Teofil Lenartowicz – Posąg Światowida (trzech braci) na Ratuszu

196-teofil-lenartowicz-posag-swiatowida-ratusz1822-1893

Światowid ludzką przemówi mową:
„Słowiańska ziemio! boże ci słowo
I boże grodu powiadam miano
Kędy przejrzano, gdzie się poznano,
Wieżom i murom – i każdej ścianie:
Poznaniem zwie się wasze Poznanie!”

Założenie Poznania

Teofila Lenartowicza do napisania poematu Założenie Poznania natchnął podobno pobyt w zaborze pruskim, podczas którego zwiedził Poznań i Gniezno, a także ruiny zamku kruszwickiego nad Gopłem. Jeśli tak było rzeczywiście, to pomysł długo dojrzewał, bo pisać zaczął ponad 20 lat po wyprawie, o czym powiadamiał w liście Teklę Zmorską: „Poemat Założenie Poznania jest dziki i rozczochrany i zapewne aprobacji Akademii nie otrzyma. Rodacy moi nie znają mnie dotąd; jak wyjdą te rzeczy, będą mieli inne wyobrażenie”.
Lirnik mazowiecki jak określa się Lenartowicza – który potrafił opiewać kalinę prostymi strofami, w tym przypadku rzeczywiście stworzył „rozczochraną” opowieść. Pisana dziesięciozgłoskowcem Duma – jak prolog do Romea i Julii – opowiada dzieje dwóch zwaśnionych rodów, a dalej wątki z mitologii Słowian przeplatają się z obrazami rodem z Biblii oraz zdarzeniami z eposów germańskich. Germanów wspierają ich potężni bogowie: Odyn, Thor i oślepiające przeciwników Walkirie. Lech z kolei opowiada o radosnych słowiańskich bóstwach: Światowidzie, Radgoście, Gonidle, a trzech synów Sławy dodatkowo wspierają rośliny i zwierzęta: żbiki, wilki i tury, co świadczy o tym, że ziemia i jej dzieci wskazują Słowian jako tych, którzy mają tutaj żyć. Po zwycięskiej walce bracia wznoszą mury Poznania.
Niewiele polskich miast może legitymizować swoje początki tak starą legendą jak Poznań. Opowiada ona o trzech braciach: Lechu, Czechu i Rusie, którzy rozjechali się w różne strony świata i założyli swe państwa. Po latach tęsknota każe każdemu z nich wyruszyć, by odnaleźć pozostałych. Przypadkowo spotykają się na nadwarciańskich łąkach, a na pamiątkę tego radosnego zdarzenia postanawiają założyć miasto, które nazywają Poznaniem. Z taką legendą aż prosiło się, by to właśnie Gród nad Wartą promował się hasłem „Poznań – miasto spotkań”.
Opowieść o założeniu Poznania ma wiele wersji, a kronikarze liczne spośród nich przytaczali jako zdarzenia historyczne. Sarnicki utrzymywał, że Poznań to starożytne miasto Stragona, wymieniane obok Kalisza na bursztynowym szlaku, którego lokalizacji nikt wcześniej nie rozszyfrował, a jego nazwa miała ulec zmianie dopiero po poznaniu się (sic!) w nim Bolesława Chrobrego z cesarzem Ottonem III. Archidiakon poznański Jan twierdził z kolei, że swoją nazwę miasto zawdzięcza temu, że w nim właśnie Polacy wiarę chrześcijańską poznali. Z kolei Marcin Bielski (1551) dowodził, że nazwa grodu wzięła się od jednego z potomków Lecha zwanego Późnym, a tak określano synów-pogrobowców.
Jeszcze inną etymologię nazwy Poznania oraz znacznie młodszą metrykę przypisuje mu znana legenda o królu Kazimierzu Mnichu (Odnowicielu), który nie mogąc odbudować państwa, odłożył miecz w kościele ufundowanym przez Dąbrówkę na Ostrowie Tumskim, a gdy się modlił, Bóg nakazał mu podnieść miecz i poprowadzić zdziesiątkowane hufce przeciwko Masławowi. Rycerze Kazimierza pokonali wrogów, ale w szale bitewnym zaczęli walczyć sami ze sobą i dopiero wykrzykiwane hasło sprawiło, że się poznali, a na pamiątkę tego król założył Poznań. Ta legenda wskazuje także na inną etymologię nazwy podpoznańskich Pobiedzisk. Legenda o trzech braciach opowiada, że po szczęśliwym poznaniu zatrzymali się na obiad i stąd Pobiedziska. Legenda o Kazimierzu Mnichu w tej miejscowości lokuje miejsce starcia z Masławem, a jej nazwę wywodzi od „pobiedy” czyli zwycięstwa.
Legendy założycielskie nie tylko przekazują pamięć o przeszłości, ale przede wszystkim budują tożsamość i patriotyzm regionalny. Doskonale wagę tego rozumiał Teofil Lenartowicz, który był nie tylko poetą, ale także etnografem i współpracował z Oskarem Kolbergiem. Poznań zaś dysponuje najdoskonalszą legendą o założeniu miasta i do tego legendą o absolutnie polskim jego początku.
Historyczne początki miasta wiążą się zaś z postaciami dwóch braci – książąt Przemysła I i Bolesława Kaliskiego (zwanego także Pobożnym), którzy w 1253 r. wystawili akt lokacyjny dla Poznania, lokując go na prawie magdeburskim, a zasadźca i pierwsi osadnicy przybyli z Gubina. Miasto założone zostało na lewym brzegu Warty, na którym znacznie wcześniej znajdowały się już osady z kościołami, takie jak: Święty Gotard, Święty Wojciech czy Święty Marcin.

Paweł Cieliczko
Joanna Roszak

fot. Tomasz Koryl

Posąg Światowida (trzech braci) na Ratuszu

W Poznaniu kultywowane są legendarne opowieści o powstaniu miasta i jego założycielach. Z podtrzymywaniem tradycji służyło nadanie osiedlom mieszkaniowym na Chartowie imion: Lecha, Czecha, Rusa i Orła Białego, jak również ochrzczenie osiedlowego domu kultury „Orlim Gniazdem”.
Hołdem oddanym mitycznym założycielom miasta – o znacznie starszej metryce i znacznie głębszym znaczeniu symbolicznym – jest kamienny posąg z trzema głowami nakrytymi jednym kapeluszem. Ta charakterystyczna rzeźba umieszczona na południowej sterczynie Ratusza, podkreśla wartość zgody pozwalającej na uzyskiwanie wspólnych korzyści. Nawiązuje też do mitycznych początków miasta oraz jego związków z kulturą przedchrześcijańską, gdyż twarze braci spoglądających w trzech kierunkach nieodparcie kojarzą się z czterema twarzami Światowida.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *