Jerzy Pogonowski – Zamek Przemysła

268-jerzy-pogonowski-zamek-przemyslaur. 1951

Dwa się kozły na Rynku trykają
A roboty dokoła jest huk
Płacim bejmy na resztę kraju
W Październiku daliśmy wam cud…
Ręce obciąć nam chciał Cyrankiewicz
Tym, co „za prawo i wolność i chleb”
Tera stoi w środku miasta Mickiewicz
Zara przy Zamku Wilusia, lecz…
Co ja blubram
Chyba cierpię
Co ja blubram
To przez śpik
Wstanę z jasnym
Szybko spucnę
Ślepe ryby
No i gzik
My stolycy tu nie chcemy, tu w Poznaniu
W końcu gdzieś porzundek musi być
Była państwa tu stolica jeszcze z Piastów panowaniem
W tych granicach możem wszyscy tera żyć. […]
Dwa się kozły na Rynku trykają
A dokoła roboty jest huk
Na Cytadelę szczuny smykają
By zabawiać tam żeńską młódź.
Uniwerek tu jest nie-największy
Nie-najstarszy jest też, każdy wie
Ale ponoć ze wszystkich… nie-najgorszy
Ady wierzcie w to albo i nie.

Nie przenoście nam stolicy do Poznania

Przytoczony tekst, który powinien mieć tytuł Nie przenoście nam stolicy do Poznania, jest pastiszem piosenki krakusów, Andrzeja S. i Grzegorza T. W rolę miejskiego barda wcielił się poznańczyk, Jerzy P., czyli Jerzy Pogonowski. Paweł N. został dopisany „dla symetrii” z pierwowzorem. Wiadomo skądinąd, że pod tym inicjałem kryje się dr Paweł Nowakowski, polonista, dla prof. Pogonowskiego „polonista pierwszego kontaktu”..
Na podstawie piosenki Nie przenoście nam stolicy do Krakowa powstało kilka innych wersji, poznańska – nieco gwarowa – ma jednak szczególny urok. Daje pretekst, by opowiedzieć o kilku poznańskich słownych specjałach, tutejszych swoistościach, także językowych, zachęca również do zrobienia historycznego rekonesansu.
Jerzy Pogonowski wspomina w piosence wydarzenia Października `56 oraz nawiązuje do przemówienia radiowego Józefa Cyrankiewicza z 29 czerwca 1956 r. Warto przypomnieć słowa socjalistycznego działacza na temat wydarzeń poznańskich: „Nasze piękne, znane ze swej pracowitości, z patriotyzmu i zamiłowania do porządku miasto, stało się terenem zbrodniczej prowokacji i krwawych zajść, które wstrząsnęły sumieniem każdego uczciwego poznaniaka, każdego Polaka, i które społeczeństwo z całych swoich sił stanowczo potępia. […] Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie […]”. Hasło „za wolność, prawo i chleb” odsyła do buntu robotniczego w czerwcu 1956 r. Jerzy Pogonowski przywołuje dalej Powstanie Wielkopolskie, jedyny udany zryw niepodległościowy na terenie zaborów. Zamek Wilusia to zamek cesarza Wilhelma przy ul. Święty Marcin. Przywołany pomnik Adama Mickiewicza znajduje się na pl. Mickiewicza przy Auli Uniwersyteckiej.
Jerzy Pogonowski proponuje też zajrzeć do poznańskiego menu: ślepe ryby to po prostu zupa ziemniaczana, pod nazwą gzik kryje się twaróg ze śmietaną. Na koniec szybkie korepetycje z poznańskiej gwary: każdy poznaniak wie doskonale, że bejmy to pieniądze, blubrać znaczy gadać (trochę od rzeczy), szczuny to młodzi chłopcy, nacechowanego zaś pogardą leksemu szkop używają poznaniacy w odniesieniu do Niemców. Pogonowskiego fascynują regionalizmy, ma wyczulone ucho, notuje co ciekawsze frazy, jak choćby tę podsłuchaną w poznańskim tramwaju przez kogoś ze znajomych: „Wiesz, kocham cię, tej”.
Jerzy Pogonowski to wykładowca logiki matematycznej, naukoznawstwa, funkcji rekurencyjnych, pragmatyki logicznej i komunikacji społecznej, zainteresowany stosowaniem metody tablic analitycznych, matematycznymi podstawami metalogiki oraz filozofią matematyki, profesor zwyczajny, kierownik Zakładu Logiki Stosowanej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza Urodził się w Poznaniu i tu spędził właściwie całe życie – dzieciństwo na Jeżycach, przy ul. Sienkiewicza, z pięknymi platanami przy zajezdni tramwajowej, później mieszkał m.in. w piwnicy na Junikowie, przy Leśnych Skrzatów, na Łazarzu, Winogradach, w poznańskich akademikach. Kiedyś ulubionym miejscem spacerów profesora, któremu towarzyszył wspaniały jamnik Cedryk, była Cytadela (jak zapewnia: „obeszliśmy i obwęszyliśmy tam wszystko!”) oraz Winiary (wille tamtejsze zawsze widział jako okręty, żaglowce wśród zieleni). Lubi dydaktykę uniwersytecką. Napisał ponad 100 prac naukowych, 10 książek. Tłumaczył na język polski prace z logiki matematycznej. Kiedyś rysował, jest autorem kilkuset wyrzuconych limeryków.

Joanna Roszak

no images were found

Zamek Przemysła

Poznaniacy nie chcą, by stolicę przenosić do Poznania, a w Poznaniu nie ma nawet gmachu, który mógłby być symbolem stołeczności. Stać się nim ma poznański Zamek Przemysła II, do którego odbudowy (a raczej zbudowania, bo nie zachowały się żadne ryciny średniowiecznej siedziby królewskiej) doprowadził powołany w 2002 r. społeczny Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego w Poznaniu. Wielu poznaniaków stanowczo sprzeciwiało się tej inicjatywie – może obawiali się, iż to pierwszy krok do… przeniesienia stolicy do Poznania.
Zamek na Górze Przemysła zbudowany został w pierwszej połowie XIII w. i tam z Ostrowa Tumskiego została przeniesiona siedziba księcia Przemysła I. Potem rezydował tu także jego syn – król Przemysł II. Znajdująca się u podnóża góry uliczka nosi imię jego pierwszej żony – Ludgardy, uduszonej na polecenie męża, który bardzo pragnął mieć potomka, a za jego brak winił żonę. Kolejne małżeństwa z Ryksą oraz Małgorzatą nie dały mu jednak następcy tronu. Przemysł II pierwszy używał jako godła białego orła w złotej koronie na czerwonym tle. Zamek był świadkiem ślubu króla polskiego i czeskiego Wacława II z córką Przemysła II – Elżbietą Ryksą w 1300 r. oraz Władysława Jagiełły z Adelajdą w 1341 r., a także hołdu odbieranego w 1493 r. przez Jana Olbrachta od wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego. Potem był siedzibą starosty generalnego Wielkopolski – namiestnika królewskiego; do rozbiorów przechowywano tam księgi sądowe oraz więziono szlachciców.
Zamek przebudowany został przez Kazimierza Raczyńskiego stojącego na czele Komisji Dobrego Porządku, a w czasach pruskich i do 1945 r. mieściło się w nim archiwum. Po wojnie ulokowane zostało Muzeum Sztuk Użytkowych gromadzące zbiory pochodzące z Europy i Dalekiego Wschodu od XII do XXI w. Wśród nich na uwagę zasługują wyroby złotnicze, kowalskie, porcelana, szkło, tkaniny, meble, broń, a także kolekcja zegarków kieszonkowych i powozowych.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *