Jerzy Grupiński – Fontanna Lwów

092-jerzy-grupinski-fontanna-lwowur. 1938

Ach wreszcie czas (bis)
Pokochac icesarski Zamek

– osiem umiłowanych lwów Wilhelma o
suchych pyskach odrobionych wnajlepszym cemencie
pod fontanna na romanska modłe
– króla Dawida
który wkapitelu poprawia pukle
igra na harfie dla podpierajacych
autobusowy przystanek […]

Piosenka oZamku
Jerzemu Grupińskiemu jak mało komu udało się pokochać cesarski Zamek, a ukochane lwy cesarza Wilhelma II oswajał… poezją. W Zamku, zwanym wówczas Pałacem Kultury (obecnie Centrum Kultury Zamek), założył w 1970 r. i prowadził Klub Literacki oraz organizował Spotkania Literackie przy Kominku, co kontynuuje w Piątkowskim Centrum Kultury „Dąbrówka”, oswajając poznańskie blokowisko. Za almanach poezji klubowiczów Arka uhonorowany został Nagrodą Roku 2005 Międzynarodowego Centrum Poezji, Przekładu i Prac Badawczych w Hongkongu. Grupiński zainicjował i organizował Ogólnopolski Konkurs Wierszy O Laur Klemensa Janickiego, konkurs Zielone Pióra oraz jurorował w ogólnopolskim konkursie poetyckim młodzieży szkolnej O Laur Wierzbaka czy turniejach jednego wiersza, organizowanych w ramach Piastowskiego Lata Poezji w Gnieźnie. Redagował i wydawał arkusze poetyckie, działał w zajmujących się kulturą agendach Związku Młodzieży Wiejskiej, Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, a także w Związku Literatów Polskich oraz Stowarzyszeniu Pisarzy Polskich, kieruje periodykiem „Protokół Kulturalny”, jest współzałożycielem Salonu Artystycznego im. Jackowskich w Pobiedziskach. Syn stolarza z Wronek, urodził się w 1938 r. Uczęszczał do Małego Seminarium oo. Franciszkanów w Jarocinie, potem do liceów w Czarnkowie i Szamotułach, a po maturze uczył języka polskiego w szkole podstawowej w Obornikach Wielkopolskich. Po ukończeniu w 1964 r. poznańskiej polonistyki został nauczycielem w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w Słupsku, a w 1969 r. powrócił do Poznania i uczył w Zespole Szkół Samochodowych im. Marcelego Nowotki oraz zajmował się animowaniem życia kulturalnego w mieście i pisaniem wierszy. Biografi a w znacznym stopniu determinowała jego twórczość. Nawiązywał do poezji Gałczyńskiego czy Broniewskiego, ale tak naprawdę jego żywiołem był autentyzm, który u Grupińskiego jest, jak pisze Piotr Kuncewicz, „pochwałą rodziny, od stolarskiej tradycji ojca poczynając, i wielkopolskiego, a także nadmorskiego pejzażu. […] Do tego trzeba jeszcze dodać wielkopolskie tradycje wolnościowe i kulturalne”. Jerzy Grupiński zadebiutował w 1963 r. na łamach „Głosu Wielkopolskiego” wierszem Żałuj… Publikował w „Kulturze”, „Kresach”, „Odrze”, „Opcji”, „Nurcie”, „W drodze”. Wydał tomy poetyckie: Kształt fali (1969), Ta sama przemoc (1972), W domu jest kalendarz (1976), Stworzysz świat albo siebie (1979), Album wielkopolski (1981), Waga i warga (1984), Jeszcze noc (1990), Wiersze do miłości (1991), Protokoł towarzyski (1994), Imię twoje (1999), Wiersz na oddech, światło i falę (2004), Dziesięć palcow (2009). Jego wiersze przekładane były na angielski, czeski, grecki i rosyjski. Laureat Złotej Fregaty (Świnoujście 1970), otrzymał wyróżnienie Słupskiej Wiosny (Słupsk 1967) i Konkursu Poezji Czerwona Róża (Gdańsk 1969). Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi (1986) oraz Złotą Odznaką Miłośnika Miasta Poznania (1982), a także przyznawanym przez „Czas Kultury” i „Okolicę Poetów” Medalem im. Ryszarda Milczewskiego-Bruno (2000), Medalem „Labor Omnia Vincit” (2008) oraz „Gloria Artis” (2008). Nieoceniony w zakresie okołoliterackich plotek Piotr Kuncewicz przytacza w swoim leksykonie zakończenie erotyku Grupińskiego Smukłej: […] To pewne – ten sam szatan ktory objawił się Gutenbergowi i pokazał mu czcionki a potem przed Darwinem chodził w małpiej skorze – ten sam szatan gnieździ się na ostatnim piętrze niebotycznych jej nog w gorącym kotle jej bioder podpalonych wiecznie wonną lampką sromu Nie ukazało się ono drukiem w całości, bo „[…] dziewiczo wstydliwe Wydawnictwo Poznańskie obcięło zakończenie, argumentując, że ta lampka wonna nie jest”. Anegdota pokazuje, że nie tylko wielkopolskie równiny zachwycały Grupińskiego, ale także i to, jak pióro literatów jest wstrzymywane przez cenzorów, i to nie tylko politycznych.

Paweł Cieliczko

no images were found

Fontanna Lwów

„Osiem umiłowanych lwów Wilhelma” zdobi fontannę znajdująca się na Dziedzińcu Różanym. Rezydencja cesarza była ostatnim wEuropie zamkiem zbudowanym dla panującego monarchy. Poszczególne elementy nawiązywały do starszych budowli tego typu. Poznańska fontanna wzorowana była na słynnej fontannie zPatio de los Leones (Podwórza Lwów) znajdującego się wpałacu Alhambra w Grenadzie, położonej w hiszpanskiej Andaluzji. Oryginał powstał wpołowie XIII w., amisa słynnego mauretanskiego wodotrysku wsparta jest na 12 lwach. WPoznaniu lwów jest co prawda tylko osiem, ale za to dodana została dodatkowa czasza wsparta na zdobnych arabeskami kolumnach, zktórej woda spływa do dolnej misy. Poeta zwrócił uwage na suche pyski lwów, ale nie wspomniał o tym, ze jeden znich ma wyciągnięty jerzyk. Opowieść głosi, ze była to złośliwość polskiego kamieniarza, który wykuł jezyk lwu odwróconemu tyłem do zamkowych okien idlatego umknęło to uwadze zleceniodawców. Przewodnicy wyjaśniają legendę faktem, ze lew ten patrzy wkierunku północnym, acharakterystyczny szczegół pozwala zorientowac sie w kierunkach świata. Trudno dać wiarę, ze ktoś aż tak zagubiłby sie na dziedzińcu miedzy Zamkiem a zamkową masztalarnią, ale dziś, gdy dookoła roi sie od atrakcyjnych, długo otwartych knajpek, ana Dziedzińcu Różanym odbywają się czasem do późnej nocy imprezy artystyczne, niejednemu lew z wyciągniętym językiem może bardzo pomóc w zorientowaniu się w kierunkach świata, aiwoda zfontanny sie przyda.

Paweł Cieliczko

 

Więcej o fontannach na stronie fontannypoznania.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *