Władysław Czarnecki 1895–1983
Stadion Miejski na Wildzie

052-wladyslaw-czarnecki-stadion-miejski-wilda

Było pogodne niedzielne popołudnie. […] Stadion obliczony był na 80 000 widzów ityle wydano biletów. Tymczasem napór tłumów na wejscia był tak silny, ze straz porzadkowa nie potrafi ła go zatrzymac. Na stadion przedostało sie 100 000–120 000 ludzi. Na trybunie głównej obok lozy honorowej był niesamowity tłok. […] Byłem pod trybuna iwidziałem, jak inz. J. Zaus porozstawiał swoich komisarzy iwachmistrzów Policji Budowlanej. Kazdy miał wyznaczony pewien odcinek do obserwacji konstrukcji nosnej. […] Pierwsze rysy pojawiły sie jeszcze przed przyjazdem prezydenta. Było jednak za pózno, aby wstrzymac tok uroczystosci. Orkiestra grała hymn narodowy, wszyscy stali na bacznosc, gdy usiedli, rysy powiekszały sie. […] Prezydent Ratajski podszedł do głowy panstwa zpropozycja opuszczenia trybuny. Podziwiałem wtedy spokój iopanowanie prezydenta Moscickiego. Zapytał, pilnie obserwujac pokazy – czy katastrofa moze nastapic juz, czy dopiero za chwile? Gdy dowiedział sie, ze zachodzi tylko obawa, iz moze nie wytrzymac, zadecydował, ze zostanie do przerwy przewidzianej wprogramie iwtedy wyjdzie, aby nie wzbudzac paniki.

To był tez mój Poznan

Władysław Czarnecki poznaniakiem został z przypadku, a potem z wyboru. Urodził się 11 czerwca 1895 r. we Lwowie, tam skończył szkoły oraz rozpoczął studia na Wydziale Architektury Politechniki Lwowskiej. Przerwał je wybuch I wojny światowej, podczas której, jako ofi cer armii austriackiej, trafi ł w 1916 r. do rosyjskiej niewoli. Powrócił dopiero w 1921 r., dokończył studia, pracował we Lwowie i Warszawie, a straciwszy pracę, wysłał swoją ofertę w odpowiedzi na ogłoszenie w „Kurierze Warszawskim” o konkursie na stanowisko architekta miejskiego w Poznaniu. W dniu 15 września 1925 r. upłynął termin składania ofert, a już 16 września otrzymał telegram: „Oferta pańska została przyjęta. Proszę o natychmiastowy przyjazd. Ratajski”. 1 października 1925 r. rozpoczął pracę w Poznaniu, w którym spędził kilkadziesiąt lat, mając ogromny wpływ na rozwój urbanistyczny miasta. Przed wojną nadzorował także budowę umocnień na granicy polsko-niemieckiej, brał udział w kampanii wrześniowej, był ofi cerem łącznikowym do spraw przerzucania żołnierzy polskich do Francji, trafi ł do Brygady Karpackiej. Ostatecznie, przez Bałkany i Bliski Wschód, przedostał się do Wielkiej Brytanii. Wykładał w Polskiej Szkole Architektury w Liverpoolu, uzyskał nominację na profesora nadzwyczajnego uniwersytetu w Londynie. Kiedy w 1946 r. otrzymał zaproszenie do ponownego objęcia stanowiska Naczelnika Wydziału Planowania i Rozbudowy Miasta Poznania, niezwłocznie powrócił do Polski. Wkład Władysława Czarneckiego w rozwój urbanistyczny miasta jest trudny do przecenienia. Przed wojną zaprojektował m.in. Dom Żołnierza im. J. Piłsudskiego, pięć klinik uniwersyteckich, osiedla mieszkaniowe przy ul. Rolnej, Saperskiej, Głogowskiej i Szamotulskiej, po wojnie zaś był autorem projektu Domu Partii, szkoły na Jeżycach i na Ratajach, koncepcji kościoła Dominikanów. Miłośnicy przyrody zawdzięczają mu zaś poznańskie kliny zieleni. Władysław Czarnecki napisał wiele prac z zakresu architektury z monumentalnym, sześciotomowym Planowaniem miast i osiedli (1964–1970). Pozostawił też liczne rękopisy, które zakupiła Biblioteka Raczyńskich, a na ich podstawie wydane zostały dwie edycje jego pamiętników: To był też moj Poznań (1987) oraz trzytomowe Wspomnienia architekta (2005–2008). Dzięki nim możemy oglądać Poznań oczami przybysza z Galicji, który wychowywał się we Lwowie i dostrzega w mieście rzeczy, których mieszkaniec już nie widzi. Zachwyca się rozwojem miasta, nowymi obiektami, rozwiązaniami urbanistycznymi i kreślonymi planami jego rozbudowy. Dostrzega też biedę i bezrobotnych, których przybywa wraz z narastaniem kryzysu światowego, i pokazuje, jak w praktyce o nich dbano. Pamiętniki to nie tylko opisy budynków, ale także portret mieszkańców miasta. Nieskrywany szacunek i zachwyt Czarneckiego wzbudza prezydent Cyryl Ratajski, poznajemy architektów miejskich, ale także konstruktorów czy majstrów budowlanych, których znaczenie dla powodzenia inwestycji bardzo doceniał. A dzięki lekturze jego wspomnień wiemy, że problemy ze stadionem to poznańska specjalność.

Paweł Cieliczko

no images were found


Stadion Miejski na Wildzie

Majstrowie budowlani nie popisali sie przy budowie Stadionu Miejskiego na Wildzie. Zbudowany on został wciagu kilkunastu miesiecy na podmokłych Łegach Debinskich. Jego konstrukcja posadowiona miała byc na wkopanych na osiem metrów betonowych słupach. Jak sie okazało, nieuczciwosc wykonawców sprawiła, ze liczne sposród nich nie miały nawet czterech metrów, dlatego obiekt nie wytrzymał nadkompletu publicznosci izaczał pekac. Autorem projektu był Sylwester Pajzderski. Dwie półkoliscie opasujace stadion trybuny wsparte były na zelbetonowej konstrukcji. Zachodnia trybune ozdabiała loza honorowa wykonana ze sztucznego kamienia, pod która urzadzono restauracje. Obiekt zaopatrzony wboisko do gier zespołowych, bieznie oraz skocznie, uroczyscie otwarto 16 maja 1929r. izaraz po inauguracji… zamknieto. W1938 r. przystapiono do jego przebudowy, ale przed wybuchem wojny udało sie rozebrac tylko trybuny izastapic je wałami ziemnymi. Wlatach 1940–1943 na terenie stadionu znajdował sie obóz pracy dla Zydów, co upamietnia pamiatkowa tablica przy drodze wiodacej do niego od ul. Królowej Jadwigi. Po wojnie obiekt został przebudowany na podstawie projektu Jerzego Hoffmana. Prace trwały siedem lat (1950–1957), choc oficjalnie nowy stadion na 60 000 osób otwarto 22 lipca 1954 r. Odtad na Stadionie im. 22 Lipca mecze piłkarskie rozgrywała zarówno poznanska Warta, jak iLech, obiekt był arena zmagan lekkoatletów, na nim odbywały sie mecze miedzypanstwowe oraz finiszowali kolarze jadacy wWyscigu Pokoju. Kolejna wielka przebudowa imodernizacja nastapiła 20 lat pózniej, ze wzgledu na organizowane tutaj w1975 r. centralne dozynki, podczas których wieniec odbierał pierwszy sekretarz PZPR Edward Gierek. Wraz zuruchomieniem w1980 r. stadionu Lecha przy ul. Bułgarskiej, stadion przy ul. Olimpijskiej stracił range najwazniejszego wmiescie. Swoje mecze rozgrywała na nim nadal poznanska Warta, aw1987 r. jego patronem został jeden zjej załozycieli – Edmund Szyc. Przez kolejne lata zaniedbany stadion zarastał ipodupadał, ajego los przypieczetowany został definitywnie decyzja otym, iz Warta Poznan wraz zLechem bedzie korzystała wspólnie zprzebudowanego na potrzeby EURO 2012 Stadionu Miejskiego przy ul. Bułgarskiej, co zapewne wkrótce doprowadzi do ostatecznej likwidacji pozostałosci wildeckiego stadionu.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *