Heinrich Heine – Arkadia (d. Teatr Miejski)

106-heinrich-heine-arkadia-teatr1797-1856

Piękny gmach wybrali tutejsi mieszkańcy na siedzibę dla Muz, ale boskie panie nie wstąpiły w jego progi, wysłały jeno swe pokojówki, które stroją się w suknie chlebodawczyń i pędzą swój żywot na cierpliwych deskach scenicznych. […] Ale być może, ten prowincjonalny teatr wydaje mi się tak zły, ponieważ przybywam wprost z Berlina i ostatnio widziałem tam panie Schröck i Stich. Nie chcę bynajmniej potępiać całego teatru poznańskiego; przyznaję nawet, że posiada on jeden niepospolity talent, dwie dobre siły i niektóre wcale niezłe. […]
Podczas przedstawienia Kotzebuego Książka kieszonkowa, którą tu wystawiano pod tytułem Jan Grudziński, starosta rawski […] szorstka zazwyczaj polszczyzna dźwięczała w mych uszach jak język włoski, gdy przysłuchiwałem się ich śpiewowi. […] Wszyscy Polacy, bawiący w Poznaniu, z uczucia patriotyzmu chodzili do teatru. Przeważna część szlachty polskiej, której dobra niezbyt są oddalone od Poznania, przybyła, aby ujrzeć polską sztukę. Pierwszy rząd zdobiły polskie piękności, jak kwiat przy kwiecie cisnąc się wesoło ku sobie i przedstawiając z parteru najwspanialszy widok.

Studia o Polsce
(tłum. Wacław Zawadzki)

Studia o Polsce to kwaśna relacja z podróży do Wielkopolski i zaboru rosyjskiego napisana przez Heinego jesienią 1822 roku. Pisarz cierpi w Polsce przede wszystkim na brak przemawiających do romantycznej uczuciowości krajobrazów: wodospadów i skał skąpanych w słowiczym śpiewie. Prowincja pruska jawi się mu jako kraina rolnicza i leśna, daremnie poszukuje w niej śladów industrializacji. Mimo tragicznych warunków, w jakich egzystują polscy chłopi, Heine nie odmawia im poczucia humoru, błysku inteligencji w oczach i wyjątkowo mocnych głów, co zawdzięczają – jak przypuszcza pisarz – solidnej budowie fizycznej.
Wnikliwie przygląda się podróżnik również polskim Żydom, których nazywa tutejszym „stanem trzecim”, trudniącym się handlem i rzemiosłem. Podczas spacerów po podpoznańskim Chwaliszewie dostrzega, że również Polacy prowadzą w miastach swoje interesy – co ciekawe, z reguły szewskie. Niedostatki romantycznych krajobrazów rekompensuje mu elegancja polskich szlachciców i uroda szlachcianek. O tych ostatnich pisze: „Gdybym miał pędzel Rafaela, melodie Mozarta, język Calderona, wtedy być może udałoby mi się wyczarować w Pańskich piersiach to uczucie, które stałoby się Pana, gdyby jego łaskawe oczy ujrzały prawdziwą Polkę, wiślańską Afrodytę”. Z ubolewaniem stwierdza, że światopoglądowo Polakom bliżej jest do Francji niż do Niemiec, które traktują jak wielkie bagno zagradzające drogę do drugiej duchowej ojczyzny. Polskie zamiłowanie do wojennych zawieruch wywodzi zaś Heine z ich wrodzonej kłótliwości, choć z podziwem pisze również o troskliwie pielęgnowanym duchu patriotycznym.
Heinrich Heine urodził się w 1797 r. w Düsseldorfie jako najstarsze z czworga dzieci w zasymilowanej żydowskiej rodzinie kupieckiej. Młody Heine przejawiał talenty poetyckie, ale zgodnie z tradycją rodzinną miał ukończyć studia w Szkole Handlowej i podjąć pracę w zawodzie kupca. Nie miał chęci ani talentów do robienia interesów, więc sklep z suknem, który wuj sprawił mu w Hamburgu, wkrótce musiał ogłosić bankructwo. Heine oddał się wtedy swemu ulubionemu zajęciu – pisaniu. Chwila była ku temu sposobna, przeżywał bowiem właśnie nieszczęśliwą miłość do kuzynki, którą opisał w utrzymanym w romantycznym duchu zbiorze poezji Księga pieśni. Wkrótce, dzięki wsparciu wuja, został adeptem nauk prawniczych na Uniwersytecie w Bonn. Porzucił jednak ten kierunek i zaczął uczęszczać na wykłady Augusta Wilhelma Schlegla poświęcone niemieckiej poezji. W 1820 r. przeniósł się na uniwersytet w Getyndze, z którego rok później został wydalony z powodu pojedynku wytoczonego studentowi, który publicznie wykpił jego żydowskie korzenie. Wyjechał do Berlina, gdzie słuchał wykładów Hegla i nawiązał kontakty z salonem literackim, lecz tam także nie odnalazł swojego miejsca. Po powrocie z podróży do Polski w 1825 r. obronił dyplom prawniczy na uniwersytecie w Getyndze. W tym samym roku przyjął chrzest. Żydowskie korzenie były jednak nadal przeszkodą w karierze zawodowej – odmówiono mu posady profesora na uniwersytecie w Monachium. Zdecydował się zostać pisarzem.
Pierwszy tom Poezji, został wydany w 1822 r., następny ukazał się dwa lata później. Wśród wierszy znalazła się pieśń o Lorelei – pochodząca ze starej opowieści o śpiewającej nimfie przykutej do reńskiej skały. Sukcesem okazał się pierwszy z serii reportaży z podróży Podróż w góry Harzu, w późniejszych zdawał relacje z wypraw do Anglii i Włoch (cykl Morze Północne i Die Bäder von Lucca). Rozgłos zagranicą przyniosła mu książka o Napoleonie i zdobyczach Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Heine jest uznawany za ostatniego pisarza niemieckiego romantyzmu, który wkrótce odszedł jednak od romantycznej nastrojowości w stronę ironii, upoetyzował język potoczny i podniósł rangę artystyczną gatunków dotychczas użytkowych: felietonu i reportażu z podróży. W 1831 r. wyjechał do Paryża, który wkrótce stał się dla niego miejscem zesłania, kiedy na mocy uchwały parlamentu frankfurckiego jego utwory zostały zakazane w całym Związku Niemieckim. Heine publikował eseje publicystyczne, proroczo ostrzegając przed rozwojem niemieckiego ruchu nacjonalistycznego.
W latach czterdziestych XIX w. Heine, świadek nędzy robotników w Niemczech i we Francji, stał się rzecznikiem interesów tej warstwy społecznej. W 1848 r. z radością powitał Wiosnę Ludów w Europie, zwłaszcza rewolucję marcową w państwach niemieckich. Po jej stłumieniu przeżył załamanie nerwowe. Resztę życia spędził przykuty do łóżka. Niejasne są przyczyny jego śmierci: sam był przekonany, że umiera na syfilis, najnowsze badania mówią jednak o zaburzeniach neurologicznych i o zatruciu ołowiem. Zmarł 17 lutego 1856 r. Pochowano go na paryskim cmentarzu Montmartre.

Emilia Kledzik

Arkadia (d. Teatr Miejski)

Teatr Miejski (dzisiejsza Arkadia), w którym bywał Heinrich Heine, wybudowano w latach 1802-1804 na placu Wilhelmowskim (obecnie pl. Wolności).
Miejsce to szybko stało się kulturalnym centrum Poznania. Salę teatralną z widownią dla 1000 widzów udostępniano przyjezdnym trupom teatralnym, powstał tu również pierwszy w Poznaniu teatr repertuarowy z obsadą polską i niemiecką. W klasycystycznym budynku występowali wirtuozi, tacy jak: Franciszek Liszt, Piccolo Paganini, czy Henryk Wieniawski, a przede wszystkim tak niemieccy jak i polscy artyści teatralni. Teatr Miejski służył mieszkańcom przez 70 lat, w 1873 r. odbyła się w nim jeszcze poznańska premiera Halki Stanisława Moniuszki, a rok później zdecydowano o jego zamknięciu.
Powodem było zapewne otwarcie kilkadziesiąt metrów dalej imponującego Teatru Polskiego, przy którym „teatr niemiecki” prezentował się jak ubogi krewny. Nowy budynek zaprojektował Cäsar Stenzl, zbudowano go w latach 1878-1879, a ostateczny kształt uzyskał w wyniku przebudowy z lat 1893-1895. Scena, z której głoszona miała być chwała i wielkość języka niemieckiego, nie posłużyła jednak długo. Gdy rozebrano fortyfikacje i w pobliżu Zamku Cesarskiego w 1910 r. zbudowano imponujący gmach teatralny (dzisiejsza Opera), los teatru przy placu Wolności był przesądzony, a jego likwidacja nastąpiła w 1911 r.
Obiekt przebudowano na kamienicę czynszową, od strony placu dobudowano imponujący taras, a na parterze otwarto kawiarnię Kaffenhaus Hohenzollern, ona to właśnie po 1919 r. zmieniła nazwę i stała się Esplanadą, a po remoncie w 1938 r. nadano jej kolejną nazwę – Arkadia – pod którą funkcjonowała do 1945 r. W tym budynku mieściła się w latach 1927-1939 poznańska rozgłośnia Polskiego Radia.
Obecnie Arkadia jest znowu miejscem szerzenia kultury. Od 1992 r. swoją siedzibę ma tutaj najsłynniejszy poznański teatr alternatywny – Teatr Ósmego Dnia. Tu mieści się Wydawnictwo Miejskie, Centrum Informacji Miejskiej, Salon Posnania i największy w mieście Empik.

Paweł Cieliczko
Emilia Kledzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *