Krystyna Miłobędzka – Teatr Animacji

220-krystyna-milobedzka-teatr-animacjiur. 1932

Jak to czytać = Jak to grać?
Najpierw mówi się to, co wydrukowane po lewej stronie, potem robi się to, co wydrukowane po prawej stronie. Albo najpierw robi się to z prawej, a potem mówi to z lewej. Albo równocześnie. Różnie. Mówi się jedno słowo, a dzieje się wiele rzeczy, wiele rzeczy dzieje się bez słów albo dzieją się same słowa. Rozmaicie.

Siała baba mak

Takie przedziwne wskazówki dawała Krystyna Miłobędzka odnośnie do wystawiania swoich sztuk dla dzieci. Wiele z nich zrealizował w latach 1969-1977 poznański Teatr Lalki i Aktora „Marcinek”. Spektakl Miłobędzkiej Siała baba mak w reżyserii Leokadii Serafinowicz i ze scenografią Jana Berdyszaka widzowie oglądali prawie 800 razy i stał się on sztandarową sztuką „Marcinka”.
Krystyna Miłobędzka urodziła się 8 czerwca 1932 r. w Margoninie koło Chodzieży jako córka Janiny i Witolda Łuczkiewiczów. Większość życia związała z Wrocławiem, w którym ukończyła studia polonistyczne, rozpoczęte w Poznaniu. Dopiero w 1993 r. wróciła pod Poznań i przez 17 lat mieszkała w Puszczykowie, z mężem – filozofem, pisarzem, człowiekiem teatralnym – Andrzejem Falkiewiczem (1929-2010). Jarosław Borowiec wydał zbiór rozmów z tym literackim małżeństwem – Szare światło (2009), a poznański poeta Edmund Pietryk tak pisał o nich:

Pielgrzymki chłonnych aniołów ciągną do zaczarowanego
domu poetki Krystyny Miłobędzkiej i jej męża boskiego
mędrca Andrzeja Falkiewicza Są jak z najczystszej na
świecie baśni tacy nierzeczywiści chociaż dotykalni
Podaje się tam wytworne dania jak to w małżeńskiej
jaskini filozofów […]
Pachnie tu zadziwieniem
światem puszczykowskim świerkiem i paprocią Są tak
młodzi że nawet śnieg ich nie posiwia W tym rodzinnym
równaniu jest boski pierwiastek dlatego za ich sprawą
gwiazdy wychodzą na łów metafor ale jako myśliwi
hodują też stado jagniąt aktów strzelistych do Boga
teatru Co wieczór Andrzej przypina Krystynie kokardę
nagrody Nobla a potem siadają do niebiańskiej kolacji
z błękitną rapsodią jako głównym daniem a w puszczykowskim
kościele świerszcze dzwonią na anioł pański i niebiański

Krystyna Miłobędzka to autorka jednego z najciekawszych projektów w polskiej poezji, maksymalistka, poszukiwaczka, lingwistka, poetka osobna – wydała tomy Anaglify (1960), Pokrewne (1970), Dom, pokarmy (1975), Wykaz treści (1984), Pamiętam: zapisy stanu wojennego (1992), Przed wierszem (1994), Imiesłowy (2000), wszystkowiersze (2000), nominowany do Nagrody Nike tomik Po krzyku (2004), zawierający utwory z lat 1960-2005 tom Zbierane (2006) oraz Gubione (2008), za który otrzymała Nagrodę za książkę roku Silesius 2009.
Świat jest w wierszu o tyle, o ile go tam nie ma – charakteryzuję jej poezję Agata Kula. – Poezja Miłobędzkiej, chcąc ogarnąć wszystko, nie stara się opisać jak najwięcej. Zamiast tego próbuje być jak najbliżej świata – chce go w siebie wchłonąć i stać się jego częścią.

Joanna Roszak

no images were found

Teatr Animacji

Teatr Polski, Nowy, Wielki, a nawet Ósmego Dnia od początku swego istnienia funkcjonują pod niezmienioną nazwą. Teatr Animacji to zaś już chyba ósma nazwa, pod którą działa poznańska scena dla dzieci.
Zaczęło się od Jana Sztaudyngera, który w 1934 r. ściągnął z Pomorza Teatr Lalkowy Bumcyk oraz zorganizował stowarzyszenie poznańskich lalkarzy – Wielkopolska Rodzina Marionetkarzy. Wkrótce, bo w 1938 r., powstał w Poznaniu pierwszy teatr lalkowy – Błękitny Pajac, który w pierwszym roku działalności wystawił 12 premier i… zbankrutował. Nowopowstały Teatr Marionetek Haliny Lubicz na 1 września 1939 r. zaplanował premierowe przedstawienie Kota w butach. Wybuch wojny przerwał jego działanie, nim jeszcze się rozpoczęło, aktorzy jednak w czasie okupacji wystawili cztery premiery, dlatego od przedstawienia, do którego nie doszło, datuje się początek poznańskiej sceny dla najmłodszych.
Teatr Marionetek został reaktywowany przez Halinę Lubicz zaraz po wyzwoleniu miasta i już w połowie kwietnia 1945 r. wystawiono zostało pierwsze przedstawienie w mieście – Śpiewak leśny Henryka Żuchowskiego. Jesienią tegoż roku scenę przemianowano na Poznański Teatr Marionetek, który dzielił siedzibę, aktorów i pracowników z Miejskim Teatrem dla Młodzieży. Obie instytucje połączono w Teatr Lalki i Aktora, który w 1949 r. został przemianowany na Państwowy Teatr Młodego Widza. Po kolejnych trzech latach scena weszła w skład Państwowych Teatrów Dramatycznych, co (nomen omen) dramatycznie wpłynęło na jej sytuację i po kolejnych trzech latach przywrócono niezależny Teatr Lalki i Aktora. Wkrótce ogłoszono konkurs na nazwę dla teatru i od 1958 r. nosił miano Teatru Lalki i Aktora „Marcinek”. Imię nie było przypadkowe, bo mieścił się w efektownej (rozebranej w 1976 r.) kamienicy, sąsiadującej z kościołem św. Marcina, a co bardziej istotne, znajdował się u zbiegu ul. Piekary i ul. Armii Czerwonej, która dla poznańczyków zawsze była ulicą Święty Marcin.
Ta nazwa przetrwała do 1989 r. i pod tym szyldem teatr odnosił największe sukcesy w Europie i na świecie. Wiążą się one zwłaszcza z nazwiskiem prowadzącej go nieprzerwanie do 1976 r. dyrektor Leokadii Serafinowicz. Wystawiał sztuki, które przekraczały ramy „teatru dla dzieci”, np. Pieśń o lisie J.W. Goethego z muzyką Krzysztofa Pendereckiego, czy tak trudne i nowatorskie przedstawienie jak Siała baba mak według scenariusza Krystyny Miłobędzkiej, gdzie aktorzy używali dużych geometrycznych form wykonanych z wikliny.
W 1989 r. Teatr Lalki i Aktora „Marcinek” kolejny raz zmienił nazwę na Teatr Animacji, a miejsce, w którym funkcjonuje, przestało być Pałacem Młodzieży i stało się Centrum Kultury Zamek. Teatr nadal utrzymuje wysoki poziom artystyczny, a jego przedstawienia cieszą się dużym zainteresowaniem najmłodszych widzów. Od 2003 r. jest organizatorem prestiżowego Festiwalu Sztuk Współczesnych dla Dzieci i Młodzieży „Konteksty”.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *