Peja (Ryszard Andrzejewski) – Ulica Staszica

252-ryszard-peja-andrzejewski-ulica-staszicaur. 1976

Staszica story, Staszica story 2 jeżycki świat
Staszica story, Staszica story 2 jeżycki świat

Ja niestety opuściłem Staszica ulicę
tam gdzie teraz mieszkam nigdy się nią nie zachwycę
tak więc ciągle w wolnych chwilach wpadam na Jeżyce
tu się wychowałem, tu mieszkają moi rodzice
lubię patrzeć na te stare odrapane kamienice
lecz niestety jak mówiłem opuściłem tę ulicę
założyłem rodzinę, dziecko w drodze, mam też żonę
moje fanki zaskoczone, może trochę obrażone
pozdrawiam was wszystkie i nie bądźcie przerażone
do widzenia, do usłyszenia cóż na pewno się pozmienia

Staszica story 2

„Dlaczego Peja? No bo Peja. Tak zostało z podwórka” – mówi o swoim pseudonimie Ryszard Andrzejewski. W gwarze poznańskiej „peja” znaczy „pchła”. Poznański raper, „młody-gniewny”, urodził się 17 września 1976 r. w Poznaniu. Znany jest w środowisku poznańskim również pod pseudonimami Rychu Peja SoLUfka, Onomato, Onomatopeja, Charlie P. W filmie dokumentalnym Blokersi w reżyserii Sylwestra Latkowskiego opowiadał o swoich Jeżycach. Peja mówi głosem ulicy – bezrobotnych, młodocianych matek, dzieci z patologicznych rodzin, młodych bez perspektyw. O klimacie ul. Staszica i tej części Jeżyc, zwanej „Trójkątem bermudzkim” rapował w piosence Jeżycka klasyka:

mam szacunek na dzielnicy i wszystko mi tu styka
wystarczy że Jeżyce powiedzą że mają rycha
dbam o tradycję, podtrzymuję ten pierdzielnik
cały czas kombinuję żeby nie opuszczać dzielni
nie każdy ma tu bejmy jaki wzrost gospodarczy
to co widzę na ulicach w zupełności mi wystarczy
tu salonów ciążowych tyle co monopolowych
tu nieznane są najnowsze trendy mody kanony
dzieciaki palą wąsy wciąż kurwy ślą donosy
a złodzieje piją wódkę po nieprzespanej nocy
wzmacniają się przez nosy to rzeczywistość posyp
stosują uliczną przemoc której na co dzień masz dosyć
co brama to melina to Jeżyce – nasz klimat
smak Drin taniego wina co rusz rozbita rodzina
której synonimem jest zacne słowo konkubinat
złapany w życia jeżycka siła

Początkowo działał w powstałej w 1993 r. grupie Slums Attack. Pierwszy raz wystąpił w 1995 r. w klubie na poznańskim Łazarzu. Wówczas rap i hip-hop nie były znane polskiej publiczności, Peja stał się „pionierem stylu”. Był pomysłodawcą grupy muzycznej Ski Skład (2000-2004). Mimo wielu sukcesów komercyjnych z DJ Decksem, Peja pozostał na uboczu show-biznesu, nadal uważa się za „chłopaka z Jeżyc”, za artystę, a nie karierowicza. Jego płyty np. Całkiem nowe oblicze (1998), Na legalu + (2001), Historie uliczne (2002), Najlepszą obroną jest atak (2005) czy Szacunek ludzi ulicy (2006) szybko zyskały wierne grono słuchaczy.
Obok surowej krytyki społeczno-politycznej Peja opowiada o życiu wielkomiejskiej ulicy i wspomina trudny okres dzieciństwa. „Cały czas z miastem, w mieście, na ulicach, na dzielnicach, tu żyję, zakotwiczam, błędy, grzechy swe rozliczam, nie pouczam, daję wiarę i nadzieję wam na stałe” – śpiewa w kawałku Z miastem w mieście. „Najlepszą obroną jest atak” – hasło rapera-klasyka stało się mottem subkultury, a Peję okrzyknięto idolem młodzieży poznańskich blokowisk. Rysiek Andrzejewski zdobył Fryderyka w 2002 r. Na swoim koncie ma też współpracę z poznańską grupą Sweet Noise. Artykuły o nim ukazały się „The New York Times” i „The Source”. Najbardziej zdumiewającą nagroda jest jednak niewątpliwie wyróżnienie Polskiego Związku Judo – honorowa srebrna odznaka za zasługi dla sportu w kraju, bo Peja jako młodzik dwukrotnie był Mistrzem Polski w judo.

Monika Roszak-Malanowicz

 

Ulica Staszica

Ulica Stanisława Staszica (dawniej Moltkego) znajduje się na Jeżycach, prostopadła do ul. Henryka Dąbrowskiego, między ulicami Polną a Wawrzyniaka. Budynki, zbudowane na początku XX w., utrzymane są w stylu secesyjnym lub eklektycznym. Niegdyś znajdowała się tu fabryka papierosów Franciszka Ganowicza i Jana Wleklińskiego. Przy ul. Staszica mieszkał m.in. rektor Uniwersytetu Poznańskiego, Alfons Klafkowski.
Ulica „zagrała” główną rolę w filmie Filipa Bajona o Czerwcu 1956. Została wytyczona w 1894 r. i jest jedną z najstarszych na Jeżycach. Szeroka, przestronna, dziś należy do najbardziej zaniedbanych. Aż dziwne, że miasto nie wydobywa z niej naturalnego piękna. Dopiero od niedawna kamienice są sukcesywnie remontowane, a my możemy podziwiać piękne sztukaterie.

Monika Roszak-Malanowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *