Włodzimierz Braniecki ur. 1934
Ulica Paderewskiego

038-wlodzimierz-braniecki-ulica-paderewskiego

W Poznaniu – przygotowanie tomiku jubileuszowego. To pomysł autorski K. Bo u niej, w Poznańskiej Galerii Nowej to spotkanie z okazji 25-lecia Nagrody Iłłakowiczówny ma być. Ta galeria – blisko Starego Rynku, na ulicy Paderewskiego.
Skrzydlaty: Na Paderewskiego! Przecież ja tam właśnie, jak przypomniał to Marian Grześczak, się pojawiłem z Tobiaszem! I wędrowałem, zabierając ciebie – po Poznaniu i gdzie indziej!

Ze Skrzydlatym po Poznaniu i gdzie indziej

Osobista książka Włodzimierza Branieckiego – urodzonego w Poznaniu dziennikarza, nauczyciela, animatora, absolwenta poznańskiej polonistyki – Ze Skrzydlatym po Poznaniu i gdzie indziej, ukazała się w 2010 r. Na jej okładce widnieje też nazwisko Andrzeja Załeckiego – autora grafik do publikacji. To znamienny gest, bo Włodzimierz Braniecki od lat znajduje największą przyjemność w pracy z innymi i dla innych. Z jego inicjatywy przyznaje się w Poznaniu Medal Młodej Sztuki i ogólnopolską Nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny za najlepszy debiutancki zbiór poetycki roku.
Nad książką unosi się duch obrazu Jacka Malczewskiego przedstawiającego Tobiasza z aniołem. Tytułowy Skrzydlaty to właśnie anioł stróż, z którym rozmawia Braniecki, osobliwy kronikarz, w książce jego alter ego. Niejednokrotnie wspomina on czas spędzany z synem Stasiem, zapisuje anegdoty i wspomnienia. Odczuwa się w tej książce intensywną pracę pamięci. Obowiązek dokumentowania życia odzwierciedla się w jej kompozycji – to gąszcz myśli, nie do końca uporządkowanych zapisków, rojących się od równoważników zdań, wielokropków. To silva rerum, a na las różności Brana – jak mówią o nim przyjaciele – składają się listy, recenzje, urywki rozmów (np. z Izabellą Cywińską), wspomnień (np. Czesława Miłosza na tle parku Sołackiego). Braniecki ujawnia spisane myśli malarki Teresy Pągowskiej, której wystawę organizowała kilka lat temu w Poznaniu Katarzyna Braniecka. Pojawiają się w książce wielkopolscy literaci i plastycy, Stanisław Grochowiak, Stanisław Hebanowski, Marian Grześczak, Edward Stachura, Wincenty Różański, Krzysztof Karasek, Bianka Rolando… Autor zamyśla się nad odchodzeniem kolejnych ważnych osób (Pągowskiej, Różańskiego, Grześczaka, Zapasiewicza), sygnalizuje, że miast się zmienia, a on z przyzwyczajenia umawia się przy nieistniejącym już kinie Bałtyk lub przy hotelu Merkury, który nazywa się Mercure.
W wielu akapitach daje wyraz głębokiej sympatii dla miasta, z którym związany jest całe życie. Zacytujmy fragment rozmowy Branieckiego z małżeństwem rzeźbiarki Zuzanny Pawlickiej i malarza Włodzimierza Dudkowiaka:
„- Czym dla artysty jest Poznań?
On: – Niektórzy mówią, że to ładne miasto. Pięknych miast jest w kraju u nas dużo. Ja tu żyję tyle lat i mimo że lubię to miejsce, często muszę się starać, żeby je lubić.
– Dlaczego?
On: – Ma klimat bardziej taki praktyczny, to przeważa.
– Ale czy to jest coś złego?
On: – […] Są miasta, które mają więcej klimatu poetyckiego.
– Te jednak kwitnące za waszym oknem kasztany w parku Wilsona…
On: Są piękne. Tak, one są piękne”.
Włodzimierz Braniecki wraz z Izabellą Cywińską napisał dramat Oskarżony Czerwiec Pięćdziesiąt Sześć. Jest autorem książek Abecadło Brana, oraz Cud przemiany, która powstała z okazji trzydziestej rocznicy istnienia ruchu AA w Polsce, a także Szczuna, rozmowy z Filipem Bajonem oraz zbioru rozmów z poznańskimi rodzinami Płaszcz do „Antygony” i przygotowanej wraz z o. Tomaszem Dostatnim książki Sługa słowa – wywiadu z arcybiskupem Henrykiem Muszyńskim.

Joanna Roszak

no images were found

Ulica Paderewskiego

Początki poznańskiej Galerii Nowej sięgają lat siedemdziesiątych XX w., kiedy Włodzimierz Braniecki założył ją przy Teatrze Nowym, gdzie funkcjonowała do 1989 r. Po dziesięcioletniej przerwie wznowiła działalność z inicjatywy żony pisarza – Katarzyny Branieckiej. Galeria promuje polskich artystów, handluje sztuką, organizuje wystawy i wydaje katalogi sztuki. Od niedawna mieści się w jednej z sal pałacu Mielżyńskich, ale przez wiele lat działała w Pasażu Błękitnym przy ul. Paderewskiego, o czym wspominają bohaterowie cytowanego fragmentu.
Ulica Paderewskiego jest przyrynkową ulicą o najkrótszym rodowodzie – wybita została dopiero w 1838 r., łącząc Stary Rynek z placem Wolności. Nazwano ją ul. Nową, a obecnego patrona zyskała w okresie międzywojennym na pamiątkę tego, że przemówienie wygłoszone przez Ignacego Jana Paderewskiego z balkonu znajdującego się na niej hotelu Bazar w dniu 27 grudnia 1918 r. stało się impulsem do wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
W związku z późną metryką zabudowana została reprezentacyjnymi budynkami. U jej szczytu po południowej stronie znajduje się ostoja polskości – hotel Bazar, a potem kolejne kamienice, które prowadzą do narożnika z ul. Szkolną, gdzie znajduje się modernistyczny dom handlowy z lat trzydziestych, z charakterystycznym zaokrąglonym narożnikiem. Północną pierzeję otwiera gmach Muzeum Narodowego, wzniesionego dla promowania niemieckiej przeszłości miasta. Niżej, przy zbiegu z ul Sierocą, na miejscu rozpadających się pozostałości klasztoru franciszkańskiego, w 1911 r. powstał budynek agend miejskich. Hermann Kloth zaprojektował go w taki sposób, że bardzo ozdobną – w stylu baroku południowoniemieckiego – fasadę ustawił na dwukondygnacyjnym cokole, dzięki czemu optycznie zgubił znaczny spadek ulicy, jaki istnieje w tym miejscu. Blasku całemu założeniu nadaje piękny, mozaikowy i złocony zegar umieszczony na budynku.
Na tyle kościoła Franciszkanów, pomiędzy gmachami muzeum i agend miejskich, przy odchodzącej w górę ul. Ludgardy, powstał niewielki plac, który został architektonicznie zaprojektowany przez Adama Ballenstaedta. Na cokole stanął wykonany z piaskowca pomnik 15. Pułku Ułanów Poznańskich, autorstwa Mieczysława Lubelskiego, przedstawiający ułana na spiętym koniu, który przebija lancą smoka. Pomnik zniszczyli Niemcy w 1939 r. Zrekonstruowany ze sztucznego kamienia (dłuta Józefa Murlewskiego i Benedykta Kaszni) odsłonięty został dopiero 10 września 1982 r. Rekonstrukcja różni się jednak od projektu oryginału

Paweł Cieliczko

2 thoughts on “Włodzimierz Braniecki ur. 1934
Ulica Paderewskiego

    1. Duże wrażenie zrobiła na Wlodku poetka Joanna Borzecka.Redaktor ubolewał ,ze zniknie nagroda poetycka im Iłłakowiczówny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *