Stanisław Szenic – Marynka

344-stanislaw-szenic-marynka1904–1987

Sprawa narobiła duzo szumu. Dwaj młokosi, uczniowie gimnazjum Marii Magdaleny wPoznaniu, małpujac starszych, uznali, ze jakas ich uczniowska obelge moze zmazac tylko pojedynek. Poszło im osiodło, ale powód całej tej awantury był tak błachy, ze przed sadem przysiegłych prawie onim mowy nie było; odtworzono tylko sam przebieg pojedynku zakonczonego tragiczna smiercia wyzwanego.

Pitaval wielkopolski

Stanisław Szenic kojarzony jest powszechnie jako varsavianista, autor popularnych powiesci historycznych, aprzede wszystkim pitavali. Pierwszym zbiorem opowiesci osłynnych procesach kryminalnych był Pitaval warszawski (1955), wktórego pierwszym tomie opowiadał oczasach staropolskich: opisywał zbrodnie isledztwa zwiazane ze smiercia ksiazat mazowieckich, zamachami na króla Zygmunta III Waze oraz Stanisława Augusta Poniatowskiego, proces pierwszego polskiego ateisty Józefa Łyszczewskiego czy wieszanie portretów zdrajców; wdrugim tomie (1958) relacjonował najbardziej bulwersujace zbrodnie iprocesy, jakie toczyły sie wWarszawie wczasie zaborów. Wznacznie nizszych sferach miały miejsce przestepstwa opisane wksiazce Pitaval makabryczny, czyli sprawy pijackie. Alkoholizm aprzestepczosc (1965), gdzie ofi arami były zony, tesciowe, konkubiny, matki, prostytutki, szwagrowie, nauczycielki, kierowcy samochodów, atakze przechodnie czy osoby oczekujace na tramwaj. Ksiazka ta mogłaby miec podtytuł taki jak pierwszy polski pitaval – Ludwika T. Trypplina Tajemnice społeczenstwa wykryte wsprawach kryminalnych krajowych (1852). Pitaval wielkopolski (1960) traktował oprzestepstwach dokonywanych przez szlachetnie urodzonych. Główna opowiesc dotyczy sprawy Kwileckich, która na poczatku XX w. była niezwykle nagłosniona nie tylko wPoznanskiem ipozostałych zaborach, aletakze elektryzowała prase pruska. Hrabiowie Mieczysław iHektor Kwileccy podwazali fakt urodzenia syna Zbigniewowi Kwileckiemu przez jego zone Izabelle zBninskich Kwilecka, która pod zarzutem podstawienia dziecka spedziła 10 miesiecy wwiezieniusledczym wberlinskim Moabicie. Wrzeczywistosci chodziło oprzejecie majatku hrabiego Zbigniewa przez krewnych wprzypadku braku jego meskiego potomka. Processkompromitował wielkopolskich arystokratów, akilkadziesiat tysiecy berlinczyków wiwatowało, gdy hrabina została uniewinniona. Kolejnego poznanskiego hrabiego –Macieja Mielzynskiego – poznanski sad wutajnionym procesie uniewinnił zzarzutu podwójnego morderstwa zony ijej kochanka. Idylle „cichego” wielkopolskiego dworku burzyła sprawa zabicia przez Ksawerego Ziółkowskiego ubogiego ziemianina Nitkowskiego ze Skapego. Wtym kontekscie umieszczony został pojedynek gimnazjalistów z12 stycznia 1851 r., wktórym zastrzelony został Anzelm Zienkowicz, sad zas po jednodniowej rozprawie skazał strzelajacego – Kazimierza Brodnickiego na 18 miesiecy wiezienia, asekundantów Juliusza Sypniewskiego, Feliksa Maldera iWładysława Raczynskiego uniewinnił. Zainteresowanie Stanisława Szenica poznanskimi procesami ma podwójne podłoze biografi czne – pochodził on bowiem zpowiatu mogilenskiego wPoznanskiem, aco wazniejsze, ukonczywszy inowrocławskie gimnazjum, studiował prawo na Uniwersytecie Poznanskim, apotem rozpoczał kariere asesora isedziego grodzkiego. Wlatach trzydziestych XXw. podjał prace wMSZ, działał wkomisji rozstrzygajacej spory polsko-niemieckie na Górnym Slasku, został sedzia sadu apelacyjnego wWarszawie,przygotowywał ustawy sejmowe. Okupacje spedził wWarszawie, działał w konspiracji, zarzadzał kamienicami zydowskimi orazprzygotowywał dokumentacje do dochodzenia odszkodowan. Od jesieni 1944r. kierował grupami operacyjnymi zajmujacymi sie zabezpieczaniem iuruchamianiem zakładów na wyzwalanych terenach,awstyczniu 1945 r. ztaka misja przybył do Poznania, gdzie organizował ikierował Polskim Zwiazkiem Zachodnim oraz Polska Agencja Zachodnia. Wkrótce znalazł sie wBerlinie, gdzie jako podpułkownik przewodniczył polskiej stronie wpolsko-radzieckiej Komisjido spraw Reparacji Wojennych. Potem pracował wMinisterstwie Spraw Zagranicznych, Polskim Instytucie Spraw Miedzynarodowych, kierował działem literatury niemieckiej wPanstwowym Instytucie Wydawniczym. Propagował takze historie, prowadzac audycje radiowe Dylizans historyczny (1962), Antykwariat zkurantem (1964) czy piszac miniatury historyczne drukowane w„Nowych Ksiazkach” pod tytułem Ongis (1971–1975). Szerokiemu gronu czytelników znany jest jednak przede wszystkim jako autor popularnych szkiców historycznych. Trzy ksiazki poswiecił ksieciu Józefowi Poniatowskiemu: Wiekszy niz król ten ksiaze (1976), Ksiaze Wódz (1979), Bratanek ostatniego króla (1983). Bohaterami wielu jego publikacji były kobiety, pomijane zreguły wnarracjach oprzeszłosci. Czesto pojawiały sie one na kartach pitavali, jak niesłusznie posadzana Izabella Kwilecka czy czternascie czarownic zwielkopolskiego Doruchowa, które spalone zostały na stosie. Jego szkice historyczne opowiadały okobietach, które odniosły sukcesy: Królewskie kariery warszawianek (1959), Ochmistrzyni ifaworyty królewskie. Portrety trzech dam warszawskich (1961). Wpodobnym tonie utrzymane były biografi e: Maria Szymanowska ijej czasy (1960), Maria Kalergis (1963), Tajemnice grobu zbiałego marmuru. [Opowiesc oMarii Wisnowskiej] (1982). Wreszcie wspomniec wypada oksiazce Za zachodnia miedza. Polacy wzyciu Niemiec XVIII iXIXw. (1973), wktórej Szenic przedstawia cała plejade poznaniaków ipoznanianek, którzy odniesli sukcesy wpanstwie pruskim lub postrzegani sa jako luminarze kultury niemieckiej.

Paweł Cieliczko

no images were found

Marynka

Znajdujace sie wdziewietnastowiecznym budynku zczerwonej cegły, przy ul. Garbary obok koscioła Bernardynów, Liceum sw. Marii Magdaleny to szkoła srednia znajstarsza wPoznaniu metryka. Jej tradycje siegaja czternastowiecznej szkoły działajacej przy poznanskiej Farze, ad sanctam Mariam Magdalenam – rok 1303 wskazywany jest jako data rozpoczecia działalnosci dydaktycznej. Wokresie zaborów była placówka kształcaca najwieksza liczbe Polaków, uprogu Iwojny swiatowej na blisko 600 uczniów az 500 było Polakami. Jeden znich – Jerzy Waldorff – tak wspominał szkołe: „…do gimnazjum Marii Magdaleny nie było daleko, ajednak prawie zawsze tak sie nieszczesliwie jakos działo, ze Fidrek mijał brame znienawidzonego budynku szkoły wostatniej chwili, zdyszany, majac ledwie czas na rozebranie sie wszatni izebywbiec do klasy miedzy ostatnim dzwonkiem awejsciem profesora. […] Czerwony gmach Marii Magdaleny, ogladany zdaleka, wygladał – przynajmniej Fidrek takim go widział – jak posepne wiezienie – itakie tez miał ponure korytarze, prowadzace do klas we dwie strony, kiedy sie juz znalazło wjego wnetrzu. Aco dopiero, gdy spózniajacy sie dostrzegli zprzerazeniem,napodescie schodów, wpół pietra, Dyrektora zzegarkiem wrece!”. Wgronie absolwentów Marynki znajduja sie tak wybitne postaci, jak: marszałek sejmu Wojciech Trampczynski, prezydenci Poznania Jarogniew Drweski iCyryl Ratajski, ksiegarz iwydawca Jan Konstanty Zupanski, nauczyciel, filozof iprzedsiebiorca Hipolit Cegielski, autor najsłynniejszego spacerownika po Poznaniu Marceli Motty, historyk Kazimierz Jarochowski, poeta Jan Kasprowicz, atakze Wiktor Dega, Stefan Stuligrosz, Jerzy Waldorff, Zygmunt Latoszewski, Henryk Zygalski, Jan Zelazek. Wuznaniu niezwykłych zasług, 7 maja 1939 r. Marynka – jako druga szkoła srednia wkraju po krakowskim liceum im. Nowodworskiego – udekorowana została Krzyzem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Na historii szkoły wznacznie wiekszym stopniu zawazyła jednak inna (niz ta opisywana przez Stanisława Szenica) smierc. Wdniu 23 stycznia 1947 r. dwaj uczniowie nalezacy do podziemnej organizacji zwiazanej zAK zamordowali wruinach pobliskiego koscioła bernardynskiego szkolnego kolege, który działał wkomunistycznym Zwiazku Walki Młodych. Wbłyskawicznym, pokazowym procesie, juz 30 stycznia 1947 r. obaj nieletni mordercy zostali skazani na smierc, agdy 10 lutego prezydent Bierut odmówił ich ułaskawienia, niezwłocznie wykonano wyroki. Konsekwencje poniosła takze szkoła, która – jako obca swiatopogladowo i„kreujaca bandyckie postawy” – przeniesiona została na Wilde, akrótko potem zlikwidowana poprzez połaczenie zLiceum Ogólnokształcacym im. I.J. Paderewskiego. Ta zasłuzona dla Poznania placówka edukacyjna działalnosc wznowiła dopiero po 40 latach – 1 wrzesnia 1990 r.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *