Jędrzej Kitowicz – Pomnik Pyry

Jedrzej Kitowicz Pomnik Pyry - redakcja Paweł Cieliczko

1728-1804

Długo Polacy brzydzili się kartoflami, mieli je za szkodliwe zdrowiu, a nawet niektórzy księża wmawiali w lud prosty takową opinię (…)
Nareszcie gdy kartofle były znajome po Żuławach gdańskich, po Holendrach wielkopolskich litewskich, gdy do Wielkiej Polski przyszło kilkaset familii Szwabów, którymi panowie niektórzy, a mianowicie miasto Poznań, wsie swoje całe, wypędziwszy dawnych chłopów polskich, poosadzali, ci przychodniowi, przyuczeni w swoich krajach żyć niemal samymi kartoflami, najbardziej do nich polskim chłopom, a od tych szlachcie apetyt naprawili (…).

Opis obyczajów za panowania Augusta III

Skoro Poznań jest stolicą Pyrlandii, to nie mogło zabraknąć fragmentu o tym, jak pyry tutaj przywędrowały, zwłaszcza że opis tak smakowity i do tego jeszcze autor Wielkopolanin.
O najmłodszych latach Jędrzeja Kitowicza wiemy niewiele. Urodził się 1 grudnia 1728 r. w Lesznie lub w pobliskim Gostyniu, pochodził zapewne z rodziny mieszczańskiej, bo w staropolskich herbarzach jego nazwisko nie figuruje. Gdzie się uczył, nie wiadomo. Karierę dworską rozpoczął u biskupa poznańskiego Teodora Czartoryskiego, a kontynuował ją u opata lubińskich benedyktynów Michała Lipskiego. W 1768 r. przyłączył się do konfederacji barskiej, walczył pod Częstochową, Radominem i Kościanem, a w 1771 r. rotmistrzowi Kitowiczowi powierzono dowództwo załogi konfederackiej w Poznaniu, gdzie był także registratorem, sekretarzem i kwatermistrzem. Skończywszy 40 lat, został klerykiem i podjął studia teologiczne, by po burzliwym życiu, pędzić spokojne życie plebana. Pracował jeszcze dla niesławnej pamięci prymasa Antoniego K. Ostrowskiego oraz jego następcy Macieja Garnysza, których dobrami zarządzał, dorabiając się przy okazji własnego majątku w Rzeczycy koło Wolborza, w którym spędził kilkanaście lat życia i gdzie umarł 3 kwietnia 1804 r.
O jego pośmiertnej sławie zdecydowały dwa niedokończone dzieła pisarskie. Pierwsze z nich to Pamiętniki, czyli Historia polska, napisane na podstawie raptularza, który prowadził. Ze względu na liczne negatywne uwagi o rodach magnackich pierwsze pełne wydanie tego dzieła ukazało się dopiero w 1970 r. Nie mniej powikłana była droga do edycji Opisu obyczajów za panowania Augusta III, którego wydanie w Puławach uniemożliwił wybuch powstania listopadowego. Pierwsze (niepełne) wydanie ukazało się w 1840 r. w Poznaniu staraniem Edwarda Raczyńskiego, a pełne wyszło dopiero w tymże 1970 r.
Opis obyczajów był dziełem wyjątkowym. W formie gawędy szlacheckiej autor opowiadał o kraju, ludziach, ich zwyczajach, prawach i przekonaniach. Poznańskim pragmatyzmem tłumaczyć można fakt, że nie była to narracja o królach i bohaterach, ale o życiu codziennym szlachty, duchowieństwa czy mieszczaństwa (o Żydach, Cyganach i chłopach Kitowicz nie zdążył już napisać). Pełna anegdot opowieść pozwala poznać naszych antenatów w ich dniu powszednim. Z poznańskich wyimków wspomnieć warto o opisie milicjantów miejskich, którzy nie mając zajęcia, odkładali broń i zajmowali się robieniem sobie… skarpet.
A ziemniaki, jak przypomina Kitowicz, przywędrowały do Poznania wraz z bamberskimi osadnikami i tak jak ci osadnicy doskonale odnalazły się w poznańskiej rzeczywistości, stając się wręcz jej symbolem.

Paweł Cieliczko

no images were found

Pomnik Pyry

Ziemniaki, których początek kariery w Polsce opisywał Jędrzej Kitowicz, szybko zyskały wielką popularność w Wielkopolsce i zaczęły być kojarzone z naszym regionem. Nawet pleban z Rzeczycy nie spodziewał się chyba jednak, że zostaną one uhonorowane monumentem – pomnikiem poznańskiej pyry. Obelisk stanął w 2007 r. w parku im. Jana Pawła II na Łęgach Dębińskich na Wildzie – a więc w dzielnicy, w której osiedlali się bamberscy osadnicy, którzy mieli znaczny udział w sprowadzeniu ziemniaka. Pomnikiem Pyry jest pięciotonowy głaz narzutowy przywieziony spod Stęszewa, na którym wyryto napis POZNAŃSKA PYRA. Odsłonięty został 1 września 2007 r. podczas najbardziej poznańskiego festynu – Dni Pyry. Jeszcze przed wojną we fraszce Sens Poznania Jan Sztaudynger pisał przekornie o stolicy Wielkopolski-Pyrlandii:

Pyra na pyrze i pyrą pogania,
Oto kształt, smak, oto sens Poznania.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że etymologia poznańskiego określenia ziemniaka jest znacznie starsza i nie wiąże go z niemieckim kartoflem, ale z krajem pochodzenia ziemniaków – Peru.

Paweł Cieliczko

 

więcej o pomnikach w Poznaniu na stronie pomnikipoznania.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *