Jan Sztaudynger – Ulica Kozia

348-jan-sztaudynger-ulica-kozia1904-1970

Z samych nazw
poezji spięcie krótkie:
Przez „Odskok” – „przebieg”
Na Śródkę
Jak się opędzić
Nazwom, człek nie wie?
„Sołacz”, „Jeżyce”,
Na „Chwaliszewie”.
Łapię te nazwy śmiechu przetakiem,
„Bocianka”, „Kozia”
I „Nad Wierzbakiem”.

Rymarz ulic

Poeta i satyryk Jan Sztaudynger urodził się i zmarł w Krakowie, gdzie spoczywa na Cmentarzu Salwatorskim, ale większość życia spędził w Poznaniu, Łodzi, Szklarskiej Porębie i Zakopanem. Uczył się w II LO w Krakowie, później studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie należał do grupy literacko-artystycznej Helion, a także do Akademickiego Związku Pacyfistów przy UJ. W 1926 r. ukończył studium pedagogiczne, a egzaminy nauczycielskie złożył w Krakowie (1927) i Poznaniu (1930). Z dziewiętnastowiecznym Poznaniakiem wiąże się doktorat Sztaudyngera obroniony na UJ u prof. Józefa Kallenbacha na podstawie prac: Stosunek Garczyńskiego do religii oraz Wpływ Goethego na Garczyńskiego. Od 1930 r. pracował w Poznaniu jako nauczyciel: najpierw w seminarium Nauczycielskim im. E. Estkowskiego, od 1935 r. w Państwowej Szkole Wydziałowej, by w 1935 r. objąć stanowiska kierownika literackiego Teatru Lalek „Miniatury” w Poznaniu. W 1937 Organizował teatry lalkowe, temu rodzajowi teatru poświęcił prace Marionetki (1938) i Teatr lalek w Polsce (1961). W latach 1937-1939 pracował w Kuratorium Szkolnym w Poznaniu i wykładał na Uniwersytecie Poznańskim. Po wojnie mieszkał w Szklarskiej Porębie i w Łodzi. Tam do 1954 r. pracował w Państwowej Szkole Dramatycznej Teatru Lalek. W latach 1950-1954 kierował redakcją czasopisma „Teatr Lalek”. W latach 1954-1970 mieszkał w Zakopanem.
Debiutował w 1925 r. tomikiem wierszy Dom mój.; ale już drugim zbiorem były Ballady poznańskie (1929); wiersz Kasprowicz (1930) wydany został jako druk bibliofilski w 60 egzemplarzach przeznaczonych dla uczestników uroczystości otwarcia Działu Kasprowiczowskiego Muzeum Miejskiego w Poznaniu, pierwszy utwór dramatyczny dla dzieci – Królewicz Szafirek i Ochmistrz Okularnik. Baśń w 3 aktach (1931) prapremierę miał w tym samym roku poznańskim Teatrze Nowym; w związku z wyborami do Rady Miejskiej w Poznaniu w 1933 r. wydał anonimowo zbiór wierszy agitujących za listą nr 1 Narodowego Bloku Gospodarczego – Czy tych matołów wybierzecie? (1933); za Kantyczki śnieżne (1934) otrzymał w 1936 r. Nagrodę Poznańskiego Oddziału Związku Zawodowego Literatów Polskich. Najsłynniejszymi jego utworami pozostają jednak piórka i inne delikatne utworki: Piórka (1954), Krakowskie piórka (1956), Nowe piórka (1956), Stare i nowe piórka (1957), Puch ostu (1958), Krople liryczne (1959), Piórka z gór (1961), Kasztanki (1964), Wiórki (1966), Śmiesznoty (1968), Supełki (1970), Piórka znalezione (1975) i wreszcie Szumowiny (1983).
Dziesięć lat pracy w Poznaniu zaowocowało obserwacjami, którymi Sztaudynger dzieli się z czytelnikami we fraszkach, w Życiu w Poznaniu posługuje się stereotypem miasta „porzundnego”, w którym nie ma miejsca na spontaniczność, musi być Ordnung. Poznań znany jest ze swojej solidności, dokładności, ładu, predylekcji do planowania w szczegółach.

Życie podobne do kwitnących grządek,
Pierwszy warunek: Musi być porządek!

Kafejki i ich bywalców Jan Sztaudynger odmalował we fraszce Poznańska kawiarnia, w której pokazuje uroki Dobskiego. Tu już z kolei pewna dama zachowuje się spontanicznie i żywiołowo. Wreszcie oddał Sztaudynger sprawiedliwość poznaniakom (poznaniankom!) – zostają odczarowani (odczarowane!), nie brakuje im wyobraźni:

Toalety, kobiety / Rozłożone kapryśnie,
Niedyskretnie, umyślnie
Niosą usta na wety /[…] Obok kelner sąsiadki
Pyta: „Co pani każe?” / […] „Podać sąsiada”

Sztaudynger pisał w innym wierszu o poznańskich ulicach:

Na pamięć znam twoje uliczki / I każda uliczka zna mnie,
Na każdym kamieniu twoim / Przystaje radosna pamięć”.

W innym Wierszu – Do współczesnego Poznania zwracał się do miasta:

[…] Twój najcudowniejszy klejnot to ratusz,
pewnie go jeszcze w darze dostałeś po pradziadku,
a ty sam Pewukę postawiłeś na podziw światu
i znowu swoim wnukom w czcigodnym zostawisz spadku.

Joanna Roszak

 

Ulica Kozia

Rajca miejski Arthur Kronthal nazwę tej ulicy wywodził od szyldu znajdującej się tam gospody. Częściej jednak wskazuje się, że nazwa tej uliczki za Starym Rynkiem pochodzi od często wypasanych tam kóz. Nie od rzeczy byłoby jednak także twierdzenie, że nazwa wzięła się od pochyłości ulicy, która powoduje, że kozy po niej swobodnie hasały, a ludziom trudno je było złapać. Stanisław Kamiński w wierszu Ul. Kozia pisał:

Miesiąc z wysokości zerka / w wąwóz Koziej ulicy. /
Chmura niebem przemknie / – bamberka / w ufałdowanej spódnicy. //
Wiatr latarnię rozchwiewa / nad kałużą, / jak nad piwa antałkiem /
Bury kot na progu ziewa, / bo noc jest już senna całkiem.

Sam Sztaudynger patronującym ulicy koziołkom poświęcił Balladę o dwóch capach na ratuszowej wieży:

A pod zegarem wysoko / Dwie otwierają się klatki,
Dwa białe capy biegną / Na środek wąskiej kładki. –
I nie tak grzecznie na niby, / Jak to walczyły za dnia,
Lecz walczą na śmierć i życie / Z uporem wściekłym – zdradnie.
Z miarowym głosem zegara / Miesza się ostry bek,
W szaleństwie walki zaciekłej / Przybiegły na sam brzeg.
Kłębi się białe runo, / Za chwilę w przepaść runą
Jeśli się Bogu spodoba – / Oba. (…)

Paweł Cieliczko

One thought on “Jan Sztaudynger – Ulica Kozia

  1. W 2014 roku obchodziliśmy 110 rocznicę urodzin Jana Sztaudyngera. Przykre jest to, że wszystkie miasta (m.in. Zakopane, Szklarska Poręba, Łódź) w których mieszkał ten poeta i fraszkopis zorganizowały wystawy i liczne wydarzenia literackie. Wszystkie – oprócz Poznania. Upamiętnienie Sztaudyngera w Poznaniu ogranicza się wyłącznie do.. nazwy ulicy. Szkoda, bo Poznań naprawdę wiele Sztaudyngerowi zawdzięcza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *