historycy nie odnaleźli w dokumentach żadnego tropu, który uzasadniałby tak wielkie darowizny dla skromnego szlachcica. Jedyną nicią wydają się erotyki Kallimacha, w których pisze o swej ostatniej ukochanej – córce garncarza-gliniarza. Mogłaby ona być siostrą czy krewną wspomnianego Jakuba Glinki z Glinek, ale nie zachowały się żadne informacje o żeńskich krewnych szlachcica. Stąd zrodziło się podejrzenie, że być może to sam Jakub Glinka był ostatnią wielką miłością Kallimacha, który jeszcze w młodości w środowisku Akademii Rzymskiej znany był z zamiłowania do chłopców (po jego ucieczce z Wiecznego Miasta wśród porzuconych rękopisów znaleziono sonety dedykowane i opisujące młodych mężczyzn). Kto wie, może więc z osobą dziedzica poznańskich nieruchomości Kallimacha wiąże się kolejna – tym razem obyczajowa – tajemnica związana z tym wybitnym humanistą.

Paweł Cieliczko

Kamienica Kallimacha

Oznaczona numerem 51 kamienica, której incydentalnym posiadaczem był Kallimach, jest doskonałym przykładem powojennej rekonstrukcji poznańskiej starówki. Dokonano jej na podstawie pochodzącej z 1841 r. ryciny Ferdinanda von Quasta, ukazującej domy na Starym Rynku jeszcze z późnogotyckimi szczytami, ale już przebudowane i otynkowane w dolnych partiach. Zaledwie trzy lata później kamienice te zostały całkowicie zmodernizowane i otynkowane, nie zachowując nic z poprzedniego wyglądu. W ramach powojennej regotyzacji przywrócono im zwielokrotnione dekoracyjne podziały szczytów, co sprawia, że znów przypominają późnogotyckie kamienice z miast hanzeatyckich północnej Europy, charakterystyczne dla Gdańska czy Torunia.
Na fasadzie budynku znajduje się herb Kallimacha w otoczeniu mieszczańskich gmerków – symboli, które miały nawiązywać do tarcz herbowych szlachty polskiej. Jeżeli nawet było to zestawienie przypadkowe, to jest ono bardzo udane, bo sam wenecjanin Kallimach pochodził z rodziny kupieckiej, a w swych pismach politycznych nawoływał do zwiększenia roli mieszczaństwa, w nim właśnie dostrzegając oparcie dla silnej władzy królewskiej.
Obecnie w domu Kallimach znajduje się siedziba stowarzyszenia Wspólnota Polska.
Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *