Józef Ratajczak – Wierzbak

290-jozef-ratajczak-wierzbak1932-1999

W tym pokoju nikogo nie ma. W całym domu nie ma nikogo. Ale wciąż słychać kroki. I ktoś chodzi uporczywie po schodach. Chodzi także wtedy, gdy przystaje na podestach i gdy oparty o balustradkę patrzy pustymi źrenicami w dół.
Wsłuchuję się w te kroki. Niekiedy z trwogą, niekiedy z ciekawością albo wręcz z pociągającym przerażeniem. A kroki stają się coraz wyraźniejsze i bliższe. Wydaje się, że mają coś wspólnego ze mną; że idą do mnie, że przechodzą przeze mnie w opustoszałym pokoju, w opuszczonym domu, w którym już doprawdy nikogo nie ma.
Może dlatego słychać je tak dotkliwie i donośnie.

Kroki

Józef Ratajczak – poeta, prozaik, autor wierszy dla dzieci zamieszczonych w wielu podręcznikach szkolnych – urodził się w 1932 r. w Poznaniu. Podczas wojny przebywał w Ostrowie Świętokrzyskim i Kielcach. Później uczył się w Marynce i w Marcinku – dwóch najbardziej prestiżowych poznańskich szkołach średnich. Studiował w Warszawie filologię rosyjską, w trakcie przeniósł się na poznańską polonistykę, a pracę doktorską, przygotowaną na Uniwersytecie Jagiellońskim, poświęcił poznańskiej grupie literackiej „Zdrój”.
Andrzej Niziołek pisze o Ratajczaku: „Jest znany z odkrywania zapomnianych poznańskich śladów w literaturze i teatrze. Przypomniał czytelnikom Iłłę – Lekcje u Iłłakowiczówny. Szkice, wspomnienia, listy i wiersze (1986); pisał o popularnym podróżniku i pisarzu – Gdy Warta wpadała do Ukajali. Szkice o Arkadym Fiedlerze (1994); o poecie romantycznym i awanturniku – Poznański Don Juan – Ryszard Berwiński (1989), a także o środowisku ekspresjonistów związanych z czasopismem >>Zdrój<< – Zagasły „brzask epoki”. Szkice z dziejów czasopisma „Zdrój” 1917-1922 (1980). Monumentalnym hołdem złożonym poznańskim artystom jest Życie teatralne Poznania (1983-1985), którego cztery tomy obejmują okres od 1207 r. do 1918 r.
Wiersze Józefa Ratajczaka są niezwykłe przez ich zanurzenie w codzienności. W wierszu Z lotu dziecka pisał: „Z zieleni zdjęto rusztowania i miasto w niej tonie. / Ptaki wylatują z fabrycznej taśmy wprost na jeżycki rynek. / Ile świru nagle […]”. Rynek Jeżycki i Cytadela to nie jedyne miejsca Poznania, które pojawiają się na kartach jego tomów. Wiersze dedykuje nierzadko wielkopolskim znajomym: Stanisławowi Czernikowi (Pług) czy plastykowi Janowi Berdyszakowi……………. Ulice, jak pajęczyny, wikłają bohatera tych wierszy. Miasta – im bardziej się rozrastają – tym bardziej są gwarne i niepojęte.
Był mężem guru teatrologów prof. Dobrochny Ratajczakowej, którą poznał w 1960 r. w klubie Od Nowa, gdzie kierował Studenckim Teatrem Dramatycznym. Wspominał: „Szedłem do pracy pod wieczór i wiedziałem, że ludzie spływający wraz ze mną strumyczkami na Stary Rynek, idą do Od Nowy na Wielką. Serce rosło, że coś się dzieje. Spędziłem w klubie pięć lat”. Później pracował w rozgłośni radiowej, był kierownikiem literackim Teatru Marcinek. Biograf pisze o jego rodzinie: „Rodowici Wielkopolanie. Ojciec, Jan, pochodził spod Kórnika, matka, Ludwika, z Dubina pod Jutrosinem. […] Matkę i ojca stracił szybko, w latach 50. i 60. Jan Ratajczak był powstańcem wielkopolskim, wcześniej żołnierzem pruskiej armii – stracił pod Verdun rękę”.
„Tomik Józefa Ratajczaka Niepogoda podoba mi się, bo to, co napisał jest proste, zrozumiałe i bezpośrednie, a jednocześnie wzruszające” – powiedziała Kazimiera Iłłakowiczówna uzasadniając przyznanie nagrody Poznańskiego Listopada Poetyckiego w 1958 r. za najlepszy debiut poetycki 1957 r. Nagradzane były też kolejne zbiory wierszy: Zamknięcie krajobrazu (1960), W środku gwaru (1965), Miejsce z muru (1968), Chóry (1977), Przeprowadzka na Atlantydę (1981), Godziny widzeń (1985), Światło z popiołu (1987), Liryki małżeńskie (1988), Kamyki Dawida (1991). Krzysztof Nowicki uważa: „W poezji tej spierały się dwa zasadnicze żywioły: liryki i konstrukcji. Pierwszy, najkrócej mówiąc, organizował wypowiedzi poetyckie wokół losu bohatera, drugi skierowany był ku samej wypowiedzi, technice i składni języka lirycznego. […] odrębność poezji Ratajczaka polega na ograniczaniu konstrukcji, na docieraniu do ludzkich dramatów, a nie tylko ludzkich widoków”.

Joanna Roszak
Paweł Cieliczko

Wierzbak

no images were found

Legenda opowiadająca o powstaniu poznańskiej grupy poetyckiej Wierzbak wybór nazwy przypisuje faktowi, że w pobliżu strumyczka o tej nazwie, przepływającego przez Sołacz, znajdowało się mieszkanie Józefa Ratajczaka. W nim zapewne nasłuchuje zbliżających się kroków w wierszu otwierającym hasło. W latach pięćdziesiątych XX w. tam miały się odbywać sympozjony młodych poetów, którzy powoływali swe bractwo poetyckie. Opowieść jest ładna, ale – jak wiele ładnych opowieści – zupełnie nieprawdziwa, co prostował inny członek-założyciel grupy (Marian Grześczak), który w mieszkaniu Ratajczaka nigdy nawet nie był, a nazwę uważał za zupełnie przypadkową, prowincjonalną i całkowicie chybioną.
Wierzbak jednak nadal przez Sołacz przepływa, a mieszkanie Józefa Ratajczaka istotnie znajdowało się w jego pobliżu. Ma ta mała struga jakąś tajemniczą moc, bo mimo że została skanalizowana i ukryta pod ziemią, to pozostaje obecna w życiu kulturalnym miasta, bo nadała imię nie tylko grupie poetyckiej i domowi kultury. Zapisała się także w miejskiej toponomastyce, w nazwach dwóch ulic: Nad Potokiem oraz Nad Wierzbakiem, które honorują pamięć o niej.
Ulica Nad Wierzbakiem to stary trakt łączący podpoznańskie wsie Jeżyce z Urbanowem i Winiarami. Jest związana z sołackim układem wodnym, a na południowym odcinku towarzyszy jej strumyk o nazwie Wierzbak, od którego przyjęła nazwę biegnąca wzdłuż niego droga. Zaliczana jest do Sołacza, ale jej zabudowa zasadniczo różni się od willi charakterystycznych dla tej dzielnicy. Stoją tu domy wielorodzinne, a przy zbiegu z al. Wielkopolską – nawet dwukondygnacyjne domy mieszkalne o prostych kształtach, kryte spadzistymi dachami z wysuniętymi mansardami, które powstały w czasie okupacji. Są one przykładem wzorcowego budownictwa hitlerowskiego, którego najbardziej rozpoznawalny element stanowią szerokie, proste obramowania okien, nieco wysunięte przed lico muru.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *