Leszek Prorok – Ulica Kochanowskiego

272-leszek-prorok-ulica-kochanowskiego1919-1984

Pułapka, położył pistolet dla pokusy. Nie można nawet sprawdzić, czy naładowany. Szczęk go obudzi, albo uda, że tak się stało. Przypatrzyłem się głowie wspartej o ramię. Śledczy spał naprawdę, lecz trzeźwy obrachunek szans wskazywał na jałowość podobnego ryzyka. Na pewno wokół domu są posterunki. Ta część ulicy Kochanowskiego włączona została do terenu Urzędu.
Z ciężkim sercem podniosłem wzrok na papiery. Pod nagłówkiem Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu przeczytałem swoje dane, a także nazwisko przesłuchującego: Natan Praszkier, podporucznik Praszkier… Niedaleko Częstochowy jest miasteczko Praszka. Przed wojną mieszkali tam głównie żydowscy sklepikarze, rzemieślnicy i wozacy. Wiele lat później ktoś potwierdził mi, że ten śledczy istotnie stamtąd pochodził. Ponoć syn zamożniejszego kupca, już w latach przedwojennych związał się z kompartią, wrócił zaś po wojnie z wojskiem czy formacjami służby bezpieczeństwa i trafił do Poznania.

Smutne pół rycerzy żywych. Wspomnienia

Smutne pół rycerzy żywych. Wspomnienia Leszka Proroka to „niełatwa książka”. Wydana w Paryżu, przygotowana do druku przez Jacka Bierezina (1988). Stała się przede wszystkim rekwizytornią pamięci o trudnej historii. Leszek Prorok opisuje w niej swoje dwa pobyty w areszcie, pełne przesłuchań, upodlenia, niepokoju i psychicznego nacisku, niezgody i ostrożności. Zdaje relacje z czasów obcowania ze sprawcami nowoczesnych tortur. Jednocześnie jest ostrożny w wymienianiu ich z imienia i nazwiska, podobnie jak podczas śledztwa. Więźniem politycznym był w latach 1945-1947 (opisuje swój brawurowy skok z okna czwartego piętra kamienicy na Jeżycach w 1945 r.). Po dwóch latach na wolności ponownie przebywał w areszcie od marca 1949 r. do sierpnia 1950 r., co przypłacił chorobą wieńcową.
Istotne staje się wmontowane we wspomnienia opowiadanie Ściana. Leszek Prorok wspomina w nim losy Hioba i jego wątpliwe „drugie szczęście”. Równie ważna staje się sytuacja mitologicznego Ikara, którego „upadek” nie został zauważony. O swoim schwytaniu i aresztowaniu Prorok pisze: „Myślę, że mogłem sprawiać wrażenie złamanego, albo wielce znużonego. […] W oknach tego samego piętra po przeciwległej stronie ulicy nie dostrzegłem żadnego zainteresowania. Ktoś mył szyby, na balkonie suszyła się bielizna. Za plecami mój łaps rzucał jakieś słowa towarzyszowi do korytarza”. Kadr podobny do tego z obrazu Piotra Brueghla Upadek Ikara czy opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza Ikar. Rzecz dzieje się zresztą po wspomnianym już skoku, kiedy to Leszek Prorok idzie w skarpetkach przez Jeżyce – ani ten fakt, ani specyficznie wyglądająca marynarka bohatera nie budziły zaciekawienia: „Na Polnej kończyły swój bieg tramwaje […]. Za ostatnim przystankiem ruch na chodnikach malał. Uczułem posmak zawodu, zawodu, jaki w imieniu pechowego Ikara namalował Brueghel”. Nikt nie zwrócił uwagi na nogi Ikara walczące z morzem, nikt nie zwrócił uwagi na stopy Proroka w samych skarpetkach.
Uderza pospieszny tok wspomnień Leszka Proroka, które często zapisywane są raczej jak ustna relacja, a nie przekaz literacki – choć zawsze z wyraźną dbałością o szczegóły i dokładną rekonstrukcję. Autor nie tai wzruszeń, pisząc, wzmacnia odporność, pielęgnuje determinację. Optymistyczną perspektywę widział tylko w tym, że kiedyś o wszystkim opowie: „w czasie wygodnym i bezpiecznym, będzie więc i taki czas jeszcze naszym udziałem, bez względu na to, co teraz zdziałać i wytrzymać trzeba” . Często na kartach wspomnień pojawia się Lala (Maria Ciechanowicz), żona Leszka Proroka, która miała za sobą pięcioletnią działalność konspiracyjną w Warszawie.
Pisarz przyszedł na świat 28 kwietnia 1919 r. w Warszawie, zmarł tamże 8 grudnia 1984 r. Podczas II wojny światowej działał w konspiracyjnych organizacjach związanych z obozem narodowym, a w ramach Uniwersytetu Ziem Zachodnich prowadził odczyty i wykłady. W szeregach Armii Krajowej włączył się w walki Powstania Warszawskiego. Po wojnie organizował działalność konspiracyjną na terenie Poznania, za co trafił do ubeckiego więzienia.
Leszek Prorok to autor 37 powieści i opowiadań, pokazujących ważne wybory moralne np. Tamta jesień (1967), Czas stworzenia (1970), Wyspiarze, Tarantella, Smuga blasku. Kojarzony jest głównie jako twórca utworów o tematyce marynistycznej. Wiele razy podróżował do Azji i Afryki. Za twórczość marynistyczną został uhonorowany Nagrodą im. Mariusza Zaruskiego. Warto tu wymienić Lądy nieuniknione (1967), Pełny wiatr (1987). Szczególnym materiałem historycznym są jego wspomnienia: Kepi wojska francuskiego (1973). Tworzył też słuchowiska i utwory sceniczne. Badacz twórczości Josepha Conrada. Doczekał się wnikliwego studium Jana Żaryna: Leszek Prorok – człowiek i twórca (1999). W latach 1957-1958 był dyrektorem Teatru Lalki i Aktora „Marcinek”, później jego kierownikiem literackim. W latach 1958-1964 kierował w telewizji poznańskiej redakcją kulturalną. Laureat Wawrzynu Olimpijskiego Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Joanna Roszak

 

Ulica Kochanowskiego

Z poznańską Katedrą wiązała się najbardziej intratna posada Jana Kochanowskiego. Nie ma on za to szczęścia do tego, jak miasto czci go po śmierci. Pomnik staropolskiego poety jest burzony albo przenoszony, natomiast przy ulicy jego imienia rozlokowały się służby policyjne. Sąsiadujące z nią ulice: Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, Reja, Kraszewskiego, Asnyka, Prusa, Norwida czy Sienkiewicza nie wywołują szczególnych emocji, a ul. Kochanowskiego kojarzy się z tragicznym finałem tzw. wydarzeń poznańskich – gdy demonstranci dotarli do siedziby poznańskiego Urzędu Bezpieczeństwa, wywiązały się walki uliczne i padły ofiary. Zdarzenia te upamiętnia pamiątkowa tablica umieszczona na murze obok dawnej Komendy Miejskiej.
Sama ul. Kochanowskiego jeszcze w okresie międzywojennym zabudowana była pojedynczymi willowymi domami otoczonymi eleganckimi ogródkami. Zabudowa kamieniczna, z jaką mamy do czynienia obecnie, rozpoczęła się dopiero z końcem lat dwudziestych XX w.

Paweł Cieliczko

One thought on “Leszek Prorok – Ulica Kochanowskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *