Konrad Tomasz Lewandowski – Ulica Bema

198-konrad-lewandowski-ulica-bemaur. 1966

Zaraz za mostem wjechali w ulicę Towarową, po czym skręcili w prawo, w Wierzbięcice.
– I już jesteśmy na mojej Wildzie! – oznajmił z dumą Wachowiak.
– Ciekawe, bo moja Wola też zaczyna się od ulicy Towarowej – zauważył Jerzy. – Macie tu może jeszcze jakąś Bema?
– Też jest na Wildzie, tylko trzeba dobrze poszukać w okolicach skrzyżowania Drogi Dębińskiej z Bielniki, ale nie każdy znajdzie… – komisarz uśmiechnął się tajemniczo. – Ja mieszkam przy Szwajcarskiej.
– We Lwowie i w Warszawie mieszkałem przy Bema – Drwęcki wyjrzał przez okno. Z przecznicy, do której właśnie dojeżdżali, wyszło dwóch okutanych szalikami chłopców, ciągnących wózek z węglem. […] Na widok nadjeżdżającego tramwaju przyspieszyli kroku, by przebiec Wierzbięcice przed bimbą, skutkiem tego ze skaczącego na kocich łbach wózka wypadło na tory kilka bryłek opału. Chłopcy, nie zważając na ryzyko i ostrzegawczy dzwonek, pozbierali je co do sztuki. Motorniczy zwolnił i pogroził im palcem.
– Chwackie ejbery! – powiedział głośno, bez gniewu. – Ma z nich matka pożytek.

Elektryczne perły. Morderca doskonały w międzywojennym Poznaniu. Powieść kryminalna retro

Konrad Tomasz Lewandowski mitologizuje Poznań. Akcja Elektrycznych pereł osadzona jest w Polsce międzywojnia. Bohater jego kryminałów w stylu retro, Jerzy Drwęcki, to pracujący na co dzień w stolicy nadkomisarz. On właśnie ma czuwać nad bezpieczeństwem Powszechnej Wystawy Krajowej (PeWuKi), która odbywała się w Poznaniu w 1929 r. na terenach znacznie rozleglejszych od dzisiejszych Międzynarodowych Targów. Uczczono nią dekadę od odzyskania przez Polskę niepodległości. PeWuKa rozpoczęła się 16 maja i przez 138 dni odwiedziły ją ponad cztery miliony poznaniaków oraz gości z innych miast.
Drwęcki od początku nie kryje niezadowolenia, a o oddelegowaniu do Poznania mówi jak o zsyłce:
„- Więc jednak zsyłacie mnie na Kresy? – burknął Drwęcki. – Tyle że zachodnie…
– Żadna zsyłka, Jerzy, pojedziesz z honorami – pułkownik odzyskał humor. – Oficjalnie delegujemy najlepszego policjanta w stolicy […]”.
Nadkomisarz trafia do Poznania po raz pierwszy w życiu, podejrzliwie przygląda się miastu. Trzypiętrowy gmach Teatru Polskiego przypomina mu synagogę, lecz zamiast gwiazdy Dawida widnieje na froncie napis NARÓD SOBIE, który bohater uważa za purnonsensowy.
Autor kryminału Elektryczne perły (2008), książki z Poznaniem na pierwszym planie, urodził się w prima aprilis 1966 r. w Warszawie. Jest doktorem filozofii. Komisarz Drwęcki jest bohaterem jego powieści kryminalnych retro: Magnetyzer (2007), Bogini z labradoru (2008), Perkalowy dybuk (2009), Śląskie Dziękczynienie (2009). Publikuje także utwory fantasy i science-fiction, współpracuje z czasopismem „Lampa”, jest laureatem Nagrody im. Janusza A. Zajdla oraz nagrody Złoty Meteor.

Joanna Roszak

 

Ulica Bema

Nazwa – Bema – kojarzy się z targowiskiem rozlokowanym wzdłuż Dolnej Wildy, pomiędzy Multikinem a Stadionem im. Edmunda Szyca. Komisarza Drwęckiego ul. Bema interesuje jednak nie ze względu na pokątne interesy jakie tam są załatwiane, ale dlatego, że przy ul. gen. Bema mieszkał zarówno w Warszawie, jak i we Lwowie. Oprowadzający go po Poznaniu Wachowiak zaznacza: „trzeba dobrze poszukać w okolicach skrzyżowania Drogi Dębińskiej z Bielniki, ale nie każdy znajdzie”. Czy autor puszcza oko do współczesnego czytelnika, który ul. Bema rzeczywiście nie znajdzie na aktualnej mapie? Domniemywać należy raczej, że pisarz nie zna dobrze realiów topograficznych Poznania i nie porusza się po nim tak swobodnie jak po Warszawie. W okresie międzywojennym – kiedy rozgrywa się akcja kryminału – nie było bowiem w Poznaniu ul. Bema i obecnie także Bem nie patronuje żadnej z poznańskich ulic. Ulica Bema w Poznaniu istniała tylko w okresie Polski Ludowej, a była nią przedwojenna (oraz współczesna) Droga Dębińska. Tyle tylko, że jej patronem nie był gen. Józef Bem, ale przedwojenny wielkopolski działacz komunistyczny – Alfred Brunon Bem.
W tym miejscu wspomnieć warto o innej wildeckiej ulicy, która ma nieustające problemy z patronem, mimo że od ponad 100 lat pozostaje nim Garczyński. Tyle tylko, że w czasach pruskich uhonorowano nią generała Tadeusza Rautenberga Garczyńskiego – lojalnego poddanego króla pruskiego, którego Polacy mieli za zdrajcę i kolaboranta. Ulica, której patronował, wiodła do Zakładu Garczyńskich (Szpitala im. Hrabiego Tadeusza Garczyńskiego), który tenże ufundował, kupując budynki po klasztorze Sióstr Sercanek. Naczelna Rada Ludowa na początku 1919 r. zdjęła tabliczki z jego nazwiskiem i odtąd była to ul. Sercanek. Jednak już 16 czerwca 1919 r. powrócił Garczyński, tyle że jako patrona wskazywano romantycznego poetę i powstańca listopadowego – Stefana. Kwestia tego, kto w rzeczywistości patronuje ulicy, nie była jednak chyba rozstrzygnięta, bo przed wojną, na tablicy historycznej przy niej umieszczonej wymienionych było czterech Garczyńskich: Stefan (wojewoda poznański), Stefan (poeta i powstaniec), Tadeusz (figurujący jednak wyłącznie jako fundator „Zakładu Garczyńskich”) oraz Józef (dowódca w powstaniu wielkopolskim 1848 r.). W czasie okupacji na patrona ulicy znów samodzielnie powrócił Tadeusz Rautenberg Garczyński. W Polsce Ludowej pozostawiono Garczyńskiego bez imienia, lecz wskazywano na Stefana – poetę lub wojewodę, który był zarazem autorem dzieła Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej. Obecnie patronem ulicy niezmiennie pozostaje Garczyński, tyle że tym razem o imieniu Józef.
A skoro sformułowane zostało podejrzenie, że pisarz nie zna dobrze realiów topograficznych przedwojennego Poznania, to wspomnieć warto, iż potwierdza to dokonany przez niego opis frontu Teatru Polskiego. Do lat siedemdziesiątych XX w. fasada teatru zasłonięta była bowiem kamienicą czynszową, a napis NARÓD SOBIE znajdował się nie na teatrze, ale na tylnej ścianie tejże kamienicy, vis-a-vis wejścia do teatru. Nie mógł tego napisu dostrzec Drwęcki, nie mógł więc też uznać go za purnonsensowy, chyba że… pisarz zamierzał zbudować piętrowy purnonsens.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *