Stefan Stuligrosz – Akademia Muzyczna

338-stefan-stuligrosz-akademia-muzycznaur. 1920

A muzyka? Jakie życie może dać muzyka?
Mój ojciec bardzo lubił muzykę. Wcale dobrze grał na skrzypcach. Gromadził płyty z nagraniami ulubionych uwertur i operowych arii. Ale dobrze też znał nie najlepszą sytuację materialną poznańskich artystów muzyków. W okresie międzywojennym były w naszym mieście – Poznaniu – tylko dwie „liczące się” instytucje muzyczne – Państwowe Konserwatorium i Teatr Wielki […]
Nie! Stanowczo nie! Syn Piotra muzykiem nie będzie! Musi zostać kupcem! Jest uprzejmy, ujmująco grzeczny. Jasnym uśmiechem zdobywa sympatię. No, i nazwisko ma całkiem kupieckie!

Piórkiem Słowika

Stefan Stuligrosz kupcem jednak nie został. Gdy jako trzynastolatek wysłuchał Mesjasza Haendla, odkrył w sobie inne powołanie.
Abraham Lincoln mówił, że to piękne, gdy człowiek jest dumny ze swojego miasta, lecz jeszcze piękniej, gdy miasto może być dumne z niego. Do osób, którymi Poznań się szczyci, z pewnością należy profesor Stefan Stuligrosz, znany ze swojego afirmatywnego stosunku do rodzinnych stron. Chętnie śpiewał piosenkę do słów Stanisława Korkowskiego: „W Poznaniu się kocha najszczerzej / tu pocałunek ma smak”. W Piórkiem Słowika notował: „Poznań. Moje rodzinne miasto. […] W każdym okresie dla mnie inne”.
Przyszedł tu na świat 26 sierpnia 1920. Dyrygent, twórca Chóru Chłopięco-Męskiego Poznańskie Słowiki, wybitny pedagog, kompozytor ponad pół tysiąca utworów, w przeważającej mierze chóralnych i religijnych (m.in. O matko miłościwa, Modlitwa eucharystyczna do słów Jana Pawła II, Missa Brevis, Singen wir mit Fröhlichkeit, Maria durch ein’n Dornwald ging, Missa in honorem Sanctae Faustine). Swoje serce podzielił między Poznań, muzykę i ludzi, wśród których trzeba wymienić żonę Marię i trzy córki: Marię, Annę i Stefanię. „Najpierw musisz być porządnym człowiekiem! Potem dopiero możesz sobie zostać muzykiem” – wspomina ojcowskie upomnienie. Zgodnie z tą dewizą starał się wychować także swoje dzieci.
W latach 1931-1937 uczył się w Gimnazjum św. Marii Magdaleny, maturę zdał po wojnie w Liceum im. Marcinkowskiego. W czasie okupacji prowadził – przejmując pałeczkę po księdzu Wacławie Gieburowskim – zajęcia konspiracyjnego chóru. W 1945 założył Chór Chłopięco-Męski Poznańskie Słowiki, działający niebawem przy poznańskiej Filharmonii.
Studiował na Uniwersytecie Poznańskim i w Wyższej Szkole Muzycznej (dzisiejszym Uniwersytecie Muzycznym), w której później nauczał, pełnił funkcję dziekana, a wreszcie rektora. Odznaczono go Krzyżem Komandorskim, Kawalerskim Orderem Odrodzenia Polski, przyznano tytuł doktora honoris causa UAM, Akademii Muzycznej w Poznaniu oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Kto zna pogodne usposobienie, humor i charyzmę Profesora, nie zdziwi się, że został także kawalerem Orderu Uśmiechu.
Dziecięca beztroska kojarzy mu się ze Starołęką i Ratajami, z okresem młodzieńczym – Śródka. Jako dziecko bywał z rodzicami – Marianną i Piotrem – w poznańskiej Farze, gdzie siedział zasłuchany w brzmienie farnych organów. Pamięta Poznań pełen okrzyków: „Du verfluchter polnischer Hund”, pamięta schrony, gruzy, czas, gdy miasto leczyło rany wojenne.
Dyrygencką batutę z rzadka zamienia na słowicze piórko. W dziewięćdziesiątą rocznicę urodzin Stefana Stuligrosza ukazały się jego wspomnienia, pięknie wydana książka Piórkiem Słowika, ze znaczącym podtytułem O najbliższych, Poznaniu, muzyce, podróżach, chorobach, stanie wojennym i drogowskazach życia.

Joanna Roszak

 

Uniwersytet Muzyczny

Poznański Uniwersytet Muzyczny powstał w 1920 r., jest więc równolatkiem Stefana Stuligrosza. Pierwotnie funkcjonował jako Państwowa Akademia i Szkoła Muzyczna. W 1922 r. przemianowana została na Państwowe Konserwatorium Muzyczne, potem była Wyższą Szkołą Muzyczną i znów Akademią Muzyczną, a od 1981 r. jej patronem jest Ignacy Jan Paderewski, którego pomnik ma stanąć przed nią w 2018 r. – w setną rocznicę jego przemówienia, które dało początek Powstaniu Wielkopolskiemu.
Usytuowany jest w budynku przy ul. Święty Marcin 87, który zaprojektowany został w stylu północnego renesansu przez architekta Johannesa z Charlottenburga, a wzniesiony w latach 1910-1912 i początkowo służył jako Dom Ewangelicki dla niemieckich pielgrzymów przybywających do miasta. W 1997 r. dobudowane zostało nowe skrzydło zaprojektowane przez Jerzego Gurawskiego, które linią fasady nawiązuje do starego budynku, ale wykonane jest w nowoczesnych technologiach – z użyciem szkła i metalu. Obok rozbudowanego gmachu uniwersyteckiego powstała – połączona z nim – Aula Nova. Ta nowoczesna sala koncertowa uznana została w 2006 r. przez Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa za „Budowę Roku”.
Poznańska Uniwersytet Muzyczny kształci studentów na wydziałach: Kompozycji, Dyrygentury, Teorii Muzyki i Rytmiki, Wydziale Instrumentalnym, Wydziale Dyrygentury Chóralnej, Edukacji Muzycznej Muzyki Kościelnej, Wydziale Wokalnym oraz Wydziale Instrumentów Smyczkowych Harfy, Gitary i Lutnictwa. Jest jedyną w Polsce uczelnią przygotowującą do zawodu lutnika. Profesorami byli tu Feliks Nowowiejski czy Tadeusz Szeligowski, a do dziś poszczycić się może gronem sławnych absolwentów: Krzesimir Dębski, Agnieszka Duczmal, Hanna Banaszak, Zbigniew Górny, Zbigniew Wrombel, Piotr Kałużny czy Reni Jusis.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *