Zenon Kosidowski – Pałac Działyńskich

168-zenon-kosidowski-palac-dzialynskich1898-1978

Prace organizacyjne w Związku Literatów poznańskich są już na ukończeniu. Sala recepcyjna Pałacu Działyńskich gruntownie odnowiona i przywrócona do swego dawnego świetnego wyglądu czeka na uroczystą inaugurację nowego okresu życia literackiego w Poznaniu, które nastąpi w połowie października. Co czwartek będzie ona otwierała swoje podwoje dla gości wieczorów literackich, które Związek dla ożywienia życia umysłowego i artystycznego Poznania postanowił prowadzić jako stałą swoją instytucję.
Stworzenie w Poznaniu takiego właśnie ośrodka literackiego jest rzeczą bodaj że najpilniejszą. Czego bowiem brak w Poznaniu najsilniej się odczuwa – to przede wszystkim żywej atmosfery twórczej, takiego klimatu, któryby umożliwił scementowanie wysiłków jednostkowych i kształtowanie ich w jakiś określony profil. Nie chodzi już w tej chwili o tempo i tętno, o nasilenie i natężenie pracy twórczej w Poznaniu, ale o rzecz dla tej pracy zupełnie podstawową – o fundamenty środowiska twórców.

Czwartki literackie w Pałacu Działyńskich

Zenon Kosidowski urodził się 22 czerwca 1898 r. w Inowrocławiu, potem uczęszczał do Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu. W czasie I wojny światowej został przymusowo wcielony do armii niemieckiej, walczył w bitwie pod Verdun, gdzie został ranny. Zbiegł i brałł udział w Powstaniu Wielkopolskim (1918-1919).
Po I wojnie światowej podjął studia na wydziale humanistycznym Uniwersytetu Poznańskiego oraz zadebiutował utworami poetyckimi na łamach czasopisma „Zdrój”, z którym związał się na dłużej. Wszedł w skład grupy „Zdrój” – początkowo jako współtwórca poznańskiego ekspresjonizmu, autor programowego szkicu Z zagadnień twórczości, a od 1922 r. – członek komitetu redakcyjnego. Tak wspomina te lata w tekście „Zdrój” i ekspresjonizm. Garść refleksyj i wspomnień: „W Poznaniu zebrała się garstka młodych ludzi sterana w piekielnych wędrówkach po frontach wojennych świata i dobyła z siebie energię, do jakiej stolica Wielkopolski nie przywykła. Ośrodek handlu i przemysłu oraz tężyzny ekonomicznej stał się ośrodkiem życia artystycznego całej Polski”.
Po rozpadzie czasopisma, w latach 1923-1927 uczył w gimnazjum w Łodzi, by następnie powrócić do Poznania i związać się z wydziałem prasowym Polskiego Radia. Od 1928 r. jest Kosidowski kierownikiem literackim Rozgłośni Poznańskiej Polskiego Radia, po czterech latach zostaje jej dyrektorem. Równolegle publikuje swoją poezję w „Życiu Literackim” i „Dzienniku Poznańskim”, a także doktoryzuje się na Uniwersytecie Poznańskim na podstawie rozprawy, w której obok opisu środowiska „Tygodnika Literackiego” przedstawia historię społeczną i kulturalną Grodu nad Wartą w I połowie XIX w. (Z okresu złotego kultury Poznania, 1938).
W okresie międzywojennym jest członkiem poznańskiego Oddziału Związku Zawodowego Literatów Polskich. Przede wszystkim jednak Kosidowski reaktywuje Czwartki Literackie w pałacu Działyńskich, które miały się stać w zamyśle ich organizatora „manifestacjami sztuki i myśli”, „mostem rzuconym pomiędzy środowiskiem twórców a społeczeństwem poznańskim, pomiędzy literatami i czytelnikiem, artystą i konsumentem”. Odbyło się blisko sto dwadzieścia spotkań, przyszło na nie kilkadziesiąt tysięcy słuchaczy. „Imprezy czwartkowe stały się poważnymi krzewicielami literatury i sztuki, świadczyły o dużej energii, uporze i inicjatywie zawodowego ruchu literackiego w Poznaniu, czasem mąciły jego >>błogi spokój<<” – napisał o inicjatywie pisarza Edward Pawlak.
Wspomnieć w tym miejscu warto, że Czwartki Literackie zainicjowane zostały w 1841 r. przez Karola Libelta. Pierwsze spotkania odbywały się w Gimnazjum św. Marii Magdaleny, ale ze względu na ogromny sukces frekwencyjny szybko zostały przeniesione do większej sali w pałacu Działyńskich. Z czasem liczba zainteresowanych sukcesywnie zaczęła spadać i po dwóch latach zaprzestano ich organizowania. Idea spotkań kulturalnych reaktywowana została w 1898 r. przez prof. Heliodora Święcickiego, a po jego śmierci kontynuowana była przez prezydenta Cyryla Ratajskiego. Te imprezy odbywały się jednak nie w miejscu publicznym, ale w domach prywatnych i przeznaczone były wyłącznie dla mężczyzn. Zaczynały się od sutego posiłku, potem następowały wykłady, a wszystko kończyło się biesiadą.
W 1938 r. Kosidowski przenosi się do Warszawy, by objąć posadę wicedyrektora programowego Polskiego Radia. W pałacu Działyńskich odbywa się uroczyste pożegnanie „człowieka zdecydowanych planów i metod”. Ten niestrudzony animator życia kulturalnego i współtwórca międzywojennego poznańskiego pejzażu literackiego już nigdy do stolicy Wielkopolski nie powrócił. Na początku wojny (1939) – podobnie jak pozostali pracownicy Polskiego Radia – zostaje ewakuowany z Polski. Przez Francję i Portugalię pisarz dociera do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszka do 1951 r. Po powrocie do Warszawy zostaje członkiem ZLP i Polskiego PEN Clubu. W latach powojennych powstają jego najgłośniejsze książki o tematyce archeologiczno-historycznej: Gdy słońce było bogiem (1956), Królestwo złotych łez (1960), Rumaki Lizypa i inne opowiadania (1965), a zwłaszcza krytykowane przez środowiska chrześcijańskie Opowieści biblijne (1963) oraz Opowieści ewangelistów (1979). Wśród wielu nagród, które otrzymał, wymienić można m.in. Srebrny Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury (1938), Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (1965), Odznakę Honorową Miasta Poznania (1971) i Medal Komisji Edukacji Narodowej (1977). Zenon Kosidowski umarł 14 września 1978 r. w Warszawie.

Bartłomiej Krupa

Pałac Działyńskich

Pałac Działyńskich wybudowano w latach siedemdziesiątych XVIII w. na zlecenie pisarza wielkiego koronnego Władysława Gurowskiego. Stanął na miejscu dwóch wyburzonych kamienic, na rogu Starego Rynku i obecnej ul. Franciszkańskiej. Właściwie od samego początku – od 1776 r. – dożywotnie prawo do użytkowania pałacu miała żona Władysława Gurowskiego – Anna z Radomickich Działyńska. Ona też niedługo przed śmiercią odsprzedała swoją siedzibę synowi z pierwszego małżeństwa – Ksaweremu Działyńskiemu. W 1845 r. pałac przeszedł w posiadanie jedynego syna Ksawerego, hrabiego Tytusa Działyńskiego. Założyciel Biblioteki Kórnickiej wraz ze swoją żoną Celestyną miał sześcioro dzieci. Ich miejska siedziba (właściwa rezydencja znajdowała się w Kórniku) została więc odpowiednio przebudowana – duże sale podzielono na mniejsze. W pałacu kwitło życie rodzinne, z rzadka przerywane wizytami gości.
Na mocy testamentu, po śmierci Tytusa Działyńskiego (1861) sukcesorem pałacu został jego siostrzeniec, Władysław Zamoyski, który z powodu długów był zmuszony do wydzierżawienia większości pomieszczeń. Na drugim piętrze mieszkał w latach 1887-1923 dr Heliodor Święcicki. Na parterze pałacu mieściła się część księgarni Jana Konstantego Żupańskiego, a także różne spółki, a nawet sklep obuwniczy. Później budynek został włączony przez Zamoyskiego do Fundacji Zakłady Kórnickie i w 1924 r. przekazany narodowi polskiemu. W okresie międzywojennym to właśnie tutaj Zenon Kosidowski zainaugurował Czwartki Literackie.
Obecny gmach odbudowano w latach pięćdziesiątych, po tym jak w 1945 r. doszczętnie spłonął na skutek działań wojennych. W okresie PRL-u pałac stał się siedzibą Polskiej Akademii Nauk, która jest jego właścicielem do dzisiaj. Mieści się tutaj filia Biblioteki Kórnickiej. Mimo iż pałac przez wiele lat był siedzibą prywatną, z czasem stał się – jak napisała Maria Wicherkiewiczowa, popularna w okresie międzywojennym autorka felietonów historycznych – „przystanią pracy obywatelskiej, ogniskiem filantropii, punktem zbornym życia towarzyskiego, środowiskiem nauki i sztuk pięknych”. Niewiele się w tej mierze zmieniło. Pałac Działyńskich nadal jest jednym z ważniejszych punktów na kulturalnej mapie Poznania.

Bartłomiej Krupa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *