Stanisław Strumph-Wojtkiewicz – Pomnik Kryptologów

334-stanislaw-striumph-wojtkiewicz-pomnik-kryptologow1898-1986

Jakże się to zaczęło? Gdzie szukać chwili, która o powstaniu polskiego zespołu rozstrzygnęła?
Jest miesiąc wrzesień 1930. Do kraju przyjechał z Niemiec matematyk, absolwent Uniwersytetu Poznańskiego, Marian Rejewski, młodzieniec niewysoki, szczupły, wobec otoczenia życzliwy, w odezwaniach się rozważny i skromny. Przyjemnie mu powrócić z niemiłej obczyzny do starych kątów w Poznaniu, gdzie uzyskał stopień magistra, uzupełniając później wiedzę na rocznym stażu w Getyndze.
Zmierza teraz do Zamku, okazałej pruskiej z okresu zaborów pamiątki, gdzie w Instytucie Matematyki oczekuje go profesor Zdzisław Krygowski. […] W korytarzu przed wejściem do Instytutu wita się z kolegami, którzy byli i są mu najbliżsi.
Są to: metodyczny w pracy i dociekliwy poznańczyk Henryk Zygalski oraz pochodzący z tzw. Kresów Jerzy Różycki, odznaczający się żywością i polotem myśli. To właśnie oni wespół z Rejewskim wyróżnili się pośród dwudziestu studentów, zapisanych na zorganizowany przez Sztab Główny kurs szyfrowy.

Sekret Enigmy

Wielu historyków uważa, iż złamanie szyfrów Enigmy – maszyny opracowanej przez Kocha – jeśli nawet nie zadecydowało o zwycięstwie nad Niemcami podczas II wojny światowej, to na pewno znacznie skróciło działania wojenne. Poznańscy matematycy: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski złamali niemożliwe do złamania niemieckie kody Enigmy i zbudowali maszynę, która potrafiła je rozszyfrowywać. W 1939 r. Polska przekazała egzemplarze maszyny sojusznikom – Brytyjczykom i Francuzom, co pozwoliło aliantom śledzić treści najtajniejszych niemieckich depesz.
Sekret Enigmy to szkic historyczny Stanisława Strumpha-Wojtkiewicza, który ukazywał się w odcinkach w „Wieczorze Wrocławia” w 1976 r., a jako książka wydany został w 1979 r. W tymże roku pisarz stworzył scenariusz filmu, pod tym samym tytułem. Opowiadał on m.in. o działaniach poznańskich kryptologów, które umożliwiły złamanie „niemożliwych do złamania” kodów niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. Sekret Enigmy to jedna z licznych książek w niezwykle bogatym dorobku pisarskim Strumph-Wojtkiewicza, liczącym około 100 książek własnych i przekładów z języka rosyjskiego. Gotowy materiał do książki stanowi już sama jego biografia.
Urodził się w 1898 r. w Warszawie, ale dzieciństwo spędził na Kaukazie, gdzie jego ojciec pracował jako sędzia, a on uczęszczał do szkół w Batumi i Kutaisi, gimnazjum w Baku, a potem studiował medycynę na Uniwersytecie Dońskim w Rostowie. W 1917 r. walczył w 1 Pułku Ułanów na Białej Rusi, a po jego rozbrojeniu przez Niemców znalazł się w Warszawie. Do 1920 r. walczył w 1 Pułku Ułanów Krechowickich, gdzie ciężko ranny, w stopniu porucznika i odznaczony Krzyżem Walecznych, przeniesiony został do rezerwy. Tu luźno związał się z futurystami, ogłaszając wiersze w jednodniówce „To są niebieskie pięty które trzeba pomalować”. Studiował trzy semestry na Politechnice Warszawskiej, a potem polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Pracował jako dziennikarz w Polskiej Agencji Telegraficznej, a potem w redakcjach: „Kuriera Warszawskiego”, „Młodego Obywatela” oraz „Polski Zbrojnej”. Brał udział w kampanii wrześniowej, a wydostawszy się z kraju, służył w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, gdzie kierował polskimi placówkami prasowymi i propagandowymi. Po wojnie odsunął się od środowisk emigracyjnych i powrócił do Polski Ludowej. Krótko redagował „Wieczór Warszawy”, potem skoncentrował się na pracy pisarskiej i translatorskiej. Wydał ponad 60 książek i ponad 30 przekładów z języka rosyjskiego.
Szczególnym obiektem jego badań i publikacji był generał Sikorski, któremu poświęcił szkice historyczne: Gwiazda Władysława Sikorskiego (1946), Sikorski i jego żołnierze (1946), Siła złego (1971), obszerne fragmenty własnego pamiętnika – Wbrew rozkazowi. Wspomnienia oficera prasowego 1939-1945 (1959) oraz napisał jego biografię – Generał Władysław Sikorski (1981). W książkach tych prezentował swoje spiskowe teorie dotyczące okoliczności śmierci polskiego premiera i naczelnego wodza. Drugim obszarem jego szczególnego zainteresowania był okres powstania styczniowego, gdzie też miał swoich ulubionych bohaterów, ale i tych, których nienawidził i przypisywał im najgorsze knowania.
Piotr Kuncewicz twierdzi, że regularnie spożywanemu alkoholowi zawdzięczał doskonałą pamięć i kondycję fizyczną do 88 roku życia. Wspomina go także jako doskonałego kierowcę i niezrównanego gawędziarza. A że w swych opowieściach konfabulował – czego skutki boleśnie odczuł, przegrywając proces z Melchiorem Wańkowiczem czy czytając artykuły Olgierda Terleckiego, który rozbijał w proch jego spiskowe teorie dotyczące zamachu na Sikorskiego – to w niczym nie zmienia faktu, że miał doskonałe pióro i był jednym z najpoczytniejszych pisarzy zajmujących się problematyką wojenną i wojskową. Zmarł 10 marca 1986 r. w Warszawie, został pochowany na Powązkach Wojskowych.

Paweł Cieliczko

no images were found

Pomnik kryptologów

O osiągnięciu poznańskich matematyków przypomina tablica pamiątkowa umieszczona na budynku Collegium Minus, a od 2007 r. ich sukces upamiętnia pomnik, który stanął przed wschodnim skrzydłem Zamku, u zbiegu ulic Kościuszki i Święty Marcin. Lokalizacja jest nieprzypadkowa – w Zamku bowiem w okresie międzywojennym mieścił się Wydział Matematyczny Uniwersytetu Poznańskiego, na którym kształcili się wybitni kryptolodzy. Tam, gdzie dziś znajduje się Collegium Historicum, przed wojną była zaś Komenda Miasta, a w jej podziemiach tzw. czarny gabinet – poznańska eksperymentalna filia Biura Szyfrów Sztabu Generalnego, gdzie w wolnym czasie pomiędzy zajęciami poznańscy słuchacze kursu kryptologii starali się złamać najtajniejszy niemiecki szyfr. W kwietniu 1932 r. biuro zlikwidowano, a poznaniacy przenieśli się do Warszawy, gdzie jeszcze w tym samym roku udało im się złamać kody maszyny szyfrującej Enigma.
Pomnik kryptologów to charakterystyczny, brązowy obelisk w kształcie graniastosłupa, o podstawie trójkąta, z wypisanymi na trzech ścianach szeregami cyfr i nazwiskami genialnych uczonych. Ten oryginalny monument zaprojektowali Grażyna Bielska-Kozakiewicz i Mariusz Krzysztof Kozakiewicz.

Joanna Roszak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *