Ryszard Berwiński 1819-1879
Archiwum Państwowe (d. Sąd Nadziemski)

026-ryszard-berwinski-archiwum-panstwowe

W Poznańskiem jednak, ach! W tym Poznańskiem,
W tym naszym polsko-germansko-
Artysto-demo-kratyczno-pansko-
Filozoficzno-kapłańskiem,

Są ludzie, są więc i literaty!
Jeśli dowodów chcesz gwałtem
Za sześć talarów prenumeraty
Wszystkich zakupisz ryczałtem

Wszystkich od razu! I jeszcze w targu
(Gdzie bowiem idzie o życie,
Tam handel trzeba budzić z letargu).
W targu dostaniesz – odkrycie.

Ach, ale jakie! – Odtąd na świecie
Łotrostw ni łotrów nie będzie,
Co więcej, nawet głupców! A przecie
Będą i sądy i sędzie. […]

Don Juan Poznański

Ryszard Berwiński urodził się 28 lutego 1819 r. niedaleko Środy Wielkopolskiej, w Polwicy pod Zaniemyślem. Gimnazjum ukończył w Lesznie, studiował we Wrocławiu. W 1835 r. na kilka miesięcy zamieszkał w Poznaniu u siostry Marianny Jeziorowskiej. Zmarł 19 listopada 1879 r. w dalekim Stambule, w doskwierającej biedzie i samotności. Józef Ratajczak pisze: „Do śmierci sposobił go ksiądz Ławrynowicz, ten sam, który 24 lata wcześniej spowiadał przez zgonem w Konstantynopolu Adama Mickiewicza”.
Twórca mitycznej Bogunki na Gople (1840) i przytaczanego Don Juana Poznańskiego. Poematu bez końca (1844), inspirowanego Don Juanem Byrona. W latach 1840-1843 pobierał nauki w Berlinie, tam także zajął się działalnością konspiracyjną. W 1845 r. został aresztowany za propagowanie powstania i dwa lata spędził w więzieniu w Wiśniczu, a później w Berlinie w więzieniu Moabit. Być może to tam należy szukać przyczyny choroby nerwowej, na którą potem cierpiał. Po leczeniu wrócił do działalności politycznej, został posłem na sejm pruski. Później wyjechał do Paryża, a w 1855 r. do Konstantynopola, gdzie przyłączył się do kozaków sułtańskich Sadyka Paszy i aż do 1871 r. służył w pułku dragonów otomańskich, o czym tak pisał Jerzy Grupiński: […] Wekil Jazbary Berwiński / kapitan drugiego pułku / dragonów otomańskich / oko i czujne sułtańskie ucho / na Bałkany / – żołnierz jedynego na Ziemi / oddziału z polską komendą […].
Warto zacytować fragment książki Józefa Ratajczaka: „»Wielki zapomniany«, Ryszard Berwiński, publicysta i etnograf, spiskowiec i działacz polityczny, od 17 roku życia współpracownik leszczyńskiego »Przyjaciela Ludu«, członek Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, współpracownik poznańskiego »Tygodnika Literackiego«, w okresie Wiosny Ludów członek Komitetu Narodowego w Poznaniu, członek radykalnej frakcji Ligi Polskiej, który właśnie wtedy zerwał z poezją, gdy wydał dwa wspaniałe tomy wierszy (w 1844 r.) i zaczął naprawdę jako poeta znaczyć […]. Ze wszystkich jego zaskakujących nieraz poczynań, do których należał także nagły wyjazd do Turcji, do formacji Michała Czajkowskiego (Sadyka Paszy), ta decyzja jest bodaj najbardziej szokująca. Zamilknąć wtedy, gdy uzyskało się właśnie pełnię głosu! Uznać poezję za niewartą pisania […]. To przypomina dramatyczny zwrot w życiu Artura Rimbauda, poniechanie przez Byrona dalszego ciągu Don Juana, by udać się do walecznej Grecji”. Maria Janion uważała go za jednego z najwybitniejszych poetów Wielkopolski. Obszerne studium poświęcił mu Tymon Terlecki (Rodowód poetycki Ryszarda Berwińskiego). Autor zaledwie dwóch tomów poezji (jeden wydany w Poznaniu, drugi w Brukseli), zakończył przygodę pisarską, mając dwadzieścia pięć lat.
Dłużej przebywał w Poznaniu w latach 1840 i 1841. Na stałe przeniósł się tu jesienią 1842 r. Aktywnie działał w Towarzystwie Demokratycznym Polskim. Dzieje roku 1848 tak streszcza Józef Ratajczak: „15 marca wyłożony zostaje w Bazarze poznańskim »adres do króla«, domagający się niepodległości dla Polski, jednym z inicjatorów i współautorów tego pisma jest Berwiński. 20 marca – wybuch powstania, poeta wchodzi w skład 12-osobowego Komitetu Narodowego”. Dom rodziny Berwińskich mieścił się przy Starym Rynku 77 w Poznaniu. Sprzedała go w 1863 r. Paulina Mizerska.

Joanna Roszak

Archiwum Państwowe (d. Sąd Nadziemski)

Ryszard Berwiński osobiście przekonał się o tym, że „zawsze będą i sądy i sędzie”. Sam miał bowiem problemy z poznańskim wymiarem sprawiedliwości. Część z nich wyniknęła z opublikowania „Don Juana Poznańskiego”, którego treść oburzała wielu prominentnych mieszczan, inne związane były z działalnością niepodległościową, za którą spędził dwa lata w więzieniu i został banitą.
Siedziba Wyższego Sądu Ziemskiego w Poznaniu wzniesiona została w latach 1879-1882 na porządkowanym wówczas placu Sapieżyńskim. Neorenesansowy, dwupiętrowy gmach z nietynkowanej cegły, łączonej z piaskowcem i granitem został jednak doszczętnie zniszczony podczas walk o miasto w 1945 r. Po wojnie zdecydowano o jego odbudowie, jednak w znacznie uproszczonej formie. Nie zrekonstruowano skrzydła oficynowego, a nowy budynek nie odzyskał obramowań wokół okien, zdobnych fryzów, ryzalitów ani rzeźbionych kolumienek. Ponadto wzniesiony z żółtej cegły gmach otynkowano, by zniwelować jego pruski charakter.
Od 1951 r. w budynku znajduje się Archiwum Państwowe, które powstało w 1869 r. z inicjatywy posłów polskich do parlamentu pruskiego. Pierwotnie mieściło się w budynku Rejencji Poznańskiej, a potem w zamku na Górze Przemysława. Znaczna część zbiorów została wywieziona przez Niemców podczas okupacji, inne zaginęły, a wiele uległo zniszczeniu podczas pożarów w czasie walk o wyzwolenie miasta.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *