Michał Witkowski – Osiedle Lecha

386-michal-witkowski-osiedle-lechaur. 1975

My jesteśmy zgraną paczką ludzi chcących uprawiać seks bezpiecznie w pewnym jasno określonym stylu. Gdybyś był zainteresowany […] Gdybyś przyjął zaproszenie do mnie, do Poznania, osiedle Lecha, to wiedz, że jest pełne wyposażenie.

Skórzak z Poznania (fragment powieści Lubiewo)

Za mocno stylizowanym językiem Lubiewa stoi istotny społecznie temat. Powieść Michała Witkowskiego została napisana figlarnie, zaczepnie, mięsiście. Pisarz i dziennikarz, barwna postać związana z krakowskim interdyscyplinarnym pismem „Ha!art”. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Urodził się w 1975 r. we Wrocławiu, mieszka w Warszawie. Nominowany do Paszportu „Polityki” (2005) oraz Nagrody Literackiej Nike (2006), laureat Nagrody Literackiej Miasta Gdyni, stypendysta Ministra Kultury i Homines Urbani. Reprezentował Polskę na IX Międzynarodowym Festiwalu Książki w Budapeszcie, tłumaczony na angielski, niemiecki, francuski, szwedzki, węgierski, słoweński i chorwacki.
Napisał Copyright (2001), Fototapetę (2006), współredagował Tekstylia. O rocznikach siedemdziesiątych (2002) i zbiór Trafieni. Siedem opowiadań o AIDS (2005). Prawdziwym wstrząsem była kampowa, teatralna powieść Lubiewo (2005), która ukazała się także na Ukrainie w przekładzie Andrija Bondara. Jedna z najszerzej komentowanych książek polskich po 1989 r. Przez ponad rok ukazało się pięć wydań, audiobook i „złota edycja” Lubiewa.
Dostrzegano w Lubiewie echa Gombrowicza, Białoszewskiego, Murów Hebronu Andrzeja Stasiuka. Błażej Warkocki pisał: „Michał Witkowski w Lubiewie z całą pewnością nie miał zamiaru przedstawić pozytywnego wizerunku geja. Przeciwnie, kierował się zasadą prawda jest gdzie indziej – a mianowicie, w okolicach toalet, w klozecie. […] Nie ma w tym oczywiście nic złego. Przeciwnie, to bardzo dobrze – literatura jest po to, by jątrzyć i różnicować […]. Koniec końców Witkowski napisał coś ważnego. Pokazał podziemie homoseksualne rodem sięgające głęboko w PRL. Pokazał pikiety, czyli miejsca anonimowego seksu w okolicach parków i publicznych toalet. Pokazał homoseksualną nostalgię za tymi miejscami i czasami, które odeszły w przeszłość wraz z tworzeniem się nowej kategorii tożsamościowej – geja”.
W pierwszej części powieści, Księdze ulicy, Witkowski odtwarza realia świata gejowskiego w PRL. Opowieści Patrycji i Lukrecji krytycy zwali „ciotowskim Dekameronem” i „przecwelonymi baśniami z tysiąca i jednej nocy”. Część druga, Ciotowski bicz, dzieje się na plaży dla gejów w Lubiewie, gdzie bawią Paula i Michaśka. A przede wszystkim gadają: „Ty wiesz, Paula, czemu ten kurwiszon, Michaśka [Literatka], książkę o nas pisze? – Czemu? – Bo myśli, że luje przeczytają, wzruszą się naszym losem i się zlitują i staną się do drutowania łaskawsi. Powiedzą: A to tyle zabiegów o tego chuja naszego, a to już masz, Michaśka, podrutuj sobie, jak o to tyle krzyku ma być. I kurwiszon będzie po Polsce jeździł z wieczorkami autorskimi i drutował będzie lujów z całej Polski, a nam się nic nie dostanie, choć to wszystko nasze historie!”. Błażej Warkocki pisze tu o przewrotnym geście w stylu Pani Bovary to ja.
Nie miejsce tu jednak, by wchodzić w szczegóły, „kto jest kim w Lubiewie”, kim jest skórzak z Poznania, z osiedla Lecha.

Joanna Roszak

no images were found

Osiedle Lecha

Już kasztelan gnieźnieński Wodzisław Baszko w XIII-wiecznej Kronice Wielkopolskiej przekazał podanie o trzech braciach: Lechu, Czechu i Rusie, którzy po latach rozłąki nieoczekiwanie spotkali i rozpoznali się wśród nadwarciańskich łąk, a na miejscu ich spotkania założony został Poznań. Legendarni trzej bracia uhonorowani są charakterystyczną figurą na poznańskim ratuszu, ich imiona noszą pomnikowe dęby w podpoznańskim Rogalinie, a w połowie lat 70. postanowiono nawiązać do legendy, czyniąc ich patronami nowych osiedli mieszkaniowych projektowanych na poznańskim Chartowie.
Pierwsza wzmianka o Chartowie, wówczas majątku kapituły poznańskiej, pojawia się już w 1245 r., a więc jeszcze przed lokacją lewobrzeżnego Poznania. Na początku XIX wieku rząd pruski dokonał sekularyzacji dóbr kościelnych, a na terenie Chartowa zaczęli się osiedlać niemieccy koloniści. Po pierwszej wojnie na ich miejsce przybyli polscy uchodźcy ze Śląska; jedno z gospodarstw otrzymał dyktator powstania śląskiego i członek Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu – Wojciech Korfanty. W 1940 r. Chartowo zostawało przyłączone do Poznania, natomiast w połowie lat 70. rozpoczęto na nim budowę wielkopłytowych osiedli Lecha, Czecha, Rusa, a także Orła Białego i Tysiąclecia oraz osiedla domków jednorodzinnych Zodiak. Do legend o początkach państwa polskiego nawiązuje nazwa osiedlowego domu kultury – „Orle Gniazdo”.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *