Grażyna Banaszkiewicz ur. 1953
Budynek Telewizji Polskiej

018-grazyna-banaszkiewicz-budynek-telewizji-polskiej

uprawiam Paryż marzeń wspomnień złudzeń ogrodów
pracowicie zagospodarowywanych przez przybyszów z
Dalekiego Wschodu
melodią kataryniarza przed Centre Pompidou

Tren paryski

Alfred Kerr w Listach z Berlina wypominał Berlinowi brak wyrazistości: „Pogoda waha się między latem a jesienią, istny obojnak. I takim samym obojnakiem jak pogoda jest teraz cały Berlin” (przeł. M. Przybyłowska). Można by – w odniesieniu do Poznania – powtórzyć słowa Kerra wypowiedziane na temat Berlina (dziś już nieaktualne, to przecież jedna z najbardziej „światowych” europejskich stolic): „Sekwana nie płynie przez Poznań”. Czy geografią wytłumaczymy stan literatury Poznania? Pewnie i nad tym rozmyśla niekiedy Grażyna Banaszkiewicz, która musi raz po raz „uprawiać – w Poznaniu – Paryż marzeń”. Tak, zaiste – dla tej francuskiej metropolii bywa Poznań „Dalekim Wschodem”.
Grażyna Banaszkiewicz urodziła się 24 stycznia 1953 r. w Poznaniu. Jest reżyserką filmów dokumentalnych, autorką programów o literaturze, dziennikarką, animatorką wielu akcji społecznych, wreszcie poetką. Jej wiersze – liryczne stenogramy – to często obrazki z codzienności lub wyrwania się z codzienności: do Berlina, Paryża, Wenecji, w przestrzeń lektury. Przytoczony wyżej wiersz pochodzi ze zbiorku Świat bez pomysłu (2010), który jest świadectwem metafizycznych niepokojów. Wcześniej tak samo zatytułowała esej o 10 Międzynarodowym Biennale Architektury w Wenecji. Banaszkiewicz wydała także tomy Mężczyźni od których umieramy, Własne-cudze życie, Wyznania. Ryszard Kapuściński opatrywał je epitetem: „kameralne”.
Od początku jako dziennikarka zajmowała się tym, co interesowało ją szczególnie – kulturą, w latach 1974-1981 na łamach Magazynu Ilustrowanego „Tydzień”. Od 1979 r. do dziś pracuje w Telewizji Polskiej. Publikowała także we „Wproście”, „Życiu Literackim”, „Przekroju”, przez cztery lata co tydzień jej felietony – ABC Dobrych Manier – mogli czytać kupujący „Głos Wielkopolski”. Z Jerzym Unierzyskim przygotowała album Poznań (2000). W 2006 r. w Wenecji zorganizowała wystawę poznańskich artystek plastyczek One – Elle – Them.
W TVP3 Poznań tworzyła m.in. Magazyn Kulturalny, Co dobrego w Poznaniu, Afisz. Autorka licznych filmów dokumentalnych (m.in. Żyje się tylko chwilę – o Halinie Poświatowskiej, Godzina życia – godzina śmierci – o Stanisławie Grochowiaku, Piętno – o Kazimierze Iłłakowiczównie, Struktura człowieka ­– o Krzysztofie Zanussim, Z rzeczywistości – o Krzysztofie Kieślowskim, Mapa pogody – o Jerzym Jurdze, Nazywać rzeczy po imieniu i Czy te drzewa rosną… – o Ryszardzie Krynickim, Podwórze Edwarda Dwurnika, Smutne pół rycerzy żywych – o Leszku Proroku, Sposób na życie – o nestorze poznańskich dziennikarzy, nieżyjącym już Zdzisławie Berycie, Life is a story – o twórczości Izabelli Gustowskiej).
Pod koniec 2009 r. zaprotestowała wobec planów budowy hotelu w miejscu poznańskiej synagogi przy ul. Wronieckiej. Wystosowała apel do rabinów świata w sprawie ratowania budynku, zamknięcia funkcjonującej w nim do dzisiaj powehrmachtowskiej pływalni, zorganizowania tam wystawy obrazującej siedemset lat historii Żydów w Poznaniu. Postulowała, by wykorzystać tę przestrzeń do popularyzacji obyczajowości i kultury żydowskiej.
Wyróżniona została m.in. przez Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego medalem Labor omnia vincit (2009) i Nagrodą Marszałka Wielkopolskiego (2009).

Joanna Roszak

no images were found

Budynek Telewizji Polskiej
Filmy dokumentalne Grażyna Banaszkiewicz realizowała w poznańskim ośrodku Telewizji Polskiej S.A., który do 2003 r. mieścił się w charakterystycznym budynku u zbiegu al. Niepodległości i ul. Solnej.
Powstanie tego obiektu wiąże się ze skokowym rozwojem Poznania na przełomie XIX i XX w., czego wynikiem była konieczność podzielenia miasta na dwa powiaty, zwane przez Niemców landraturami. Siedzibę landratury Poznań-Wschód wzniesiono w latach 1908-1910, według projektu poznańskiego architekta J. Weissa, na skraju ówczesnych Ringów. Był to jeden z pierwszych w Poznaniu budynków zaprojektowanych w manierze rodzącego się modernizmu, który charakteryzowały proste bryły, gładkie ściany bez zdobień, brak balkonów i dekoracji na elewacjach. Pierwotnie budynek składał się z trzech skrzydeł i asymetrycznie zaprojektowanej elewacji frontowej z portykiem wspartym na zdwojonych kolumnach. W budynku znajdowały się pomieszczenia biurowe, reprezentacyjna sala posiedzeń oraz mieszkanie landrata.
W okresie międzywojennym oraz po wojnie nadal mieściła się w nim siedziba powiatu poznańskiego, a potem Młodzieżowego Domu Kultury. W latach osiemdziesiątych XX w. dobudowano nowe skrzydło na potrzeby Wytwórni Filmów Animowanych, potem umieszczono tu poznańską telewizję, a po jej wyprowadzce do nowych budynków przy ul. Serafitek, gmach od kilku lat stoi pusty.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *