Jadwiga Badowska 1913-2007
Studzienka Bamberki

012-jadwiga-badowska-studzienka-bamberki

Bamberka
w kołowrocie zdarzeń
stoi z wiadrami
pełnymi marzeń.

Chciałaby z tobą
iść na lody,
ugasić pragnienie
lemoniadą.

Na upale
ciężko jej stać
w serdaku i koralach.

Bamberko, nie chodź
do studzienek po wodę,
wody nie ma w rynku,
jest w rzece,
w Warcie,
a tam płyną barki,
radzę ci więc, warto,
popłynąć nimi daleko,
za miasto.

Bamberka w Poznaniu

Książeczka Uliczkami po Poznaniu Jadwigi Badowskiej z kolorowymi ilustracjami Hanny Czajkowskiej to obowiązkowa lektura małych poznaniaków. Wiersze prowadzą ich pod pomnik Adama Mickiewicza, przedstawiają orła na Ratuszu, koziołki na wieży, Pręgierz na Starym Rynku, pomnik Powstańców Wielkopolskich, poznańską Skałkę, jak nazywane jest Wzgórze św. Wojciecha, zamek Przemysła, pegaza na dachu Opery, opowiadają o sobótkowej nocy i odbywającym się w Poznaniu Jarmarku Świętojańskim. Badowska prezentuje też w tomiku poznańskich rękodzielników: zegarmistrza z ul. Zegarowej, naprzeciw Ratusza, a także szewca, kowala, stolarza, garncarza.
Jadwiga Badowska urodziła się w 1913 r. w Wilnie, tam ukończyła szkołę teatralną i wraz z mężem założyła Teatr Kukiełek Bajka. Po wojnie występowała na różnych scenach, pisała dla teatru i radia. Od 1951 r. mieszkała w Poznaniu, gdzie należała do Literackiej Grupy Niezależnych „Swantewit”. Podczas spotkań autorskich podkreślała, że Poznań stał się jej drugim kochanym miastem, bo była wygnańcem, a on ją przygarnął. Poetka, eseistka, tłumaczka z języka francuskiego, autorka sztuk teatralnych dla dzieci, reżyserka, animatorka kultury. Należała do Związku Esperantystów.
Debiutowała książeczką Uliczkami po Poznaniu (1987). Później wydała cykl zbiorów o tematyce wileńskiej: Zaszumiała mi Wilia (1991), Namaluję twarz (1993), Ondyna nad Niemnem (1995). W jej wierszach widać silne zauroczenie elementami przyrody – tomiki Krople słońca (1993), Dęby Rogalińskie (1994). Ignacy S. Fiut pisał: „Prostota języka, wyrazistość i naturalność obrazów przywoływanych przez kolejne wiersze, mistyczne jednoczenie się poetki z naturalnym krajobrazem, studyjne analizy artystyczne żywej przyrody: drzew, ptaków, owadów, kwiatów kamieni i wyrastający pośród nich jak >> biała bezlistna łodyga / człowiek << to wszystko składa się na tom poezji Jadwigi Badowskiej, noszący tytuł Dziwny ogród. W centrum przeżycia estetycznego, inspirującego poetkę znajduje się niewątpliwie środowisko przyrodnicze człowieka. Raz wydobywa je ona z pamięci, innym razem z doświadczenia potocznego, a jeszcze innym razem z drobiazgowej analizy obserwowanego świata. Te strony obcowania z naturą, stanowiące osobne całości, stara się złożyć w pewną nową całość, przepełnioną osobistą wrażliwością i estetyczną intuicją. […] Poezja Badowskiej wyraźna, zrozumiała i przekonywająca i do tego łatwa w odbiorze”.

Joanna Roszak

Studzienka Bamberki

Studzienka Bamberki to jeden z najbardziej rozpoznawalnych pomników Poznania. Gdy w 1919 r. Polacy demontowali symbole niemieckiej dominacji, zniszczenia nie uniknął nawet monument poety Friedricha Schillera. Nikt jednak nie pomyślał nawet o zrobieniu krzywdy Bamberce, była bowiem poznańska i całkowicie spolonizowana.
Studzienkę ufundował w 1915 r. poznański kupiec handlujący winem Leopold Goldenring. Kamienny cokół wykonano według projektu miejskiego radcy budowlanego Adolfa Stahla, a odlany z brązu posąg zaprojektował berliński rzeźbiarz Joseph Wackerle, któremu pozowała pracująca w firmie fundatora Jadwiga Gadymska z Winiar. U stóp Bamberki znajdował się basen, do którego woda spływała dwoma strumieniami, który służył jako poidło dla koni, a niżej były dwa małe poidełka dla psów.
Figura pulchnej dziewczyny w charakterystycznym bamberskim stroju, z dwiema używanymi w winiarstwie konwiami zawieszonymi na nosidłach (tzw. szońdach), stoi obecnie na Starym Rynku u zbiegu ul. Ratuszowej z Różanym Targiem. Przez prawie 100 lat Bamberka sporo wędrowała po mieście. Pierwotnie ustawiono ją przed domkami budniczymi na wprost wylotu ul. Woźnej, w 1929 r. – na wniosek władz miejskich – przeniesiona została na zachodnią ścianę Ratusza., a po zakończeniu wojny prawie 20 lat spędziła zamknięta w magazynach. Nad jej nieobecnością bolała Kazimiera Iłłakowiczówna:

Stała Bambereczka pod ratuszem,
deszcze na nią padały, śnieg prószył,
marzły jej ręce nieduże, drętwiały stopki drobne […]
zlepili ratusz na nowo: stoi, mocno się trzyma,
ale Bambereczka odeszła i dotąd jej jak nie ma, tak nie ma.

Dopiero w 1964 r. Bamberka pojawiła się przy ul. Mostowej przed budynkiem dawnej loży masońskiej, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Etnograficzne, a po kolejnych 13 latach powróciła na Stary Rynek i stanęła na obecnym miejscu. Tam właśnie, przy studzience, w 1998 r. kanclerz Niemiec Helmuth Kohl spotkał się z poznańskimi Bambrami.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *