Tomasz Dostatni ur. 1964
Kaponiera

064-tomasz-dostatni-kaponiera

Pamietam do dzis te wspólna rozmowe wtramwaju wPoznaniu bardzo dokładnie, nawet wiem, na którym przystanku wysiadalismy. Było to przed „Bałtykiem”, którego juz nie ma, bo na poczatku tego roku został rozebrany. Bo taki los czeka niektóre kamienice.

Zza bramy klasztoru

Tomasz Dostatni – dominikanin, rekolekcjonista, duszpasterz, publicysta, eseista, tłumacz – jest ciekawą postacią kulturalno-religijnego Poznania. Urodził się w rodzinie zamieszkującej Poznań od kilku pokoleń, od dziecka najbliższymi mu dzielnicami były Jeżyce oraz Łazarz. Uczęszczał do Liceum Poligrafi cznego mieszczącego się wówczas przy ul. Różanej 17. Nowicjat dominikański odbył w Poznaniu, studia fi lozofi czne i teologiczne ukończył w Krakowie, na Papieskiej Akademii Teologicznej. Tam też kształcił się w Kolegium Filozofi czno-Teologicznym Dominikanów oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim, uczestnicząc w wykładach z literatury polskiej i rosyjskiej. Święcenia kapłańskie przyjął 2 czerwca 1990 r. Lata 1990–1995 Tomasz Dostatni spędził w stolicy Czech. Pełnił tam funkcje mistrza nowicjatu, proboszcza Polskiej Parafi i Personalnej, korespondenta Radia Watykańskiego i Katolickiej Agencji Informacyjnej. W Pradze założył Ośrodek Kultury Chrześcijańskiej. Do Poznania wrócił w 1995 r. i objął funkcję dyrektora Wydawnictwa Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze. W tym okresie przygotował kilkadziesiąt programów telewizyjnych z cyklu Rozmowy w drodze. Jest współautorem dwutomowej książki Poznaniacy. Portretow kopa i trochę (1996–1997) oraz opracował książkę Poznańscy dominikanie (1997). Aktualnie Tomasz Dostatni związany jest nie tylko z Poznaniem, ale także z Lublinem, gdzie mieszka – choć, jak sam przyznaje, w głębi serca pozostaje „poznaniakiem żyjącym na emigracji w Lublinie”. Właśnie tam kieruje dominikańską fundacją „Ponad granicami”, organizuje tzw. Debaty Dwóch Ambon, a wraz z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej od kilku lat prowadzi program Przekraczać mury i inne. Tomasz Dostatni od wielu lat publikuje w prasie świeckiej i katolickiej. Wraz z Włodzimierzem Branieckim przeprowadził wywiad z arcybiskupem Henrykiem Muszyńskim, który wydany został pod tytułem Sługa słowa (2000). Niedawno ukazał się zapis rozmów z prymasem Czech, arcybiskupem Pragi Dominikiem Duką, przeprowadzonych właśnie przez Tomasza Dostatniego oraz Jaroslava Šubrta – Tradycja jest wyzwaniem (2012). Warto nadmienić, iż Dostatni zajmuje się tłumaczeniem z języka czeskiego – przełożył m.in. przedmowę Tomáša Halíka do esejów politycznych Václava Havla Zmieniać świat (2012). Z Halíkiem – czeskim duchownym katolickim, fi lozofem, socjologiem i teologiem, wykładającym na Uniwersytecie Karola w Pradze – Dostatni przeprowadził wcześniej wywiad-rzekę, który opublikowany został w 2011 r. w Pradze pod tytułem Smiřena různost, (Pojednana różnorodność). Z innych rozmów drukowanych z udziałem Dostatniego warto wspomnieć o tej z Szewachem Weissem (profesorem nauk politycznych, ambasadorem Izraela w Polsce w latach 2000–2003, zatytułowanej W dwoch światach (2010). Panowie rozmawiają w książce – jak pisze Paweł Smoleński – „O wierze, Bogu, o świętych i diabłach. O języku, kulturze, muzyce, sztuce. O tradycji, pamięci, obyczaju. O Niemcach, niemieckości i niemieckich samochodach. O uczuciach, o śmierci, o bólu związanym ze stratą. O życiu, które jest, jakie jest, bo ani lepszego, ani (pocieszające) gorszego po prostu nie ma”. Tomasz Dostatni jest autorem dwóch zbiorów esejów: Zza bramy klasztoru z przedmową Józefa Życińskiego (2005) oraz Przekraczać mury ze słowem wstępnym Jana Góry (2007). Krótkie historie, refl eksje, obserwacje, wspomnienia zawarte w tych felietonach dotyczą kwestii różnorodnych, a ich wspólną cechą – jak zauważa abp Życiński – jest dostrzeżenie poetyckiej głębi zdarzeń codziennych. Jan Góra podkreśla zaś niezwykle humanistyczny i otwarty wymiar tych treści: „Tomasz Dostatni proponuje sposób dialogicznego myślenia, co jest głęboko chrześcijańskie. Stara się o osobiste przeżycie wiary. Osobiste to wcale nie znaczy subiektywne. Pasją Dostatniego jest przezwyciężanie podziałów w świecie i w sobie tak, by nie ranić innych. Pragnienie obalania murów, obniżania ich, by ludzie mogli się do siebie zbliżyć i wzajemnie uznać siebie i swoją inność”.

Małgorzata Cieliczko

no images were found


Kaponiera

Kino „Bałtyk”, októrym wspomina Tomasz Dostatni, znajdowało sie w kamienicy przy rondzie Kaponiera. Kamienica została rozebrana, na jej tyłach zbudowano Hotel Sheraton, przed nim ma powstac jeden znajwyzszych biurowców wPoznaniu, apomiedzy nimi – w odrestaurowanym budynku dawnej drukarni – stoi Concordia – poznanskie centrum designu. Przed tymi budynkami nieodmiennie trwa rondo Kaponiera. Ronda to najbardziej newralgiczne punkty miasta, stad wich nazwach honorowane sa szczególne wazne postaci, zdarzenia iwartosci. Najwazniejsze rondo Poznania nazywa sie jednak po prostu Kaponiera – upamietniajac forteczna przeszłosc miasta. Skrzyzowanie ulic Roosevelta, Zwierzynieckiej iSwiety Marcin zawsze nazywane było Kaponiera inie zmieniło tego nadanie zbudowanemu wlatach 1970—1973 rondu imienia Mikołaja Kopernika. W1991 r. władze miejskie przychyliły sie do poznanskiej tradycji imimo ze astronom nie był nijak uwikłany wkomunistyczna przeszłosc, to usunieto tabliczki zjego nazwiskiem, arondo nosi oficjalna nazwe Kaponiera. Kaponiera to niska budowla fortyfikacyjna zpodziemnymi kazamatami, wyposazona wstanowiska ogniowe, słuzaca do obrony fosy lub przedpola zasadniczych fortyfikacji. Poznanska kaponiera, która powstała w1870 r., bronic miała budowanego własnie dworca kolejowego itrasy do Berlina prowadzonej wwykopie, nad którym przerzucono wiadukt (most Uniwersytecki), zktórego pochylnia (ul. Dworcowa) prowadziła do dworca. Poznanska kaponiera szybko jednak straciła swoje znaczenie militarne ijuz pod koniec XIX w. otwarto wniej ekskluzywne kasyno oficerskie. Wwyniku przebudowy zlat siedemdziesiatych XX w. Kaponiera stała sie najwazniejszym wezłem komunikacyjnym miasta, zprzejsciem podziemnym, wktórym zlokalizowano liczne punkty usługowe, sklepiki ikawiarnie. Podziemna czesc Kaponiery łaczy sie zparkingiem, który nie cieszył sie zbyt duzym zainteresowaniem istad wjego czesci zorganizowano w1996 r. Muzeum Motoryzacji, gdzie zgromadzono samochody imotocykle (najstarsze pochodza zpoczatku XX w.). Pod przejsciem podziemnym znajduja sie poforteczne kazamaty, które po II wojnie swiatowej wykorzystywane były jako magazyny win, aod lat stoja puste iczekaja na zagospodarowanie. Pomysł na nie zapewne pojawi sie po ogromnym remoncie, któremu poddawany jest obecnie ten newralgiczny punkt miasta.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *