Wincenty Różański – Łazarz

300-wincenty-rozanski-lazarz1938-2009

***
Miasto tradycjonalne
domki na Śródce
miasto rozważne jak słowo ważne
Warta dalej Rynek stary
Fara Opera
tu wnuk ci się urodzi

tu będziesz chodził samopas
tu znienawidzisz prywatę
tu z psem wyjdziesz na Łazarski Rynek
ale to nie jest ważne

są miejsca stare i nowe
jak na wiosnę nowe kasztany
są jeszcze strychy zapomnienia
i ciemnogrodu zjawy na ziemi
i poznańskie sumienia

pójdziesz nad Wartę w niedzielę
jest jeszcze nadzieja i niebo jasne
my je tam zawsze znajdziemy

już cicho zakochani wychodzą z kina
stróż zamyka bramę na Armii Czerwonej
tu zawsze kogoś pokochasz
kogo skąd mogę wiedzieć
sam jestem bez miłości i jeszcze kocham

Będziemy piękniejsi

Poznań o wielu twarzach, podlegający ciągłej i dynamicznej metamorfozie – też ten wstydliwy, stereotypowy, tradycjonalny, rozważny, Poznań zmiany warty (i Warty), miasto, gdzie wielu ludzi załatwia swoje prywatne interesy – staje się przestrzenią snucia egzystencjalnych rozważań w wierszu Wincentego Różańskiego.
Witek Różański należał do grupy studenckiej Wiatraki (1956-1959), która była raczej poetyckim klubem dyskusyjnym, nie wydała żadnego wspólnego arkusza, ani nawet artykułu programowego. Związany był z Orientacją Poetycką HYBRYDY (1960-1971), powołaną podczas dyskusji nad „Almanachem Młodych 1958/59”, która działała przy Centralnym Klubie Studentów Warszawy HYBRYDY. Wreszcie związał się z grupą poetycką Wiry (1971-1974). Tworzył poznańskie kluby studenckie Od Nowa i Akumulatory. W latach 1961-1967 pracował jako magazynier przy budowie Elektrowni Turoszów, jako księgarz-sprzedawca oraz bibliotekarz.
Debiutował wierszem Bohema na łamach „Głosu Wielkopolskiego” w 1963 r., choć jako prawdziwy debiut wskazywany jest utwór Tak to już jest… opublikowany w „Nurcie” w 1966 r. Wydał m.in. Wiersze o nauce nawigacji między kamieniami (1968), Dziecko idące jak włócznia śpiewało (1970), Mieszkam w pogodzie (1979), Frente A La Puerta Roja Del Sol (1983; meksykański wybór jego wierszy w przekładzie Barbary Stawiczak-Muncz na hiszpański), Światłolubne (1984), Nam ciszy nam wiatru potrzeba (1986), Będziemy piękniejsi (1990), Córeczka poezja (1993), Została pusta karta dań tego świata (1998), Wędrujemy do Szeol (2001). Był laureatem Medalu Młodej Sztuki, Nagrody Literackiej im. Jana Kasprowicza i XII Międzynarodowego Listopada Poetyckiego. Wyróżniono go Odznaką Honorową m. Poznania oraz tytułami: Zasłużony dla Województwa Poznańskiego oraz Zasłużony Działacz Kultury, a także Srebrnym Krzyżem Zasługi.
Pisząc o doświadczeniu przestrzeni miejskiej w twórczości Różańskiego, trzeba mieć na uwadze małomiasteczkowy, mosiński kontekst. Z podpoznańskiej miejscowości poeta przybył do Poznania w 1961 r. i zamieszkał na Górczynie, przy ul. Ostrobramskiej. Stąd rozpoczynały się miejskie wędrówki, łazęgowanie samopas – jak w przytoczonym na początku wierszu. Ze swoim przyjacielem Edwardem Stachurą lubił zachodzić do, nieistniejącego już, Baru Górczyńskiego, bardzo popularnego wśród robotników. Przesiadywał również w Pół Czarnej i Cechowej.
Miasto odczuwane jest w poezji Witka Różańskiego jako opresja. W tomie Nam ciszy nam wiatru potrzeba zostanie nazwane grobowcem (***na końcu miasta jest pole). Inny sposób realizowania toposu miasta śmierci, już nie tak bezpośredni, to przywoływanie w utworze tragicznych wydarzeń. W tomie Będziemy piękniejsi można przeczytać: „był Schumann co skoczył do Renu / i Babiński co skoczył z mostu”. Podczas wieczornego obchodu miasta oczom poety objawia się „marność tego świata” (***bogowie już posnęli; zakole). W rozmowie z Andrzejem Sikorskim i Piotrem Kępińskim powie: „Zawsze trochę obawiałem się ludzi. Teraz szczególnie. Wychodzę z domu z duszą na ramieniu. Spotkało mnie tutaj wiele przykrości. Dwa razy zostałem pobity. To byli ludzie z marginesu. Zaczepiają mnie na ulicy, przed sklepem… raz jeden miałem satysfakcję, ponieważ sam zainicjowałem zaczepkę. Z okna mojego pokoju widać drzewa, słyszę ptaki. Wiosną jest straszny hałas. Mam przykre wspomnienia związane z ptakami. Gdy śpiewały najpiękniejsze słowiki, umarł Andrzej Babiński i Stachura”. Różański zmarł 3 stycznia 2009 r.

Marcin Malczewski
Joanna Roszak

 

Łazarz

Łazarz to dzielnica rozciągająca się na południowy zachód od centrum miasta, a jej początki wiążą się z wsią leżącą na terenach należących do wildeckiego szpitala św. Łazarza. W 1900 r. tereny te zostały włączone do Poznania i rozpoczęła się intensywna zabudowa dzielnicy okazałymi secesyjnymi kamienicami, z których najwspanialsze zbudowano wzdłuż wytyczonej wówczas ul. Nowoogrodowej (obecnie Matejki) w ramach obszaru tzw. Johow-Gelände.
Poeta wskazuje jednak na część Łazarza leżącą po wschodniej stronie ul. Głogowskiej – na Rynek Łazarski. Jego okolice zabudowane są kamienicami z początku XX wieku, ale nie tak wytwornymi jak po zachodniej stronie dzielnicy. Rynek Łazarski jest zaś najbardziej tradycyjnym poznańskim bazarem. Handluje się tutaj nie tylko owocami i warzywami, ale odzieżą, obuwiem, sprzętem i wszelkimi starociami. Jest to też miejsce, w którym można posłuchać poznańskiej gwary.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *