Józef Michał Strumiński – Fara

332-jozef-struminski-fara1921-1997

W barokowym chramie
pod nieba strzępem
aniołów i kolumn tańczą zastępy
skręcone powojem muzyki i gzymsów
wieńczących ich czoła.
Nad filarami świątyni,
w kosmicznym zderzeniu ramion
wielkiego transeptu
wybucha iluzja kopuł. […]
Mistrzowie baroku:
Pompeo Ferrari,
Giovanni Battista Bianco,
i nasz Czechowicz,
muzyką Bacha
z tęczą pomieszani. […]

Potpourri poetyckie

Twórczość malarska plastyka i aktora Józefa Michała Strumińskiego – autora obrazów w Farze – dopełnia się z twórczością poetycką. Wiele w jego tomach poetyckich opisów elementów dzieł plastycznych, budowli, subtelnych ekfraz, jak ta, opisująca barokowe wnętrze poznańskiej Fary. Dekoracyjność wiersza poznańskiego poety jest funkcją zamętu architektonicznego i jednocześnie kosmicznej harmonii kościelnego wnętrza. Strumiński gra słowocieniem, jak światłocieniem, używa słownej ornamentyki, z wiersza spływają skojarzeniowe girlandy i festony, poeta wraca do wzorów sztuki klasycznej. Nierzadko sięga do greckich źródeł kultury europejskiej, do jego poezji przenikają bohaterowie mitologii.
Andrzej Ruth pisał o jego pisarstwie: „miniatury poetyckie […] o wyjątkowych poetyckich metaforach, przenoszą nas w świat niekonwencjonalnego jego akwarelowego malarstwa”. W wierszach Strumińskiego mowa też o Pegazie na poznańskiej Operze, o Cytadeli, ul. Gołębiej, fontannach, na które spogląda okiem plastyka:

Pójdę na Stary Rynek
gdzie (z woli rzeźbiarza)
na cokole fontanny
gwałtem rozpięta na torsie kochanka
Prozerpina w rozpaczy
roni swoje boskie łzy.

Józef Michał Strumiński urodził się w Czortkowie na Podolu. Po zakończeniu wojny osiedlił się w Poznaniu, gdzie ukończył szkołę aktorską, którą prowadziła Nina Szczurkiewiczowa. Występował na poznańskich scenach, grał u boku Niny Andrycz i Adama Hanuszkiewicza. Wydał książkę Bałwochwalcy i szydercy oraz cztery tomy wierszy. Studiował historię sztuki na Uniwersytecie Poznańskim.
Profesor Eustachy Wasilkowski wtajemniczał go w arkana malarstwa. Później studiował w Toruniu na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika (1963-1967). Miał około dwudziestu wystaw indywidualnych. Jego prace znajdują się w kolekcjach w kraju i za granicą.

Joanna Roszak

Fara

Poznańska Fara przy ul. Świętosławskiej, nazywana przez poetę „barkowym chramem”, to najsłynniejsza – obok Katedry na Ostrowie Tumskim – świątynia w Poznaniu. Funkcjonuje jako kościół pod wezwaniami: Matki Boskiej Nieustającej Pomocy oraz św. Stanisława Biskupa, a patronką parafii farnej jest św. Maria Magdalena.
Jej wznoszenie rozpoczęli jezuici w 1651 r. pod kierunkiem Tomasza Poncino, ale już po 4 latach najazd szwedzki zmusił ich do przerwania prac. Do budowy powrócili dopiero w 1677 r. z nowym projektem Bartłomieja Nataniela Wąsowskiego, któremu Fara zawdzięcza swój obecny wygląd, choć nad ostatnim etapem budowy czuwał Giovanni Catenazzi. Kościół konsekrowano w 1705 r., lecz prace wykończeniowe trwały jeszcze kilkanaście lat. Budowany i wyposażany przez blisko stulecie, długo nie służył jezuitom, bo w 1773 r. doszło do kasaty ich zakonu, świątynię zaś przekazano klerowi świeckiemu. W 1798 r. została przejęta przez parafię św. Marii Magdaleny, a funkcję kościoła farnego pełni od 1802 r., kiedy to władze pruskie rozebrały mury dotychczasowej kolegiaty farnej, na obecnym pl. Kolegiackim, która wcześniej spłonęła w wyniku uderzenia pioruna. Zniszczona podczas II wojny światowej, Fara została odbudowana w latach 1948-1950 jako jeden z pierwszych zabytków w Poznaniu i do 1956 r. (kiedy zakończono odbudowę Katedry na Ostrowie Tumskim) pełniła funkcję prokatedry. W latach 2002-2007 ze składek darczyńców oraz funduszy europejskich przeprowadzono gruntowny remont kościoła, dzięki czemu prezentuje się dziś tak, jak w latach swojej największej świetności. W 2010 r. papież Benedykt XVI podniósł Farę do godności bazyliki mniejszej.
Poznański Ratusz jest „perłą renesansu”, Fara to „perła baroku” – najwspanialsza barokowa świątynia w Polsce. Zbiegające się w perspektywie ul. Świętosławskiej gzymsy kamienic kończą się w miejscu, gdzie wyrasta charakterystyczna różowa fasada, szerokie białe pilastry, falisty szczyt i dwie boczne wieże zwieńczone miedzianymi hełmami. Centralnym punktem fasady jest umieszczona we wnęce nad wejściem rzeźba założyciela zakonu jezuitów – św. Ignacego Loyoli, trzymającego gorejące serce. U jego stóp znajduje się orzeł z rozpostartymi skrzydłami (symbol Chrystusa) oraz pełzający wąż (symbol szatana). Dynamicznej scenie asystują rzeźby: św. Stanisława Kostki i św. Wojciecha (po lewej) oraz św. Stanisława (biskupa) i św. Alojzego Gonzagi (po prawej), wyżej zaś umieszczone są przedstawienia św. Franciszka Borgiasza i św. Franciszka Ksawerego.
Po przejściu przez wspaniały późnobarokowy portal znajdziemy się w ogromnym – pełnym polichromii, złotych ornamentów, barwnych malowideł, artystycznych zdobień, złoconych belkowań – wnętrzu fary. Przestronna hala ma 55 m długości, 34 m szerokości i robi nizwykłe wrażenie. Sklepienie podtrzymywane jest na wysokości 27 m przez ustawione w dwóch rzędach 16 kolumn ze sztucznego marmuru, których kapitele zdobią postaci 12 apostołów oraz 4 doktorów Kościoła. Malowidła w nawie głównej autorstwa osiemnastowiecznego śląskiego artysty Karola Dankwarta przedstawiają w każdym przęśle po trzy sceny ilustrujące legendę o św. Stanisławie (biskupie). Zachodnie ramię transeptu prezentuje dzieje pierwszego jezuickiego polskiego świętego – Stanisława Kostki, natomiast ramię zachodnie przedstawia w obrazach zasługi patrona zakonu – św. Ignacego Loyoli.
Uwagę przykuwa ogromny ołtarz Pompea Ferrariego, którego centralnym elementem jest obraz Szymona Czechowicza (1756), przedstawiający wskrzeszenie Piotrowina. Po lewej stronie znajduje się rzeźba biskupa Stanisława, a po prawej figura św. Stanisława Kostki pokonującego siedmiogłowego smoka, symbolizującego siedem grzechów głównych. Fara słynie z osiemnastowiecznych organów Friedricha Ladegasta (składających się z 2579 piszczałek, z których najdłuższe mierzą ok. 6 m).
Zaraz po obejrzeniu trykających się koziołków na wieży Ratusza warto udać się do Fary, bo tam w każdą sobotę, a w wakacje codziennie o 12.15, odbywają się koncerty organowe. Z tradycjami poprzedniego kościoła farnego pod wezwaniem św. Marii Magdaleny wiąże się Festyn Warkocza Magdaleny, podczas którego co roku w lipcu honorowana jest posiadaczka najdłuższego i najpiękniejszego warkocza w Poznaniu. Dla wierzących natomiast znaczenie ma fakt, że od 1937 r. we współcześnie urządzonej Kaplicy Najświętszego Sakramentu odbywa się wieczysta adoracja, ale w tym zakątku świątyni turyści nie są mile widziani, o czym informuje tabliczka na drzwiach.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *