Marceli Kosman – Kościół św. Józefa (Karmelitów Bosych)

170-marceli-kosman-kosciol-sw-jozefaur. 1940 r.

Ród Skrzetuskich herbu Jastrzebiec znany był w Wielkopolsce już w XV wieku. Z czasem rozrodził się i zbiedniał, w miarę jak ojcowskie działy były coraz mniejsze. Ubodzy panowie bracia bronili się przed bieda na rożne sposoby: oddawali synów do stanu duchownego, umieszczali ich na dworach magnackich, kierowali wreszcie do miast […]. Niektórzy sprzedawali ojcowizny i udawali się na Rus […] Pozostawała jeszcze jedna droga – zawodowa służba wojskowa. […] [Mikołaj Skrzetuski] W ostatniej woli przekazał majątek niemal w całości dzieciom siostry, nie zapomniał tez o Stanisławie. Spore sumy otrzymać mieli zakonnicy poznańscy. Rozporządzenie co do losów „nikczemnej” powłoki ziemskiej brzmiało: „Ciało zaś moje zęby u ojców karmelitów bosych, tu w Poznaniu, za Brama będących Wroniecka, pochowane mieć chce”.

Na tropach bohaterów „Trylogii”

Marceli Kosman to słynny tropiciel historycznych ciekawostek, zwłaszcza tych z pogranicza historii i literatury. Szczególnym obszarem jego zainteresowań są dzieje Rzeczpospolitej w XVII stuleciu oraz relacje między rzeczywistością a fikcją literacką w powieściach Henryka Sienkiewicza. Jego książki nie tylko popularyzują wiedzę o przeszłości, ale mają też urok gawędy historycznej, a „śledztwa” dotyczące powieściowych bohaterów czyta się jak doskonałe kryminały retro. Ustalenia Kosmana i nie mniej interesujące drogi, które do nich prowadzą, możemy poznać z takich książek, jak: Na tropach bohaterów „Trylogii” (1966 i pięć kolejnych wydań), Skrzetuski w historii i legendzie (1989), Na tropach bohaterów „Krzyżakow” (1995), Na tropach bohaterów „Quo vadis” (1998), „Ogniem i mieczem” prawda i legenda (1999). Drugim zakresem zainteresowań badawczych i popularyzatorskich Marcelego Kosmana są studia regionalne i upowszechnianie wiedzy o przeszłości Wielkopolski. Wskazać tu należy na Opowieści kórnickie (1978), z których poznajemy osoby związane z Zamkiem (od Białej Damy poprzez kolejne pokolenia Działyńskich i Zamoyskich) oraz Biblioteką Kórnicką (Marceli Kosman był jej dyrektorem) w podpoznańskim Kórniku. Z tą pracą wiąże się wydanie 8 tomów „Pamiętnika Biblioteki Kórnickiej” (których był redaktorem), a także napisana wspólnie z żoną książka: Tytus Działyński i jego dzieło: 150 lat Biblioteki Kornickiej. Marceli Kosman wspólnie z żoną Bogumiłą napisał też Sylwetki Wielkopolan (1988), gdzie zaprezentowane są ważne dla regionu postaci od Piasta Kołodzieja, poprzez królów, książęta, biskupów, poetów i arystokratów aż po niemal współczesnego nam podróżnika i pisarza Arkadego Fiedlera. Profesor Bogumiła Kosman zajmuje się bibliotekoznawstwem i jest autorką takich prac, jak: Tysiąc lat bibliotek w Polsce (1978), Biblioteki polskie w Wielkim Księstwie Poznańskim (1982), Książka i jej czytelnicy w dawnej Polsce (1982), a także pracy o związkach wybitnego pisarza z naszym regionem – Józef Ignacy Kraszewski a Wielkopolska (1993). Jako historyk prof. Marceli Kosman bada dzieje kultury i wyznań w czasach I Rzeczypospolitej, zwłaszcza na jej kresach. W nurcie biograficznym sytuują się jego prace o władcach: Wielki książę Witold (1967), Władysław Jagiełło (1968), Królowa Bona (1971), a nie mniej interesujące są syntezy związane zwłaszcza z czasami przełomów: Zmierzch Peruna, czyli ostatni poganie nad Bałtykiem (1981), Orzeł i Pogoń. Z dziejów polsko-litewskich XIX–XX w. (1992), Od chrztu do chrystianizacji. Polska – Ruś – Litwa (1992). Marceli Kosman pochodzi z Izbicy Kujawskiej, studiował historię na UAM, a potem był adiunktem, docentem i wreszcie profesorem w Polskiej Akademii Nauk. Kierował Biblioteką Kórnicką, był szefem Katedry Historii Europy Wschodniej w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu oraz Zakładu Dziennikarstwa w Instytucie Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM. Na UAM zorganizował zespół badań nad historią prasy wielkopolskiej, był redaktorem „Pamiętnika Biblioteki Kórnickiej”. Pełnił także funkcję prezesa poznańskiego Oddziału Związku Literatów Polskich, a za twórczość został uhonorowany Nagrodą Ministra Edukacji Narodowej, Nagrodą W.S. Reymonta, Nagrodą Wojewódzką im. E. Raczyńskiego.

Paweł Cieliczko

 

Kościół św. Józefa (Karmelitów Bosych)
Pieniądze przekazane testamentem przez Mikołaja Skrzetuskiego były karmelitom bosym bardzo potrzebne, bo w 1673 r. trwały intensywne prace nad zbudowaniem kościoła św. Józefa. Życzenie złożenia zwłok w świątyni należącej do zakonu kontemplacyjnego budzi zdziwienie w przypadku zagończyka takiego jak Skrzetuski. Może wynikało ono z faktu, ze świątynia karmelitów bosych wznoszona była na miejscu, gdzie od połowy XIV w. do końca XVI w. stał kościół mający bardzo rycerskiego patrona – św. Jerzego. Potem krótko znajdował się tu zbór braci czeskich, a po jego zburzeniu w 1616 r. teren kupili zakonnicy. Nowy, barokowy obiekt zaprojektował Krzysztof Bonadura starszy, a po jego śmierci w 1667 r. pracami kierował Jan Catenazzi. Wznoszenie zabudowań klasztornych zakończono dopiero w latach siedemdziesiatych XIX w. Wkrótce potem, bo w 1801 r. władze pruskie dokonały kasaty zakonu karmelitów. Gdy odprawiono ostatnia msze, wierni pozostali w świątyni, zamierzając okupować ja i bronic przed likwidacja. Wojska pruskie usunęły ich jednak z kościoła, a klasztor przekształcono w lazaret i biura administracji wojskowej. Opustoszała świątynia w latach trzydziestych XIX w. została przebudowana i stała się ewangelickim zborem, służącym żołnierzom pruskim. Po odzyskaniu niepodległości nie zwrócono jej ubiegającym się o to zakonnikom i nadal pozostawała kościołem garnizonowym, tyle ze przeznaczonym dla katolików – dlatego usunięto (kojarzone z protestantyzmem) empory, przebudowano kościół, a jego wnętrze zostało wyposażone w stylu art déco zgodnie z projektem Mariana Andrzejewskiego. W czasie walk o wyzwolenie Poznania świątynia została bardzo poważnie zniszczona. Ruiny zwrócono karmelitom bosym, którzy aż do lat osiemdziesiątych XX w. prowadzili jej odbudowę. W odrestaurowanych podziemiach urządzono samotnie błogosławionego Rafała Kalinowskiego, którego pomnik od 1989 r. znajduje się przed kościołem, a jego figura wraz z figura karmelitanki Marii Teresy Marchockiej zdobi jego fasadę. Do kościoła przylega niewielki budynek klasztorny z wirydarzem, w którym znajduje się Wyższe Seminarium Duchowne Ojców Karmelitów Bosych Najswietszej Maryi Panny z Góry Karmel. Jedyna pamiątka po oryginalnym wystroju kościoła jest fragment nagrobka dobroczyńcy klasztoru Wojciecha Konarzewskiego, który zmarł w 1668 r. Obecne wyposażenie pochodzi ze świątyń Wrocławia, Jeleniej Góry i Obrzycka. Pamiątkowe tablice honorują żołnierzy wielkopolskich walczących w latach II wojny światowej. W kruchcie znajduje się ufundowana przez Ignacego Mosia tablica wspominająca dobroczyńce kościoła – Mikołaja Skrzetuskiego, który był pierwowzorem Sienkiewiczowskiego Jana Skrzetuskiego.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *