Waldemar Łysiak – Plac Wielkopolski

208-waldemar-lysiak-plac-wielkopolskiur. 1944

Poznań, którego tak dawno nie widziałem, obce mi ukazał oblicze. Nigdy tu nie było tyle gwaru, tyle ruchu i szczęku wojskowego, co teraz. Bramy w murze okalającym gród, ponure zawsze, wydawały mi się dziwnie wesołe i umajone, choć przecież zima sroga następowała. Dawniej latem tu bywałem. Mniejsze kamieniczki, kryte gontem, plugawił wówczas tuman kurzu bijący spod kół i kopyt. Smutne były kościoły i smutne były place, na których obluz wart czyniono. Ludzie byli insi… Teraz zaś, choć miasto przybrało jawnie wojenną fizjonomię i taplało się w późnojesiennym błocku, kolorowy i krwisty wir życia rozpierał je od środka. Tłumy szlachty i chłopstwa na rynkach i na placu Sapiehy […]

Kolebka

Początek kariery literackiej Waldemara Łysiaka podwójnie wiąże się z Poznaniem. Pierwszą powieść Kolebka (1974) napisał w 1970 r. na konkurs organizowany przez Wydawnictwo Poznańskie, a jej akcja – zgodnie z warunkami konkursu – rozgrywa się na terenie Poznania i Wielkopolski. Sam autor tak wspominał okoliczności swojego debiutu: „Ożeniłem się i klepałem z żoną straszliwą biedę w pokoiku wielkości budki z >>Ruchu< Powieść opowiada o losach dwóch przyrodnich braci: Polaka Jana Karśnickiego i pół-Prusaka Dominika Rezlera. Akcja rozgrywa się w okresie od upadku powstania kościuszkowskiego do utworzenia w 1807 r. w Tylży Księstwa Warszawskiego, a jej areną – poza Poznaniem i Wielkopolską – są Kraków, Warszawa, Berlin, Genua, a nawet Gwadelupa. Tytułowa kolebka symbolizuje Wielkopolskę – kolebkę państwa polskiego, do której przybywali generał Jan Henryk Dąbrowski i Józef Wybicki, by stała się kolebką nowego państwa polskiego. Sama zaś powieść stała się kolebką dla pisarskiej kariery Waldemara Łysiaka.
Recenzenci i krytycy zgodnie podkreślali bardzo wysoki poziom debiutanckiej powieści Łysiaka, wyrażając jednocześnie niewiarę w podawane przez niego okoliczności powstania książki, gdyż jej misternie przemyślana i starannie dopracowana kompozycja wykluczała – ich zdaniem – możliwość powstania w efekcie kilkutygodniowej pracy w transie czy natchnieniu. Od początku podnoszono, jak duży dług zaciągnął Łysiak u starszych pisarzy, zwracając uwagę na zamknięcie powieści wielką sceną batalistyczną (bitwą pod Iławą Pruską) w sposób charakterystyczny dla Sienkiewicza, który Krzyżaków zakończył opisem bitwy pod Grunwaldem, Ogniem i mieczem – Beresteczkiem, a Pana Wołodyjowskiego – odsieczą wiedeńską. Jeszcze więcej Łysiak czerpał jednak chyba z Żeromskiego, a bracia Jan Karśnicki i Dominik Rezler przypominają Olbromskiego i Credo z Popiołów. Podobne uwielbienie dla Napoleona znamy zaś tylko z Pamiętników starego subiekta, co wskazuje zresztą także na konstrukcyjne powinowactwo, bo w Kolebce Łysiaka, podobnie jak w Lalce Prusa, część opowieści to autorska narracja trzecioosobowa, której bohaterem jest Rezler/Wokulski, a część to pisany w pierwszej osobie pamiętnik drugiego najważniejszego bohatera Karśnickiego/Rzeckiego.
W Wielkopolsce rozgrywa się akcja jeszcze jednej książki Łysiaka – Szachisty (1984), która powstała na podstawie angielskiego manuskryptu pt. Memoriał i opowiada o zorganizowanej w Wielkopolsce próbie porwania Napoleona Bonapartego oraz podstawienia na jego miejsce sobowtóra. Historycy, co prawda, widzą w niej więcej koncepcji i domysłów autora niż prawdy historycznej. Książka spotkała się z dużym uznaniem czytelników, co sprawiło, że stworzona – jak pisał – „gwoli ukontentowania mych empirowych fascynacji i mego mieszka”, dała autorowi podwójną satysfakcję. Apokryf historyczny stał się zaś odtąd jednym z ulubionych gatunków literackich uprawianych przez Waldemara Łysiaka.
Z Poznaniem wiąże Łysiaka jeszcze jedno bardzo spektakularne zdarzenie. Pisarz zadeklarował przekazanie swej cennej kolekcji napoleników Bibliotece Kórnickiej. Po wynegocjowaniu szczegółów porozumienia, na zamku kórnickim zorganizowano uroczystość, podczas której przed kamerami miało dojść do podpisania uroczystego aktu fundacji. Fundator zamiast złożyć podpis, przystąpił do wnikliwej lektury zawieranej umowy, po czym stwierdził, iż w jego odczuciu różni się ona od ustalanej poprzedniego wieczoru, i odmówił jej podpisania. I tak niedoszły wielki darczyńca zapamiętany został jako skandalista, a wielu zarzucało mu, że cała akcja została przez niego perfidnie ukartowana. Łysiak zapewne się tym szczególnie nie przejął, skoro jako motto do napisanej pod pseudonimem Waldemar Baldhead Perfidii umieścił cytat z… Waldemara Łysiaka: „Perfidia nie może być grzechem, cóż bowiem podlejszego nad bezradność i nudę”. Wiele można zarzucić Łysiakowi, ale ponad 40 książkami i blisko tysiącem artykułów dowiódł, że na pewno nie jest nudny.

Paweł Cieliczko

no images were found

Plac Wielkopolski

Plac Sapiehy, o którym pisze w Kolebce Waldemar Łysiak, to obecny pl. Wielkopolski, którego południowy kraniec przylega do Góry Przemysła z wznoszącym się na niej zamkiem, a północny zamyka ruchliwa ul. Solna. Wschodnia i zachodnia pierzeja zabudowane są – powstałymi w latach 1953-1955 – kamienicami wzniesionymi w stylu socrealistycznym, z wyjątkiem uczynionym dla zrekonstruowanego po wojnie w południowo-wschodnim narożniku placu budynku dawnego Sądu Nadziemskiego, odbudowanego po wojnie w ograniczonym zakresie z przeznaczeniem na budynek Archiwum Państwowego. W centralnej części placu zlokalizowane jest targowisko miejskie, stanowiące miejsce zakupu warzyw, owoców i kwiatów dla mieszkańców Starego Miasta.
Pierwotnie w tym miejscu znajdowało się przedmieście Glinki, zwane tak z powodu występujących tu złóż gliny, wydobywanych i przerabianych w kilku cegielniach. Przez teren ten przepływała Bogdanka, a w południowej części obecnego placu znajdował się staw zamkowy z młynem Krotochwila. W XVII i XVIII w. funkcjonowała w tym miejscu strzelnica Bractwa Kurkowego. W 1786 r. nabył ją, wraz z okalającym ją ogrodem, bamberski osadnik – Jan Geisler, który stworzył w tym miejscu jedną z pierwszych poznańskich kawiarni. W XVIII w. tereny wokół placu stały się własnością magnackiego rodu Sapiehów i od ich nazwiska utworzona została zwyczajowa nazwa placu, która po I wojnie światowej stała się nazwą urzędową – pl. Sapieżyński. Obecna nazwa – pl. Wielkopolski – obowiązuje od 1945 r.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *