Roman Brandstaetter 1906-1987
Biblioteka Uniwersytecka

036-roman-brandstaetter-biblioteka-uniwersytecka

Aż wczoraj w poznańskiej Bibliotece Uniwersyteckiej, podczas przygodnej rozmowy z bibliotekarką, odruchowo rzuciłem okiem na jej biurko i zobaczyłem leżący na nim dramat w trzech aktach Stanisława Przybyszewskiego pod tytułem Matka, wydany w księgarni Połanieckiego we Lwowie w roku 1903. […] z niemałym wysiłkiem doczytałem do końca. Przybyszewski się mylił. Ten utwór był jeszcze jednym niewypałem. […] Odkładając ten dramat, przypomniałem sobie pochylonego w barkach, starego, siwego pisarza […] koronkowy żabot jego żony i jej dyskretne chrząknięcie.

O zmęczonym pisarzu i koronkowym żabocie jego żony

Przytoczony wyżej fragment zamyka anegdotę opowiadającą o spotkaniach Romana Brandstaettera ze Stanisławem Przybyszewskim. Jedno z nich miało miejsce w Tarnowie, rodzinnym mieście Brandstaettera. Der geniale Pole – jak mówiono o Przybyszewskim – gościł tam na spotkaniu autorskim. Autor Jezusa z Nazarethu zapamiętał tylko, że nazwano wówczas Przybyszewskiego „pługiem motorowym polskiej literatury”, który to komplement wydał się młodemu, oczytanemu chłopakowi wyjątkowo niezgrabny. Przy kolejnej okazji widzenia z pisarzem 16-letni Brandstaetter dał Przybyszewskiemu kartonik, prosząc o dedykację. Wtedy ten miał powiedzieć o przeczuciu, że nic po nim nie zostanie, może jedynie dramat Matka. Od tamtej pory Brandstaetter poszukiwał utworu. Wpadł mu w ręce dopiero w poznańskiej Bibliotece Uniwersyteckiej, a lektura przyniosła rozczarowanie.
Poznań pojawia się także w innym jego utworze: Przemysław II. Ballada dramatyczna w trzech aktach. Utwór zaczyna się didaskaliami, które informują, że rzecz dzieje się w „komnacie na zamku poznańskim”:

„Ludgarda: Rada jestem, żeście przyszli do mnie. Lubię z wami pogwarzyć, bo zawsze nowinki przynosicie wszyscy tym, co się w Poznaniu dzieje. […]
Zaręba: Tym razem wasze serce niewieście uraduje się nowiną, że kupcy z gorących krajów do Poznania przyjechali, towarów co nie miara z sobą przywożąc”.
Ojciec Jan Góra, dominikanin, przyjaciel Brandstaettera, pisze: „Nie wszyscy ludzie w Poznaniu wiedzieli, że Brandstaetter mieszka w tym mieście. Bo to miasto nie bardzo wiedziało…”. W książce Był jak przechodzień do domu Ojca opisuje pisarza: „wysoki i barczysty. Wielka łysa głowa […] na potężnym torsie, oddzielona była od tułowia uroczystą muszką. Bo on w ogóle był taki uroczysty na co dzień. […] Mówił rękami. A że mówił dużo, więc mówiące ręce powściągał fajką, której nabijanie tytoniu i czyszczenie oraz ceremonialne palenie nadawało równowagę gestom i słowom. […] Fajkę – ten rekwizyt Romana Brandstaettera – bardziej niż pióro uważałem za narzędzie jego twórczości”. Jan Grzegorczyk wspomina, że mówiło się o nim: Mistrz: „Osiadł w mieście, którym na początku czuł się obco i z którego próbował uciec. A jednak to właśnie tu napisał swe największe dzieła. Czy napisałby je gdzie indziej? Kim byłby bez trzydziestu lat przeżytych w Poznaniu? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że pusto jest w tym mieście bez Mistrza Romana”.
Brandstaetter przekładał Szekspira i Biblię. Jego opus magnum to bez wątpienia tetralogia Jezus z Nazarethu (1967-1973). Poeta, prozaik, autor m.in. Pieśni o moim Chrystusie, Kręgu biblijnego, Innych kwiatków świętego Franciszka.
Urodził się 3 stycznia 1906 r. w Tarnowie. Dziadek Mordechaj Dawid Brandstaetter, prozaik hebrajski, ukształtował wnuka i przepowiedział mu, że bardziej niż dziadka i rodziców będzie kochał Biblię. Maturę zdał w 1924 r. w Krakowie, rozpoczął studia polonistyczne i filozoficzne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zadebiutował wierszem Elegia w 1926 r. na łamach „Kuriera Literacko-Naukowego”. W 1928 r. wydał pierwszy tomik poezji Jarzma. W latach 1929-1931 przebywał jako stypendysta w Paryżu, prowadził badania nad działalnością Adama Mickiewicza, a w 1932 r. uzyskał stopień doktora.
Po wybuchu II wojny światowej udał się do Wilna. W 1940 r. poślubił Żydówkę, Tamarę Karren. Później wyjechał do Palestyny i pracował w Polskiej Agencji Telegraficznej w Jerozolimie. Jego rodzice zostali zgładzeni w Treblince. W latach 1941-1946 Brandstaetter napisał sześć dramatów, w tym Powrót syna marnotrawnego, wystawiany później na wielu scenach. W 1945 r. rozstał się z żoną. Pobyt w Jerozolimie spowodował, że pisarz przeszedł na katolicyzm. W 1946 r. opuścił Palestynę, w Rzymie przyjął chrzest i ożenił się z Reginą z Brochwiczów Wiktorówną. We Włoszech, zafascynowany świętym Franciszkiem z Asyżu, napisał Kroniki Asyżu.
Do Polski powrócił w 1948 r., zamieszkał w Poznaniu, został kierownikiem literackim Teatru Polskiego, a następnie Opery im. Stanisława Moniuszki. Wiceprezesował Oddziałowi ZLP. W 1950 r. opuścił Poznań i przeniósł się do Zakopanego, by po 10 latach powrócić do miasta nad Wartą. Mieszkał na Winogradach, a dziś jedna z ulic tej dzielnicy nosi jego imię. W 2002 r. powstało Stowarzyszenie im. Romana Brandstaettera.
Laureat wielu nagród literackich: Nagrody im. Alfreda Jurzykowskiego w Nowym Jorku za całokształt twórczości oraz za przekłady dzieł Szekspira (1970), Nagrody Polskiego PEN Clubu za przekłady z języka hebrajskiego (1973), Nagrody Literackiej im. Jana Kasprowicza (1981). Zmarł 28 września 1987 r. w Poznaniu, pochowany został w grobowcu rodzinnym na Miłostowie, z żoną Reginą. Na płycie nagrobnej znajduje się napis: „Przyszliśmy ze śmierci do życia”.

Joanna Roszak

no images were found

Biblioteka Uniwersytecka

Dzisiejszą Bibliotekę Uniwersytecką wzniesiono w latach 1899-1902 jako Kaiser Wilhelm Bibliothek. Zbudowano ją według projektu Niemca, Carla Hinckeldeyna. Budynek znajduje się w samym sercu Poznania, przy ul. Ratajczaka, na odcinku łączącym Święty Marcin i ul. 27 Grudnia. Biblioteka posiada imponujące zbiory niemieckojęzyczne. Po przejęciu jej przez Polaków zaczęto gromadzić polskie książki. Miały służyć tworzącemu się uniwersytetowi. W latach 1941-1945 biblioteka funkcjonowała jako Staats und Universitätbibliothek. Wojna zniszczyła budynek i zubożyła księgozbiór. W 1952 r. dobudowano nowy gmach. W 1968 r. na własność biblioteki przeszedł pałac w Ciążeniu, w którym do dziś można oglądać zbiory masońskie. W 1981 r. nazwa Biblioteka Główna UAM została zastąpiona przez funkcjonującą do dziś: Biblioteka Uniwersytecka. W 2002 r. – w swoje setne urodziny – biblioteka otrzymała medal Bibliotheca Magna Perennisque i certyfikat Dobre bo polskie.

Joanna Roszak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *