Paulina Wilkońska/August Wilkoński – Kościół i Plac Bernardyński

384-paulina-wilkonska-kosciol-plac-bernardynskiPaulina Wilkońska
1815-1875
August Wilkoński
1805-1852

Szaro jeszcze było, gdy kuzynki z Wojciechowską nazajutrz wychodziły, by według umowy pójść na mszą ś. do Bernardyńskiego kościoła. W bramie dostrzegły Jasia, pokojowczyka pana Tadeusza, i jakiegoś mężczyznę, w szaraczkowatym płaszczu. Obydwaj z wielkim zajęciem o czemś z sobą radzili. Na widok panny Zofji Jasio nagle odskoczył, a szaraczkowy odwrócił się twarzą w przeciwną stronę. Lecz panienka w niewinności ducha i w dobrej wierze swojej, nigdzie złego nie odgadując, nie zważała na to bynajmniej, i swobodna, spokojna na ulicę wyszła. Ranek był cichy, pogodny, a droga ich dosyć daleka. Minęły rynek, Wodną ulicę, i właśnie na Garbary skręcały, gdy ujrzała powóz z bułaną czwórką, a z niego wychyliła się twarz krągła, rumiana, z ciemnym zarostem. […] Dwa serca młode – sobie oddane – gorąca, pełna wiary, przeczysta, połączyła modlitwa. Po nabożeństwie wracały panienki przez plac bernardyński obok klasztoru Sióstr miłosierdzia. Zofia spojrzała na pięknie wyrzeźbioną figurę matki boskiej, ponad studnią, która klasztorowi czystej dostarcza wody – i wdzięcznie wspomniała jej fundatora Edwarda Raczyńskiego, który niejednem szlachetnym wykonaniem, dobroczynnie Poznań obdarzył. Przeszły przez tak zwane plantaże – plac ozdobny w klomby i trawniki; – minęły w ulicę Strzelecką, Podgórną, i skręciły na Aleą, to jest: na Wilch[!]elmowską ulicę – która już po parę razy swoję zmieniała nazwę. Alea pustą jeszcze była, bo dopiero około południa ożywioną zostaje; przeszły pod oszroniałemi drzewami – i skręciły do Bazaru, gdzie na nie matki czekały. Dnia trzeciego opuściła pani Sielska z Zofiją Poznań.

Paulina Wilkońska, Obrazek poznański

Paulina Wilkońska, prozaiczka, w latach 1840-1851 prowadziła w Warszawie salon literacki. August Wilkoński, prekursor humoreski, satyryk, prozaik, prezes honorowy nieformalnej grupy Cech Głupców, podpisujący się dowcipnie: „Au Wi, chirurg filozofii, krzyża naturalnego kawaler”. To pisarskie małżeństwo, głęboko patriotyczne, równie barwne jak Woykowscy, choć o zupełnie innym temperamencie. W 1851 r. wydalono ich z zaboru rosyjskiego za propolską działalność. Dzięki temu znaleźli się w Poznaniu.

August urodził się 28 sierpnia 1805 r. w Kąkolewie jako trzeci syna Alojzego i Marianny. Autor popularnej książki Ramoty i ramotki. Nauki gimnazjalne pobierał w Poznaniu. We Wrocławiu studiował filozofię. Pochodzącą z podpoznańskich Siekierek Paulinę Naucz, młodszą o dziesięć lat, poznał podczas jednego ze spotkań towarzyskich. Połączyła ich miłość od pierwszego wejrzenia. August Wilkoński walczył podczas powstania listopadowego. W 1832 r. przypłacił to skazaniem na dwanaście lat więzienia. Bezpośrednim powodem stało się zabicie w pojedynku pruskiego oficera. 9 maja 1832 r. w Poznaniu Wilkońscy wzięli ślub, po nim trzy lata August spędził w twierdzy w Głogowie. Później osiedlili się w okolicach Warszawy, a w końcu w samej Warszawie. W latach 1845-1848 redagowali „Dzwon Literacki”. We wrześniu 1848 r. August został aresztowany, zarzucano mu spiskowanie. W więzieniu przebywał do listopada 1849 r., później rok w twierdzy zamojskiej. Po śmierci męża Paulina zajęła się tłumaczeniem powieści Chata wuja Toma. Autorka opowiadań i powieści obyczajowych: Wieś i miasto, Poranki i wieczory, Moje wspomnienia o życiu towarzyskim w Warszawie, Moje wspomnienia o życiu towarzyskim na prowincji w Kongresówce. Zmarła 9 czerwca 1875 r. Pochowana została, zgodnie z jej wolą, między Augustem i matką.

Joanna Roszak

Kościół i Plac Bernardyński

Bohaterki wybrały się na nabożeństwo do kościoła pod wezwaniem św. Franciszka Serafickiego, należącego do franciszkanów zwanych bernardynami. Ich niezwykle okazały kościół jest ozdobą starego miasta, a metalowe hełmy, zrekonstruowane po wojennych zniszczeniach, od 1982 r. znów dominują nad Starówką.

Pierwszy drewniany kościół powstał w tym miejscu w XV w., ale szybko zbudowano na jego miejscu kościół murowany, a najstarsza część obecnej świątyni (kaplica Matki Boskiej Loretańskiej) powstała w 1609 r. Bogacących się zakonników stać było na wzniesienie obecnego kościoła w drugiej połowie XVII wieku – pracami kierował Krzysztof Bonadura Starszy i Jerzy Catenazzi. Na początku lat trzydziestych XIX wieku władze pruskie dokonały kasaty klasztoru, a bernardyni powrócili do Poznania po ponad 100 latach – w 1948 r. i odbudowali bardzo zniszczony podczas wojny kościół i klasztor.

Od Bernardynów nadano nazwę znajdującemu się przed kościołem placowi. Jego pierzeję z jednej strony zamyka ich kościół i klasztor, z drugiej zaś kościół i szpital Przemienienia Pańskiego, w którego murze znajdowała się studzienka z posągiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem (wzorowana na Madonnie Sykstyńskiej), ufundowana przez hr. Edwarda Raczyńskiego, funkcjonująca jako ostatni wodotrysk drewnianego wodociągu doprowadzającego świeżą wodę ze wzgórz winiarskich. Pozostałe dwie pierzeje zabudowane są bardzo efektownymi kamienicami wzniesionymi na początku XX wieku. Na samym placu znajduje się zaś targowisko, na które po wojnie przeniesione zostały kwiaciarki (spod ratusza na Starym Rynku).

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *