Stanisław Wyspiański – Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk

396-stanislaw-wyspianski-towarzystwo-nauk1869-1907

Drogi Panie,
[…] Rzeczywiście żal bierze, jak mało jest rzeczy godnych uwagi w mieście – byłem w muzeum polskiem. – Są parę sal z obrazami włoskiemi różnego kalibru, a polskie portraity kasztelanów wiszą w sieni, (już mi się to nie podobało), – dalej inna część tego samego gmachu: na dole muzeum archeologiczne, (urny, popielice, czaszki et.cet.) zamknięte. – pierwsze piętro sala posiedzeń! – drugie zbiór rysuneczków i kopii, i widoczków taki, że gdybym ja zaczął zbierać, tobym poważniejszy zbiór sobie złożył (między innemi rysunek Matejki, czepiec z XVI wieku) – potem duża sala (nazywa się galerią obrazów) – parę portraitów z XVIII wieku, popiersia od Kraszewskiego do Szujskiego – wnętrza kościołów (jest i wnętrze P. Maryi, prezbyterium dawne z widokiem na ołtarz wielki), kartony kolosalne prof. Piotrowskiego, wiele małej wartości malowidełek, np. Wodzińskiego Nad morzem i Trębacza Stara włoszka mają świadczyć i [o] najnowszym ruchu w sztuce u nas; – projekt zdaje się Godebskiego, już nie pamiętam dobrze, i portrait prof. Jaroszyńskiego w szerokim kapeluszu, z bródką hiszpańską, z paletą w ręku,
który zajmuje trzecie piętro gmachu, jak malarz pictor stabilis poznaniensis. Podczas godzinnego pobytu w muzeum słyszałem z 50 razy wymienione nazwisko hr. Engeströma, trochę niemieckiego szwargotu i narzekania na Niemców ze strony służby i niedzielnych gości. W ogóle tu jest bieda i wielka bieda, ze wszystkim i we wszystkim. – takie to wszystko bojaźliwe, trwożne, tak obsypane tymi Niemcami jak makiem […]. Gdyby nie to żem w hotelu (nie poznawszy wprzód miasta) z góry zapłacił do 4go, tobym już mógł wyjechać dalej stąd.

List do Tadeusza Stryjeńskiego

W Poznańskiem Stanisław Wyspiański chciał oglądać to, co polskie, stąd jego irytacja polskimi portretami wiszącymi w sieni, podczas gdy włoskie obrazki prezentowane są w galerii. Pisze dalej: „Poznań w ogóle nie robi wrażenia większego miasta jak na przykład Kielce w Królestwie, tylko prusactwo cokolwiek przyzwoitsze od moskali”. Cieszy się już, że zobaczy Toruń i Wrocław. We wcześniejszym liście pisał do Tadeusza Stryjeńskiego: „Zresztą i dlatego spieszę się do Poznania, że jestem niecierpliwie ciekawy”. Miał do niego dotrzeć o północy i bardzo się rozczarować, odsądzić od czci i wiary, widzieć w nim ciemnogród, co wyraźnie brzmi w cytowanym liście z 1 września 1890 r.
Wyspiański odwiedzając Poznań, miał 21 lat, od trzech lat studiował malarstwo w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych (jej dyrektorem był wówczas Jan Matejko) i miał za sobą pracę przy odnawianiu polichromii kościoła Mariackiego. Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim literaturę, historię i historię sztuki. W roku, z którego pochodzi list, odbył pierwszą podróż zagraniczną, podczas której oglądał dzieła sztuki we Włoszech, Szwajcarii, Francji, Niemczech.
Wyspiański urodził się 15 stycznia 1869 r. w Krakowie. Jego ojciec był rzeźbiarzem. Przyjaźnił się z Józefem Mehofferem, Lucjanem Rydlem. W latach 1891-1894 studiował w paryskiej Académie Colarossi. Tu spotkał Paula Gauguina. Blisko związany z teatrem, współpracownik krakowskiego „Życia”, od 1902 r. docent Akademii Sztuk Pięknych. Malarz, dramaturg, poeta, reformator teatru. Autor takich sztuk, jak Powrót Odysa, Achilleis, Legenda, Daniel, Protesilas i Laodomia, Warszawianka, Lelewel, Noc listopadowa, Legenda, Bolesław Śmiały i Skałka. Do jego najważniejszych sztuk należą: Wesele (1901), Wyzwolenie (1903) i Akropolis (1904). Twórca sztuki użytkowej (meble) i ilustrator. Zmarł 28 listopada 1907 r. w Krakowie. Pogrzeb Wyspiańskiego stał się manifestacją narodową, pochowano go w grobach zasłużonych na Skałce.
Wspomnieć jeszcze wypada o Wawrzyńcu Engerströmie, którego nazwisko tak często słyszał Wyspiański w salach muzeum. Ten syn rosyjskiego generała, a wnuk szwedzkiego posła w Warszawie, wychowany został w majątku babci – Rozalii Chłapowskiej w Jankowicach. Studiował w Krakowie, Wrocławiu i Berlinie, angażował się w polskie ruchy niepodległościowe, zakończonym osadzeniem w twierdzy, zajął się działalnością na niwie kultury. Doprowadził do usamodzielnienia Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, a w latach 1882-1907 pełnił funkcję sekretarza PTPN, kładąc wielkie zasługi dla jego rozwoju.

Joanna Roszak

PTPN – Muzeum Polskie

Muzeum Polskie zwiedzane przez Wyspiańskiego, znajdowało się w salach Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Inicjatorem jego powołania (1857 r.) był historyk Kazimierz Szulc, w gronie 42 założycieli przeważali ziemianie, a pierwszym prezesem został działacz społeczny i filozof August Cieszkowski. Celem towarzystwa było rozwijanie umiejętności oraz nauki wśród polskich mieszkańców poznańskiego oraz gromadzenie „starożytności” polskich i słowiańskich, które eksponowane były w mieszczącym się w siedzibie PTPN „Muzeum Mielżyńskich”. Obecnie towarzystwo liczy około 1000 członków, którzy zrzeszeni są w 7 wydziałach: filologiczno-filozoficznym, historii i nauk społecznych, matematyczno-przyrodniczym, lekarskim, nauk o sztuce, nauk technicznych oraz nauk rolniczych i leśnych.
Samo muzeum powołane zostało do życia 23 września 1857 r., gdy Wydział Nauk Historycznych i Moralnych PTPN zadecydował, że otworzy Muzeum Starożytności Polskich i Słowiańskich, w salach towarzystwa przy ul. Mielżyńskiego. Kontynuatorem tych tradycji muzealnych pozostaje Muzeum Archeologiczne, które do dziś posiada eksponaty przekazane na jego rzecz w pierwszym roku działalności. W 1924 r. połączone zostały zbiory archeologiczne gromadzone we wspomnianym polskim oraz niemieckim (a obecnie narodowym) muzeum w Poznaniu i tak powstał Dział Przedhistoryczny Muzeum Wielkopolskiego, kierowany przez wybitnego archeologa, badacza Biskupina, Józefa Kostrzewskiego, który z Poznania uczynił w okresie międzywojennym najważniejszy ośrodek polskiej archeologii. Po 30 latach w 1954 r. utworzono z tego działu samodzielne Muzeum Prehistoryczne, które w 1959 r. przemianowano na Muzeum Archeologiczne, a w 1967 r. przeniesiono do Pałacu Górków.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *